2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Granica

2l.pl / Charakterystyka Justyny Bogutówny

Autor: Jakub Ciczkowski     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Justyna Bogutówna – bohaterka powieści Zofii Nałkowskiej „Granica” - była jedyną, nieślubną córką kucharki Karoliny Bogutowej. Jej matka urodziła ją, będąc od kilkunastu lat wdową, stając się obiektem plotek i drwin, płacąc za romans z bogatym paniczem i macierzyństwo utratą pracy.

Justyna miała szczęśliwe dzieciństwo. Dorastała w pałacu u hrabiostwa Tczewskich w Chązebnej, ponieważ tam Karolina otrzymała posadę kucharki. Bohaterka bawiła się z córką „państwa”, ucząc się od niej przy okazji kilku francuskich słówek oraz nabywając ogłady towarzyskiej.


Gdy po paru latach Bogutowej z powodu zdrowia podziękowano za pracę, wraz z córką została przygarnięta przez pana Borbockiego, ogrodnika w Chązebnej. Justyna zaprzyjaźniła się wtedy z podkochującym się w niej Frankiem oraz z jego siostrą Jasią, która niestety szybko wyszła za mąż i wyjechała do miasta.

Tak samo, jak Jasia, tak i matka wkrótce opuściła bohaterkę. Karolinę przyjęto na służbę do Gwareckiego Folwarku, musiała skorzystać z okazji. Justyną zajęli się Borboccy, którzy czuli potrzebę opiekowania się nią, gdy w ślad za córką, także ich syn - Franek - wyjechał do miasta. Bogutówna mieszkała z nimi trzy lata i było jej u nich bardzo dobrze.




Gdy stan zdrowia Karoliny się pogorszył, gdy zaczęły się kłopoty z otyłością, a nogi bardzo puchły, zwolniono ją ze służby. Na szczęście otrzymała kolejną posadę - w dworku w Boleborzy u państwa Ziemkiewiczów. Mogła w końcu znowu być obok córki, którą zabrała ze sobą.

Justynie podobało się w Boleborzy. Skończyła dziewiętnaście lat, mieszkała z matką, która nadal była kucharką w izbie za kuchnią. W tym czasie bohaterka odnalazła w sobie talent do haftowania. Obdarowywała panią Ziembiewiczową z radością, zaskarbiając sobie życzliwość pracodawczyni matki.

Mimo iż na pierwszy rzut oka Justyna była zwykłą, prostą wiejską dziewczyną, to po bliższym poznaniu okazywała się bardzo komunikatywna, wesoła, ufna, otwarta, delikatna, spokojna i prostoduszna, pozbawiona strachu przed niebezpieczeństwem.
W tym czasie poznała Zenona Ziembiewicza, który przyjechał do rodziców na wakacje. Chłopak był pod wrażeniem jej subtelnej urody, przywodzącej na myśl ciepło, bezbronność oraz miękkość - jasnej skóry, „prostych, jasnych włosów, obciętych równo jak u chłopczyka” i „zabawnej górnej wargi, w środku podciągniętej przez krótki nosek. Jej zęby, nierówne i białe, obnażały się bez uśmiechu prawie przy każdym słowie. I były mokre”.




W częstych rozmowach Justyna jawiła się jako dziewczyna interesująca się wszystkim dookoła, wzbudzająca szacunek swoją łagodnością i grzecznością. W końcu zostali kochankami. Gdy wyjeżdżał, obiecał jej, że za rok po ukończeniu studiów wróci na wieś. Justyna była bardzo zakochana i w dziecięcy sposób naiwna, nie zdawała sobie sprawy z dzielących ich różnic społecznych i intelektualnych. A przecież on był paniczem, pochodzącym ze szlacheckiego rodu, a ona tylko prostą, wiejską dziewczyną, córką służącej u jego rodziców. Bezgraniczne zaufanie Zenonowi i wiara, że wróci po nią pokazują, że Justyna była zdolna do uczuć nie udawanych i nieskończonych, o czym wiele razy zapewniała młodego kochanka: „dla ciebie Zenon ja poszłabym nie wiem na jakie męki, nic mi nie strach, o nic nie dbam”.

Kolejnym ważnym momentem w życiu wrażliwej, nie przygotowanej do życia w dużym mieście Justyny była strata matki, tym bardziej dotkliwa, że wynikającą z trudów podróży, przebytej z chorą do szpitala czy z opieszałości lekarza, którego wezwano do cierpiącej kobiety dopiero, jak się wyspał. Bogutówna z trudem dopilnowała formalności związanych z pogrzebem, była bardzo przybita. W otrząśnięciu się z traumy nie pomógł fakt, iż z powodu braku pieniędzy w pogrzebie nie uczestniczył ksiądz.




Po śmierci starej Bogutówej samotna i zagubiona Justyna zamieszkała u dawnej przyjaciółki Jasi. Widząc, w jakiej nędzy żyje Gołąbska bohaterka szczerze jej współczuła. Aby nie być ciężarem, szybko znalazła sobie pracę służącej i opiekunki do chorej kobiety. Wypełniała swoje obowiązki rzetelnie. Wstawała rano, rozpalała ogień, przyrządzała śniadanie dla państwa i ich dwóch synów. Potem czyściła głowie rodziny buty, usługiwała jego żonie, która nie wstawała z łóżka. Bogutówna była wielokrotnie świadkiem kłótni małżeństwa wywoływanych tym, że pan miał kochankę i dawał za mało pieniędzy na dom, wymagając przy tym najlepszych rzeczy.

Ciężka praca fizyczna wpłynęła niekorzystnie na jej wygląd - jej skóra nabrała mizernej barwy, jej ręce były teraz zniszczone i szorstkie, a ubranie niedbałe i śmierdzące potem.

Przełomem w życiu Justyny było przypadkowe spotkanie na ulicy Zenona. Gdy Ziembiewicz zaprosił ją do pokoju hotelowego, opowiedziała mu o śmierci Karoliny, o zaległej pensji, niewypłaconej przez jego matkę, o ludziach, u których była na służbie. Świadomość bliskości kochanej osoby sprawiła, że Bogutówna zaczęła płakać i zgodziła się na zbliżenie. Od tej chwili młodzi zostali kochankami, a w łatwowiernej Justynie zakiełkowała nadzieja na lepsze jutro, na uniknięcie losu matki.

Nadzieję Justyny na wspólne życie z Zenonem prysły, gdy powiedziała mu, że spodziewa się dziecka. Widząc jego gniew, skonsternowana zapewniła, że nic od niego nie chce i że da sobie sama radę. Dostała resztę wypłaty, należącej się Karolinie, i usłyszała na pożegnanie zapewnienie o pomocy, gdy tylko się po nią zwróci.

Po odtrąceniu przez ukochanego Justyna – z początku radosna z powodu zajścia w ciążę - rzuciła służbę, spakowała swój kosz i przeniosła się do Jasi mieszkającej w kamienicy Cecylii Kolichowskiej. Tam wkrótce została wezwana do Elżbiety Bieckiej, niby w sprawie zameldowania. Usłyszała od nieznajomej, że jest narzeczoną Zenona, ale ze względu na dziecko, którego spodziewa się Justyna - usunie się z drogi i nie wyjdzie za niego.

Po tej rozmowie Justyna zrozumiała, że Zenon ją oszukał. Nie miał odwagi powiedzieć jej o narzeczonej, potraktował ją jak zabawkę, gdy tymczasem ona go kochała, nie miała na świecie nikogo więcej oprócz niego. Jej początkowa determinacja do samotnego macierzyństwa zamienia się w strach i bezsilność.

Dalsze losy Justyny predestynują tą bohaterkę do grona postaci tragicznych. Poddawszy się, po zasugerowaniu takiego wyjścia przez Ziembiewicza, aborcji, nie mogąc poradzić sobie z traumą straty dziecka oraz ze śmiercią Jasi Gołąbskiej, jej matki oraz dzieci, osamotniona i załamana zachorowała na schizofrenię. Zwolniła się z pracy, całymi dniami przesiadywała na grobie przyjaciółki, zaczęła śledzić dziecko Zenona, aż w końcu przestała wychodzić z domu, wpadała w stany apatyczne i depresyjne, ciągle płakała, nie jadła, nie myła się. Zdawała sobie sprawę, że coś się z nią dzieje niedobrego, że zaczyna tracić zmysły. Stała się grymaśna, wymagająca i stale niezadowolona. Gdy odratowano ją po wypiciu jodyny, wyznała Zenonowi, że słyszy głosy zapewniające ją, że jej męka się skończy, gdy go zabije. Obwiniała Ziembiewicza o swoją chorobę, obarczała winą za dokonanie aborcji, aż w końcu wkroczyła do jego gabinetu i oblała mu twarz żrącym płynem. Czekając w więzieniu na rozprawę, przyznała się do winy.

Justyna jest bohaterką tragiczną. To ofiara własnej łatwowierności i nieznajomości społecznych konwenansów. Za bardzo wierzyła w miłość Zenona. Uczucie pozbawiło ją instynktu i intuicja, doprowadzając na drogę szaleństwa.



  Dowiedz się więcej
Zofia Nałkowska - notatka szkolna
Okoliczności powstania „Granicy”
Główni bohaterowie „Granicy”
Czas akcji „Granicy”
Miejsce akcji „Granicy”
Inwersja czasowa w „Granicy” Nałkowskiej
Narracja i kompozycja „Granicy”
Znaczenie tytułu „Granicy”
Wartości artystyczne „Granicy” Nałkowskiej
„Granica” jako przykład powieści psychologicznej
Nowatorstwo powieści „Granica”
Losy Jasi Gołąbskiej (z domu Borbockiej)
Charakterystyka kamienicy Cecylii Kolichowskiej
Symbolika kamienicy Cecylii Kolichowskiej
Obraz społeczeństwa w „Granicy”
Charakterystyka rodziców Zenona Ziembiewicza
Charakterystyka Cecylii Kolichowskiej
Najważniejsze cytaty z „Granicy”
Bibliografia do „Granicy”
Moja ocena Zenona Ziembiewicza
Ocena moralna Zenona Ziembiewicza
Oskarżenie Zenona Ziembiewicza
Obrona Zenona Ziembiewicza
„Jesteśmy tacy, jakimi nas widzą inni, czy też tacy, za jakich sami się uważamy?” – rozprawka
„Człowiek ma w życiu dwa wyjścia: kształtować rzeczywistość lub poddać się jej”. Rozważ myśl na przykładzie „Granicy”
Wolność człowieka w kontekście „Granicy” Nałkowskiej
Jaki jest człowiek według „Granicy” Nałkowskiej?
Filozofia w „Granicy”
Determinacja biologiczna w „Granicy”
Sposób kreowania bohaterów w „Granicy”
Granica filozoficzna w „Granicy”
Granica psychologiczna w „Granicy”
Granica społeczna w utworze
Granica obyczajowa w utworze
Granica moralna w utworze
Symbole w „Granicy”
Motyw konfliktu pokoleń w „Granicy”
Motyw zbrodni w „Granicy”
Motyw konfliktu wewnętrznego w „Granicy”
Motyw przemiany wewnętrznej w „Granicy”
Motyw syna w „Granicy”
Motyw śmierci w „Granicy”
Motyw cierpienia w „Granicy”
Motyw żony w „Granicy”
Motyw męża w „Granicy”
Motyw kalectwa w „Granicy”
Motyw choroby w „Granicy”
Motyw dworku szlacheckiego w „Granicy”
Motyw dojrzewania w „Granicy”
Motyw szaleństwa w „Granicy”
Motyw matki w „Granicy”
Motyw władzy w „Granicy”
Motyw zdrady w „Granicy”
Motyw samobójstwa w „Granicy”
Motyw kariery w „Granicy”
Motyw księdza w „Granicy”
Motyw mieszczaństwa w „Granicy”
Motyw miłości w „Granicy”
Motyw domu (kamienicy) w „Granicy”
Motyw starości w „Granicy”
Motyw małżeństwa w „Granicy”
Obraz mieszczaństwa w „Granicy”
Charakterystyka szlachty w „Granicy”
Konflikt pokoleń w „Granicy”
Romans Zenona Ziembiewicza z Justyną
Charakterystyka Justyny Bogutówny
Miłość Zenona Ziembiewicza i Elżbiety Bieckiej
Charakterystyka Elżbiety Bieckiej
Portrety kobiece w „Granicy”
Plan wydarzeń „Granicy”
Kariera Zenona Ziembiewicza
Charakterystyka Zenona Ziembiewicza
Przemiana wewnętrzna Zenona Ziembiewicza
Dzieciństwo i młodość Zenona Ziembiewicza
Losy Cecylii Kolichowskiej
Granica streszczenie
„Granica” - wprowadzenie