2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Dżuma

2l.pl / Opis rozwoju epidemii w Dżumie

Autor: Jakub Ciczkowski     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Pierwszym objawem obecności dżumy w Oranie były martwe szczury leżące na ulicach. 16 kwietnia 194. roku doktor Rieux natknął się na jednego z padniętych gryzoni pod swoim gabinetem, lecz nie przywiązał do tego większej uwagi. Wieczorem tego samego dnia lekarz znalazł kolejnego szczura na schodach kamienicy. Dozorca Michel, który przykładał wiele uwagi do czystości, był przekonany, że martwe zwierzęta to efekt niewybrednego żartu jakiś urwisów.

Wkrótce mieszkańcy miasta, zwłaszcza biednych dzielnic, zaczęli dostrzegać coraz więcej zdechłych gryzoni, co wzbudziło ich niepokój. Po upływie zaledwie dwóch dni „(…) od peryferii aż do centrum miasta, wszędzie, którędy tylko przechodził doktor Rieux, wszędzie, gdzie gromadzili się nasi współobywatele, szczury leżały stosami w kubłach na śmiecie albo długimi szeregami w rynsztokach. (…) Polecono służbie odszczurzania zbierać martwe szczury co dzień o świcie. Potem dwa wozy służbowe miały odwozić zwierzęta do zakładu oczyszczania miasta, by je spalić”.


Czwartego dnia szczury zaczęły całymi gromadami wylegać na najbardziej uczęszczane ulice i place, by tam masowo zdychać. Zdarzało się, że przechodnie potykali się o martwe gryzonie. Oczywiście zjawiskiem zaczęły interesować się media. Agencja Infdok ogłosiła, iż samego tylko 25 kwietnia zebrano i spalono 6231 szczurów. Trzy dni później wynik przekroczył osiem tysięcy. Stało się jasne, że w mieście dzieje się coś niedobrego. Wreszcie agencja podała, że zjawisko ustało.

Tego samego dnia doktor Rieux zaobserwował niepokojące objawy choroby u dozorcy Michela: błyszczące oczy, świszczący oddech, bóle szyi, pod pachami i w pachwinach. Wieczorem mężczyzna wymiotował żółcią, podskoczyła mu gorączka, nabrzmiałe gruczoły i kończyny, a także ciemne plamy na boku. Michel uskarżał się na wielki ból wewnątrz brzucha. 30 kwietnia zmarł dozorca – pierwsza udokumentowana ludzka ofiara nieznanej choroby.




Kolejne podobne przypadki bardzo zaniepokoiły doktora Rieux. W rozmowie z zaprzyjaźnionym lekarz Castelem główny bohater nie miał wątpliwości, że mają do czynienia z dżumą: „to niemal niewiarygodne. Ale zdaje się, że to dżuma”. Obydwaj nie brali jednak pod uwagę tego, że mogą mieć do czynienia z tak wielką epidemią.

W dzień po nadzwyczajnym posiedzeniu lekarzy prefektury w mieście rozwieszono plakaty informujące o zaraźliwej gorączce. Podjęto również pewne działania: nakazano zgłaszać wszystkie przypadki wysokiej temperatury, chorych izolowano, ich domy poddawano dezynfekcji, a rodziny obserwacji. Liczba ofiar śmiertelnych zaczęła rosnąć. Tego samego dnia, w którym wywieszono plakaty zmarło dwanaście osób.

Gorące dni sprzyjały rozwojowi epidemii. Wkrótce każdego dnia zaczęto odnotowywać nawet po czterdzieści zgonów. Dzięki szczepionce, która dotarła do miasta z Urzędu Generalnego Gubernatora wydawało się, że rozprzestrzenianie się choroby zostało powstrzymane. Po dwóch dniach spadku liczby ofiar, sytuacja uległa nagłemu pogorszeniu. Prefekt otrzymał wówczas oficjalną depeszę: „Ogłoście stan dżumy. Zamknijcie miasto”.




Bramy Oranu zatrzasnęły się. Nikt nie miał prawa opuścić miasta, ani wjechać do niego z zewnątrz. Epidemia wyraźnie nabrała tempa. W piątym tygodniu zabrała trzysta dwadzieścia jeden osób, a w szóstym o dwadzieścia cztery więcej. Wśród mieszkańców rozniosła się plotka, że alkohol jest w stanie zabić bakcyla dżumy, przez co zyski ze sprzedaży napojów wyskokowych drastycznie wzrosły.

Pod koniec maja miasto nawiedziła fala upałów, co bardzo sprzyjało rozwojowi epidemii. Mieszkańcy miasta zdawali sobie z tego sprawę, dlatego nastroje w Oranie uległy gwałtownemu pogorszeniu, co zaowocowało nawet zamieszkami. W celu monitorowania rozmiarów zarazy powstała nawet specjalna gazeta „Kurier Epidemii”.




W sierpniu dżuma przekroczyła granice biednych dzielnic i wdarła się do centrum Oranu. Wówczas władze postanowiły zamykać te części miasta, w których notowano największe straty. Wywołało to wśród mieszkańców wielkie niezadowolenie. Niektórzy z nich podpalali nawet swoje własne domy, by w ten sposób rozprawić się z bakcylem dżumy. Policja odnotowała wówczas nagły wzrost liczby przestępstw. Decyzją władz miasta zaostrzono kary za kradzieże i napaści. Powstał również problem z miejscem na cmentarzu. Okazało się, że przez dżumę wszystkie kwatery zostały już zajęte. Wkrótce zarządzono masowe pochówki, co również okazało się rozwiązaniem doraźnym. Jednym wyjściem było więc palenie zwłok.

Mieszkańcy miasta z czasem przyzwyczaili się do nowych warunków życia. Uodpornili się na widok trupów na ulicach, przestali też tęsknić za bliskimi. Skupili się na tym, by nie dać się zabić chorobie. Wielu z obywateli utraciło jednak psychiczną odporność.

Apogeum epidemii przypadło na przełomie lata i jesieni: „Przez wrzesień i październik dżuma trzymała miasto zgięte w swym uścisku”. Liczba ofiar przestała już kogokolwiek interesować. Pod koniec października zmarł synek sędziego śledczego Othona, na którym Rieux wypróbował najlepsze dotychczas serum Castela.

Z początkiem listopada wyodrębniono drugi rodzaj dżumy. Poza dymieniczną odnotowywano również przypadki zachorowań na typ płucny, o wiele bardziej bolesny. Na stadionie miejskim władze urządziły obóz dla osób objętych kwarantanną.

Pomimo wyjątkowo mroźnego grudnia, epidemia wcale nie zwalniała. Przełom nastąpił dopiero po nowym roku. Zaraza wyraźnie zahamowała: „Serum Castela przyniosło nieoczekiwane sukcesy, nie znane dotychczas. Każdy ze środków stosowanych przez lekarzy, które przedtem nie dawały żadnego rezultatu, stawał się nagle niezawodny. Zdawało się, że z kolei dżuma jest osaczona i jej niespodziana słabość staje się siłą stępionej broni, jaką z nią dotąd walczono”.

Zanim w lutym otworzono bramy miasta i ogłoszono koniec epidemii, dżuma atakowała kilkukrotnie z mniejszą siłą. Ostatnimi, pechowymi ofiarami zarazy byli między innymi sędzia Othon i Jean Tarrou.



  Dowiedz się więcej
Dżuma - streszczenie
Dżuma jako powieść parabola
Albert Camus - notka biograficzna
Dżuma a Dziennik roku zarazy
Dżuma - opracowanie
Dżuma Alberta Camus - bohaterowie, wiadomości wstępne
Józef Grand - charakterystyka
Rambert - charakterystyka
Doktor Rieux - charakterystyka
Tarrou - charakterystyka
Cottard, Ojciec Paneloux - opis postaci
Albert Camus - Dżuma - problematyka
Dżuma Alberta Camus - cytaty
Bibliografia do „Dżumy”
Dżuma - najważniejsze cytaty
Opis rozwoju epidemii w Dżumie
Czy człowiek może być mocniejszy od dżumy?
„Trzeba tylko iść naprzód w ciemnościach, trochę na oślep, i próbować czynić dobrze” - rozprawka
„(…) bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika” - rozprawka
Interpretacja kazań ojca Paneloux
Postawy ludzkie w „Dżumie”
„Dżuma” jako nakaz etyki heroicznej
Problem ludzkiej odpowiedzialności w „Dżumie”
Problem ludzkiej wolności w „Dżumie”
„Ludzie są raczej dobrzy niż źli” - rozprawka
Motyw Boga i religii w „Dżumie”
Motyw choroby w „Dżumie”
Motyw przemiany wewnętrznej w „Dżumie”
Motyw cierpienia w „Dżumie”
Motyw śmierci w „Dżumie”
Motyw lekarza w „Dżumie”
Motyw zła w „Dżumie”
„Dżuma” jako traktat o człowieku
„Dżuma” jako powieść o buncie
„Dżuma” jako powieść o wojnie
„Dżuma” jako powieść egzystencjalna
„Dżuma” jako traktat moralny
„Dżuma” jako powieść o ludzkiej moralności i solidarności
Heroiczne tworzenie siebie w świecie grozy i absurdu na przykładzie „Dżumy”
„Dżuma” jako powieść-parabola
Pozostali bohaterowie powieści Dżuma
Cottard – charakterystyka postaci
Joseph Grand – charakterystyka postaci
Ojciec Paneloux – charakterystyka postaci
Raymond Rambert – charakterystyka postaci
Jean Tarrou – charakterystyka postaci
Doktor Bernard Rieux – charakterystyka postaci
Moralność w „Dżumie”
Filozofia w „Dżumie”
Narracja w „Dżumie”
Kompozycja „Dżumy”
Czas i miejsce akcji „Dżumy”
Plan wydarzeń Dżumy
Interpretacja motta Dżumy
Interpretacja tytułu Dżuma
Albert Camus – życiorys pisarza
„Dżuma” - streszczenie