2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Dżuma

2l.pl / Interpretacja kazań ojca Paneloux

Autor: Jakub Ciczkowski     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Dwa kazania wygłoszone przez ojca Paneloux w „Dżumie” można pojmować jago chrześcijański głos w tej w znacznej mierze ateistycznej powieści. Diametralną różnicę, jaką można zaobserwować między wystąpieniami jezuity, wywołało dramatyczne przeżycie – straszliwie długa agonia i śmierć młodego Filipa, której świadkiem był właśnie kapłan. To dramatyczne wydarzenie wyraźnie zmieniło podejście Paneloux do sprawy zarazy.

Pierwsze kazanie było zaplanowane jako zwieńczenie tygodnia modlitw, zorganizowanego w kilkanaście dni po wybuchu epidemii. Tłumnie zgromadzeni wierni, którzy oczekiwali wówczas słów otuchy i wskazówek, lecz już po pierwszym zdaniu kazania zrozumieli, że dostaną co innego. Kapłan zaczął bowiem swoje przemówienie od słów: „Bracia moi, doścignęło was nieszczęście, bracia moi, zasłużyliście na nie”. Z relacji narratora dowiadujemy się, że kiedy zgromadzonych w katedrze przeszedł wówczas prąd.


Paneloux dowodził, że Bóg używał już w przeszłości zarazy jako broni do rażenia nieprzyjaciół, by ci padali przed nim na kolana. Kapłan zapewniał, że „Sprawiedliwi mogą być bez obawy, ale słusznie drżą źli”. Według zakonnika dżuma miała służyć Bogu do oddzielenia ziarna od słomy, której w tym przypadku jest znacznie więcej. Według Paneloux „przebrała się miarka” i Bóg stracił cierpliwość do ludzi, którzy nadwerężyli jego litości. Wreszcie Pan został zmuszony, aby „odwrócić oczy” od niewiernych obywateli miasta.

Jezuita przekonywał, że dżuma wynika wyłącznie z boskiej woli. Obrazował ją jako anioła „pięknego jak Lucyfer i olśniewającego jak samo zło”, któremu człowiek w żaden sposób nie możne się sprzeciwić. Właśnie tak przedstawił „bicz” Pana, który przesieje zboże od plewy, aby w ten sposób przygotować podłoże dla nowego siewu, z którego zbierze „żniwo prawdy”.




Paneloux pouczał wiernych, że sami byli sobie winni boskiej kary. Zapewniał, że nie wystarczy pokazać się w niedzielę w kościele, aby zapewnić sobie przychylność Pana. Jednak „Bóg nie jest letni” i oczekuje od nas znacznie więcej. Zniecierpliwiony i stęskniony za swoim ludem Stwórca zesłał na niego plagę, by móc mieć go tylko dla siebie – przekonywał zakonnik.

Najważniejszym przesłaniem pierwszego kazania była myśl: „Nawet ta plaga, która was zabija, uszlachetnia was i wskazuje drogę”. Dla lepszego zobrazowania swojego przekazu przywołał przykład ze średniowiecznej Abisynii, której mieszkańcy uważali, że śmierć na dżumę zapewni życie wieczne. Pragnął dać do zrozumienia, że Bóg przemienia zło w dobro, więc nie należy obawiać się zarazy. Paneloux zakończył płomienne przemówienie słowami: „Oto, bracia moi, ogromne pocieszenie, jakie chciałem wam ofiarować, abyście wynieśli stąd nie tylko słowo, które chłoszcze, ale i słowo, które koi”

Drugie kazanie Paneloux wygłosił kilka miesięcy później już przed znacznie bardziej przerzedzonym audytorium. Wiernych było nie tylko mniej fizycznie, ale przede wszystkim przybyło wśród nich osób, które odwróciły się od kościoła po tym, co przeżyły. Znaczna część obywateli miasta zamiast chodzić na msze wolała zaczytywać się w przeróżnych wróżbach i zmyślonych przepowiedniach, których największą zaletą było to, że podnosiły na duchu. Przed takimi właśnie słuchaczami musiał stanąć odmieniony ojciec Paneloux, który jeszcze nie tak dawno pouczał wiernych, że nie dość, iż sami sobie zasłużyli na dżumę to powinni przyjąć ją z wdzięcznością, ponieważ taka jest wola Boga.




Różnica między pierwszym i drugim kazaniem szybko została zauważona przez zgromadzonych. Przede wszystkim „Paneloux mówił tonem łagodniejszym, z większym namysłem niż za pierwszym razem, i zebrani zauważyli kilkakrotnie, że z wahaniem dobiera słowa. Rzecz ciekawsza jeszcze, że nie mówił już «wy», ale «my»”.

Jezuita nie zamierzał już tłumaczyć czym jest dżuma. Nie miał zamiaru wdawać się w teoretyczno-teologiczne dywagacje. Zamiast tego zalecał wiernym, by nie starali się zrozumieć epidemii, ale wynieśli z niej jak najwięcej nauki. Paneloux uważał, że nie wszystko można jasno wytłumaczyć: „są rzeczy, które można wyjaśnić w stosunku do Boga, i inne, których wyjaśnić nie można”.




Nawet pojmowanie świata w kategoriach dobra i zła czasami się nie sprawdza. Zakonnik posłużył się tu przykładem śmierci niewinnego dziecka, które z pozoru wydaje się bezużytecznym okrucieństwem. Wyjawił, że sam nie może zrozumieć, dlaczego Bóg pozwala na takie rzeczy, ale ufa Panu, ponieważ ten z pewnością miał w tym jakiś cel, którego człowiek nie jest w stanie pojąć.

Paneloux przekonywał, że mieszkańcy miasta zostali postawieni przed wielką próbą przez Boga: „Bracia moi, chwila nadeszła. Trzeba we wszystko uwierzyć albo wszystkiemu zaprzeczyć. A któż spośród was ośmieliłby się wszystkiemu zaprzeczyć? (…) Bóg udziela dziś łaski istotom przez siebie stworzonym, zsyłając im nieszczęście, jakiego trzeba, by mogły udźwignąć największą cnotę: Wszystko lub nic”. Zalecał przyjęcie postawy upokorzenia i zgody, która nie powinna jednak polegać na całkowitym poddaniu się dżumie. Jezuita zobrazował swoje przesłanie: „Nie należy słuchać tych moralistów, którzy powiadają, że trzeba paść na kolana i poniechać wszystkiego. Trzeba tylko iść naprzód w ciemnościach, trochę na oślep, i próbować czynić dobrze. Jeśli zaś idzie o resztę, trwać i zdać się na Boga, nawet wówczas, gdy jest to śmierć dzieci, i nie szukać pomocy dla siebie”.

Zasadnicza różnica pomiędzy kazaniami polega na zupełnie innym podejściu Paneloux do wiernych i samego zagadnienia zarazy. Najpierw pojmował ją w kategoriach zasłużonej kary, której obywatele miasta musza się poddać. Zapewniał, że żaden człowiek nie może się sprzeciwić „aniołowi dżumy”. Jednak kilka miesięcy później zmienił zdanie mówić, że nie można pozostawać na pozycji biernej zgody na nieszczęście dziejące się dookoła. Prosił wiernych, by nieśli sobie nawzajem pomoc w tych trudnych chwilach i pozostawali wierni Bogu, ponieważ On z pewnością miał jakiś cel w zesłaniu dżumy, lecz człowiek nie jest w stanie go pojąć. Za swoje drugie kazanie, które zatytułował „Czy kapłan może radzić się lekarza?”, Paneloux został niemal posądzony o herezję, a jego kariera w zakonie jezuitów „zawisła na włosku”.



  Dowiedz się więcej
Dżuma - streszczenie
Dżuma jako powieść parabola
Albert Camus - notka biograficzna
Dżuma a Dziennik roku zarazy
Dżuma - opracowanie
Dżuma Alberta Camus - bohaterowie, wiadomości wstępne
Józef Grand - charakterystyka
Rambert - charakterystyka
Doktor Rieux - charakterystyka
Tarrou - charakterystyka
Cottard, Ojciec Paneloux - opis postaci
Albert Camus - Dżuma - problematyka
Dżuma Alberta Camus - cytaty
Bibliografia do „Dżumy”
Dżuma - najważniejsze cytaty
Opis rozwoju epidemii w Dżumie
Czy człowiek może być mocniejszy od dżumy?
„Trzeba tylko iść naprzód w ciemnościach, trochę na oślep, i próbować czynić dobrze” - rozprawka
„(…) bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika” - rozprawka
Interpretacja kazań ojca Paneloux
Postawy ludzkie w „Dżumie”
„Dżuma” jako nakaz etyki heroicznej
Problem ludzkiej odpowiedzialności w „Dżumie”
Problem ludzkiej wolności w „Dżumie”
„Ludzie są raczej dobrzy niż źli” - rozprawka
Motyw Boga i religii w „Dżumie”
Motyw choroby w „Dżumie”
Motyw przemiany wewnętrznej w „Dżumie”
Motyw cierpienia w „Dżumie”
Motyw śmierci w „Dżumie”
Motyw lekarza w „Dżumie”
Motyw zła w „Dżumie”
„Dżuma” jako traktat o człowieku
„Dżuma” jako powieść o buncie
„Dżuma” jako powieść o wojnie
„Dżuma” jako powieść egzystencjalna
„Dżuma” jako traktat moralny
„Dżuma” jako powieść o ludzkiej moralności i solidarności
Heroiczne tworzenie siebie w świecie grozy i absurdu na przykładzie „Dżumy”
„Dżuma” jako powieść-parabola
Pozostali bohaterowie powieści Dżuma
Cottard – charakterystyka postaci
Joseph Grand – charakterystyka postaci
Ojciec Paneloux – charakterystyka postaci
Raymond Rambert – charakterystyka postaci
Jean Tarrou – charakterystyka postaci
Doktor Bernard Rieux – charakterystyka postaci
Moralność w „Dżumie”
Filozofia w „Dżumie”
Narracja w „Dżumie”
Kompozycja „Dżumy”
Czas i miejsce akcji „Dżumy”
Plan wydarzeń Dżumy
Interpretacja motta Dżumy
Interpretacja tytułu Dżuma
Albert Camus – życiorys pisarza
„Dżuma” - streszczenie