2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Dżuma

2l.pl / „Dżuma” jako traktat o człowieku

Autor: Jakub Ciczkowski     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Chociaż sam Camus mówił o sobie: „Nie, nie jestem egzystencjalistą. Sartre i ja zawsze jesteśmy zdumieni, gdy łączy się ze sobą nasze nazwiska…” wiele z jego dzieł uważa się za kluczowe dla rozwoju właśnie tego nurtu filozoficznego. Za najważniejsze z nich uważa się przede wszystkim „Obcego” i „Mit o Syzyfie”, również i „Dżumę”.

Pamiętając, że w centrum filozofii egzystencjalnej zawsze znajdował się człowiek, to nie da się nie zauważyć, że podobne miejsce zajmuje on w twórczości Camusa. Wszystkie jego dzieła dotyczą wszelkich zagadnień związanych z naszym istnieniem, jego sensem, trudnościami jakie ze sobą niesie i absurdu, jaki je otacza.


Głównym bohaterem „Dżumy” jest doktor Rieux, który uważał siebie za „człowieka zmęczonego światem, który czuje jednak sympatię dla bliźnich i ze swej strony jest zdecydowany nie przystać na niesprawiedliwość i ustępstwa”. Postać niestrudzonego lekarza jest doskonałym uosobieniem najwyższych wartości egzystencjalnych. Doktor, uważany często za alter ego Camusa, pełni wobec czytelnika nie tylko rolę przewodnika po zadżumionym Oranie, ale przede wszystkim po moralności i naturze człowieka.

Przede wszystkim Bernard starał się przekonać nas, odbiorców, że: „Człowiek to nie idea (…)”. Dla niego ludzkie życie było absolutnie najwyższą wartością, którą przysiągł bronić za wszelką cenę. Jego poglądy były bardzo racjonalne i przyziemne, dlatego nie interesowały go kwestie ideologiczne, a jedynie niesienie pomocy drugiemu człowiekowi. Widać to doskonale w słowach wypowiedzianych przez doktora w kierunku ojca Paneloux: „Zbawienie człowieka to zbyt wielkie słowo dla mnie. Nie idę tak daleko. Interesuje mnie jego zdrowie, przede wszystkim zdrowie”. W czasie epidemii szybko przyjął postawę niemal wypranego z emocji, co znacznie ułatwiało mu pracę w tak ekstremalnych przecież warunkach.




Ludzie, z którymi się wówczas stykał mówili mu: „Pan nie ma serca”. Jednak narrator zapewniał: „Ależ tak, miał serce. Służyło mu do tego, by mógł wytrzymać dwadzieścia godzin na dobę, podczas których widział, jak umierają ludzie stworzeni do życia. Służyło mu do tego, by mógł rozpoczynać każdego dnia na nowo. Na to miał dość serca. Jak to serce mogło dać życie? Nie, w ciągu dnia nie udzielał pomocy, ale informacji. Oczywiście tego nie można nazwać zawodem człowieka. Lecz w końcu, komu z tego sterroryzowanego i zdziesiątkowanego tłumu pozostawiono wolny czas na zawód człowieka?”. Widzimy zatem, że Rieux za wszelką cenę usiłował pozostać człowiekiem, lecz epidemia niesamowicie mu to utrudniała. Wielu z mieszkańców Oranu nie wytrzymało tej próby, jemu się jednak udało. Zachował w sobie dość człowieczeństwa by wstawać każdego ranka z przekonaniem, że musi wyjść na ulicę i uratować tyle żyć, ile tylko będzie możliwe. W postawie doktora rysowały się wyraźnie charyzma, upór, szlachetność oraz to, że się nie poddawał mimo przytłaczająco niesprzyjających okoliczności.

Doktor Rieux był niezwykle skromną i pokorną osobą. Zdawał sobie sprawę ze swoich słabości, o czym nie bał się mówić: „Sądzę, że nie mam upodobania do bohaterstwa i świętości. Obchodzi mnie tylko, żeby być człowiekiem”. W jego rozumieniu być człowiekiem oznaczało tyle samo, co być uczciwym. W jego rozumieniu uczciwość polegała na możliwe jak najbardziej sumiennym wykonywaniu zawodu, w jego przypadku zawodu lekarza.

Jako nosiciel myśli egzystencjalnej Rieux wyzbył się Boga. Bohater Camusa ma stanowić przykład na to, że to człowiek decyduje o własnym istnieniu, a nie żadna nadprzyrodzona siła. Doktor jasno mówił, że „gdyby wierzył we wszechmogącego Boga, przestałby leczyć ludzi, zostawiając Bogu tę troskę. Ale ponieważ nikt na świecie, nawet Paneloux, choć sądzi, że w Boga wierzy, nie wierzy w niego w taki sposób, ponieważ nikt nie poddaje się całkowicie, on, Rieux, myśli, że tu przynajmniej jest na drodze prawdy, skoro walczy przeciw światu takiemu, jaki jest”. Widzimy zatem, że nie tylko nie wierzył w Boga, ale i podważał całkowitą wiarę w Stwórcę innych ludzi, nawet jezuickiego zakonnika. W jego mniemaniu sami musimy stawić czoła życiu, które polega na niezwykle trudnej sztuce codziennego dokonywania wyborów pomiędzy dobrem a złem, a często złem a mniejszym złem. Ponadto ludzka egzystencja zagrożona jest wszechobecnym złem i absurdem, wobec którego wszyscy mamy obowiązek się buntować.




Doktor dał przykład nie tylko na to, jak postępować w trudnych sytuacjach, ale w znacznej mierze pokazał czytelnikowi jak żyć. Jednym z głównych przesłań wynikających z analizy jego zachowań jest miłość do bliźniego. Przykład Rieux uświadamia, że zawsze należy stawiać drugiego człowieka na piedestale, ponieważ „w ludziach więcej rzeczy zasługuje na podziw niż na pogardę”. Widząc wiwatujących mieszkańców miasta, którzy świętowali odejście zarazy zapominając na moment o poniesionych stratach, doktor pomyślał: „Stary miał rację, ludzie są zawsze tacy sami. Ale w tym była ich siła i ich niewinność, i mimo całego bólu Rieux czuł, że tu z nimi się łączy”.

Ostatecznie Rieux zwyciężył, choć wewnątrz czuł się jak przegrany. Zdawał sobie jednak sprawę, że postąpił właściwie. Zrobił dokładnie to, co do niego należało. W czasie dżumy pozostał człowiekiem, a jego opowieść stała się „świadectwem tego, co należało wypełnić i co niewątpliwie powinni wypełniać nadal, wbrew terrorowi i jego niestrudzonej broni, mimo rozdarcia osobistego, wszyscy ludzie, którzy nie mogąc być świętymi i nie chcąc zgodzić się na zarazy, starają się jednak być lekarzami”.




Tarrou jest drugą postacią, która ma do przekazania ważne przesłanie o człowieku i tym, jak powinien on postępować w świecie. Przyjaciel doktora stanowił przykład wojującego humanisty, którego celem życiowym było zniesienie kary śmierci. Mężczyzna podróżując po świecie angażował się w wiele wydarzeń, podczas których zawsze stawał po stronie słabszych i pokrzywdzonych. Nabrał wówczas przekonania, że człowiek nie jest z natury dobry. Każdy z nas „nosi w sobie dżumę, nikt bowiem, nie, nikt na świecie nie jest od niej wolny”. W jego słowach dżuma oznaczała najczęściej czyste i odwieczne zło. Skoro każdy człowiek jest nim skażony, to jak ma sobie z nim radzić? Odpowiedź Tarrou na to pytanie jest prosta: „trzeba czuwać nad sobą nieustannie, żeby w chwili roztargnienia nie tchnąć dżumy w twarz drugiego człowieka i żeby go nie zakazić. Mikrob jest czymś naturalnym. Reszta, zdrowie, nieskazitelność, czystość, jeśli chce pan tak to nazwać, to skutek woli, i to woli, która nie powinna nigdy ustawać. Uczciwy człowiek, który nie zaraża niemal nikogo, to człowiek możliwie najmniej roztargniony. A trzeba woli i napięcia, żeby nie ulec nigdy roztargnieniu!”.

W powieści możemy znaleźć wiele uniwersalnych prawd o społeczeństwie. Na przykładzie mieszkańców Oranu Camus zdradził wiele swoich przemyśleń odnośnie kondycji współczesnego świata i zamieszkujących go ludzi. Przykładem może być opisanie reakcji obywateli miasta na zarazę: „Nasi współobywatele byli pod tym względem tacy sami jak wszyscy, myśleli o sobie, inaczej mówiąc, byli humanistami: nie wierzyli w zarazy. Zaraza nie jest na miarę człowieka, wiec powiada się sobie, że zaraza jest nierzeczywista, to zły sen, który minie. Ale nie zawsze ów sen mija i, od złego snu do złego snu, to ludzie mijają, a humaniści przede wszystkim, ponieważ nie byli dość ostrożni. Nasi współobywatele nie ponosili większej winy niż inni; zapominali o skromności, tylko tyle, i myśleli, że wszystko jest jeszcze dla nich możliwe, co zakłada, że zarazy są niemożliwe. Nadal robili interesy, planowali podróże i mieli poglądy. Jak mogli myśleć o dżumie, która przekreślała przyszłość, przenoszenie się z miejsca na miejsce i dyskusje? Uważali się za wolnych, a nikt nie będzie wolny, jak długo będą istniały zarazy”. Widzimy zatem, że Orańczycy zareagowali na zarazę w podobny sposób, w jaki społeczeństwo europejskie przyjęło wieść o inwazji nazistowskich Niemiec na Polskę w 1939 roku.

Camus zawarł w swojej powieści wspaniałe przesłanie o ludzkiej solidarności. „Ach, to prawda, że ludzie nie mogą obejść się bez ludzi (…)”, mówi narrator, czyli doktor Rieux. Wypadki opisane w „Dżumie” są najlepszym dowodem na to, że faktycznie tak jest. Gdyby nie inicjatywa obywatelska Tarrou i Rieux, którzy bez chwili zastanawiania się podjęli walkę z dżumą formując oddziały sanitarne, epidemia wybiłaby wszystkich obywateli miasta. Z drugiej strony na kartach powieści możemy znaleźć słowa Cottarda: „Może pan być tego pewien, powiadam panu. Jedyny sposób, żeby ludzie byli razem, to zesłać im dżumę. Niech pan rozejrzy się wokół siebie”. Wypowiedź rentiera stanowi pewną przeciwwagę dla ostatecznego przesłania książki. Camus w ten sposób ukazał, że faktycznie jeśli się zjednoczymy to jesteśmy w stanie poradzić sobie ze złem, nawet bez Boga, wyłącznie jako ludzie, lecz solidaryzujemy się tylko wówczas, gdy potencjalne zagrożenie przeradza się w rzeczywistość.



  Dowiedz się więcej
Dżuma - streszczenie
Dżuma jako powieść parabola
Albert Camus - notka biograficzna
Dżuma a Dziennik roku zarazy
Dżuma - opracowanie
Dżuma Alberta Camus - bohaterowie, wiadomości wstępne
Józef Grand - charakterystyka
Rambert - charakterystyka
Doktor Rieux - charakterystyka
Tarrou - charakterystyka
Cottard, Ojciec Paneloux - opis postaci
Albert Camus - Dżuma - problematyka
Dżuma Alberta Camus - cytaty
Bibliografia do „Dżumy”
Dżuma - najważniejsze cytaty
Opis rozwoju epidemii w Dżumie
Czy człowiek może być mocniejszy od dżumy?
„Trzeba tylko iść naprzód w ciemnościach, trochę na oślep, i próbować czynić dobrze” - rozprawka
„(…) bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika” - rozprawka
Interpretacja kazań ojca Paneloux
Postawy ludzkie w „Dżumie”
„Dżuma” jako nakaz etyki heroicznej
Problem ludzkiej odpowiedzialności w „Dżumie”
Problem ludzkiej wolności w „Dżumie”
„Ludzie są raczej dobrzy niż źli” - rozprawka
Motyw Boga i religii w „Dżumie”
Motyw choroby w „Dżumie”
Motyw przemiany wewnętrznej w „Dżumie”
Motyw cierpienia w „Dżumie”
Motyw śmierci w „Dżumie”
Motyw lekarza w „Dżumie”
Motyw zła w „Dżumie”
„Dżuma” jako traktat o człowieku
„Dżuma” jako powieść o buncie
„Dżuma” jako powieść o wojnie
„Dżuma” jako powieść egzystencjalna
„Dżuma” jako traktat moralny
„Dżuma” jako powieść o ludzkiej moralności i solidarności
Heroiczne tworzenie siebie w świecie grozy i absurdu na przykładzie „Dżumy”
„Dżuma” jako powieść-parabola
Pozostali bohaterowie powieści Dżuma
Cottard – charakterystyka postaci
Joseph Grand – charakterystyka postaci
Ojciec Paneloux – charakterystyka postaci
Raymond Rambert – charakterystyka postaci
Jean Tarrou – charakterystyka postaci
Doktor Bernard Rieux – charakterystyka postaci
Moralność w „Dżumie”
Filozofia w „Dżumie”
Narracja w „Dżumie”
Kompozycja „Dżumy”
Czas i miejsce akcji „Dżumy”
Plan wydarzeń Dżumy
Interpretacja motta Dżumy
Interpretacja tytułu Dżuma
Albert Camus – życiorys pisarza
„Dżuma” - streszczenie