2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Lalka

2l.pl / Charakterystyka arystokracji w Lalce

Autor: Jakub Ciczkowski     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Arystokracja jest kolejnym, oprócz mieszczaństwa, biedoty czy zdeklasowanej szlachty, zbiorowym bohaterem powieści Bolesława Prusa Lalka, który w V rozdziale I tomu dokonuje podsumowania hermetycznego świata tej zepsutej warstwy społecznej:

Ten świat wiecznej wiosny, gdzie szeleściły jedwabie, rosły tylko rzeźbione drzewa, a glina pokrywała się artystycznymi malowidłami, ten świat miał swoją specjalną ludność. Właściwymi jego mieszkańcami były księżniczki i książęta, hrabianki i hrabiowie tudzież bardzo stara i majętna szlachta obojej płci. Znajdowały się tam jeszcze damy zamężne i panowie żonaci w charakterze gospodarzy domów, matrony strzegące wykwintnego obejścia i dobrych obyczajów i starzy panowie, którzy zasiadali na pierwszych miejscach przy stole, oświadczali młodzież, błogosławili ją i grywali w karty. Byli też biskupi, wizerunki Boga na ziemi, wysocy urzędnicy, których obecność zabezpieczała świat od nieporządków społecznych i trzęsienia ziemi, a nareszcie dzieci, małe cherubiny, zesłane z nieba po to, ażeby starsi mogli urządzać kinderbale.


Na przykładzie jej reprezentantów – przekonanego o swojej niezwykłości bankruta Tomasza i pustej, acz pięknej egoistki Izabeli Łęckich, amoralnego bawidamka, fircyka, rozpustnika i cynicznego utracjusza Kazia Starskiego, mało inteligentnego i flegmatycznego Księcia, przekonanego o misji wyciągnięcia kraju z zapaści, czy prowadzącego hulaszcze życie hazardzisty barona Krzeszowskiego Prus wylicza najbardziej rzucające się w oczy wady tej warstwy.

Czytelnik poznaje pasożytniczy, próżniaczy tryb życia arystokracji oczyma Stanisława Wokulskiego, który na nieszczęście dla siebie zakochał się w reprezentantce chyba wszystkich jej cech – Izabeli Łęckiej, dla której pusta rozmowa, koncept, kompliment stanowią najwyższą treść życia. Chcąc zainteresować sobą ukochaną, wywodzący się z prostego ludu bohater zmuszony jest uczestniczyć w balach, wyścigach i obiadach, podczas których poznaje od podszewki mechanizmy kierujące arystokracją, która inne stany ma za nic: - Proszę pana!... - odparła pani Misiewiczowa trzęsąc ręką. Znamy tu jedną magazynierkę, której te panie dają roboty, bo jest bardzo zręczna i tania. Łzami się nieraz zalewa, kiedy od nich wraca. Ile się trzeba naczekać z przymierzeniem sukni, z poprawieniem, z rachunkiem... A jaki ton w rozmowie, jakie impertynencje, jakie targi... Ta magazynierka mówi (jak dobrze życzę!), że woli mieć do czynienia z czterema Żydówkami aniżeli z jedną wielką damą. Choć teraz i Żydówki psują się: gdy która zbogaci się, zaraz zaczyna mówić tylko po francusku, targować się i grymasić.




Grupę tą Prus obwinił o dbanie jedynie o własne sprawy w czasie, w którym trzeba było poświęcać się dla odbudowywania ojczyzny, dla ratowania narodowego przemysłu i gospodarki. Zwrócił uwagę na brak energii i ducha patriotyzmu arystokracji, co naświetla fragment wymiany zdań. Julian Ochocki w dyskusji z Wokulskim w rozdziale XI tomu I stwierdza: - Winszuję panu zupełnego triumfu (…) Książę formalnie zakochany w panu, obaj hrabiowie i baron toż samo... Oryginały to są, jak pan widział, ale ludzie dobrych chęci... Chcieliby coś robić, mają nawet rozum i ukształcenie, ale... energii brak!... Choroba woli, panie: cała klasa jest nią dotknięta... Wszystko mają: pieniądze, tytuły, poważanie, nawet powodzenie u kobiet, więc niczego nie pragną. Bez tej zaś sprężyny, panie Wokulski, muszą być narzędziem w ręku ludzi nowych i ambitnych... My, panie, my jeszcze wielu rzeczy pragniemy.

Wytknął jej między innymi lenistwo i wygodnictwo, co doskonale konstatuje cytat z rozmowy Stanisława Wokulskiego z Izabelą Łęcką: Nie, pani, nie mogę być wrogiem tych, którzy w niczym mi nie szkodzą. Sądzę tylko, że zajmują oni uprzywilejowane miejsca bez zasługi i że dla utrzymania się na nich apostołują w społeczeństwach pogardę dla pracy, a cześć dla próżniaczego zbytku. Jak czytamy w V rozdziale I tomu, bohater miał słuszność zarzucając arystokracji uwielbienie przepychu: Od południa składano sobie i oddawano wizyty i rewizyty albo zjeżdżano się w magazynach. Ku wieczorowi bawiono się przed obiadem, w czasie obiadu i po obiedzie. Potem jechano na koncert lub do teatru, ażeby tam zobaczyć inny sztuczny świat, gdzie bohaterowie rzadko kiedy jedzą i pracują, ale za to wciąż gadają sami do siebie- gdzie niewierność kobiet staje się źródłem wielkich katastrof i gdzie kochanek, zabity przez męża w piątym akcie, na drugi dzień zmartwychwstaje w pierwszym akcie, ażeby popełniać te same błędy i gadać do siebie nie będąc słyszanym przez osoby obok stojące. Po wyjściu z teatru znowu zbierano się w salonach, gdzie służba roznosiła zimne i gorące napoje, najęci artyści śpiewali, młode mężatki słuchały opowiadań porąbanego kapitana o murzyńskiej księżniczce, panny rozmawiały z poetami o powinowactwie dusz, starsi panowie wykładali inżynierom swoje poglądy na inżynierią, a damy w średnim wieku półsłówkami i spojrzeniami walczyły między sobą o podróżnika, który jadł ludzkie mięso. Potem zasiadano do kolacji, gdzie usta jadły, żołądki trawiły, a buciki rozmawiały o uczuciach lodowatych serc i marzeniach głów niezawrotnych. A potem - rozjeżdżano się, ażeby w śnie rzeczywistym nabrać sił do snu życia.




Łęcka jest przykładem dobrze urodzonych i wykształconych panien, które jednak jedyny cel swojego pustego życia widzą w ciągłym plotkowaniu i nieustannym poszukiwaniu dobrej partii na męża. W X rozdziale II tomu mamy opis pewnego balu, na którym Izabela wdała się w niezwykle interesującą dyskusję, która uświadomiła jej, że mimo swoich zaledwie 25 lat jest już zaliczane do tak zwanych starych panien. Rzekła do panny Pantarkiewiczówny: - Nigdy tak dobrze nie bawiłam się w Warszawie jak tego roku.- Bo jesteś zachwycająca - odpowiedziała krótko panna Pantarkiewiczówna zasłaniając się wachlarzem, jakby chciała ukryć mimowolne ziewnięcie... - Panny "w tym wieku" umieją być interesujące - odezwała się na cały głos pani z de Ginsów Upadalska do pani z Fertalskich Wywrotnickiej. Ruch wachlarza panny Pantarkiewiczówny i słówko pani z de Ginsów Upadalskiej zastanowiły pannę Izabelę. Za dużo miała rozumu, ażeby nie zorientować się w sytuacji, jeszcze tak jaskrawo oświetlonej. "Cóż to za wiek? - myślała. - Dwadzieścia pięć lat jeszcze nie stanowią <>... Co one mówią?...

W powieści widać negatywną ocenę tej warstwy także w wyrzuceniu jej życia ponad stan, czego doskonałym przykładem jest bankrut Tomasz Łęcki, który w rozmowie z Wokulskim narzeka, że nie może zabrać córki do Paryża, a nie martwi się, że zadłużył się u wielu ludzi: A tak rachowałem (…) że od pięćdziesięciu tysięcy dasz mi z dziesięć tysięcy rocznie. Na utrzymanie domu wychodzi mi sześć do ośmiu tysięcy, więc za resztę moglibyśmy z Belą co roku wyjeżdżać za granicę. Obiecałem nawet dziecku, że za tydzień pojedziemy do Paryża... Akurat!... Sześć tysięcy rubli ledwie wystarczą na nędzne istnienie, a o podróżach ani myśleć... Nikczemny Żyd...Nikczemne społeczeństwo, które tak ulega lichwiarzom, że nie śmie z nimi walczyć nawet przy licytacji... A co mnie najwięcej boli, powiem ci, to okoliczność, że za tym nędznym Szlangbaumem może ukrywać się jaki chrześcijanin, nawet arystokrata...




Powieściowa arystokracja organizowała sobie czas według mających nadejść rozrywek, bali, przyjęć, rautów, wyścigów czy wyjazdów na wieś. Oto jak narrator ironicznie odnosi się do jej pogoni za zabawą: Wielki post nie był tak nudny, jak obawiano się w modnym świecie. Naprzód Opatrzność zesłała wezbranie Wisły, co dało powód do publicznego koncertu i kilku prywatnych wieczorów z muzyką i deklamacją. Następnie w szeregu prelegentów na Osady Rolne wystąpił jeden krakowianin, nadzieja partii arystokratycznej, na którego odczyt wybrało się najlepsze towarzystwo. Potem Szegedyn uległ powodzi, co znowu wywołało wprawdzie nieduże składki, ale za to ogromny ruch w salonach. Odbył się nawet w domu hrabiny teatr amatorski, na którym odegrano dwie sztuki w języku francuskim i jedną w angielskim. We wszystkich tych filantropijnych zajęciach panna Izabela przyjmowała czynny udział. Bywała na koncertach, zajmowała się wręczeniem bukietu uczonemu krakowianinowi, występowała w żywym obrazie w roli anioła litości i grała w sztuce Musseta Nie igra się z miłością. Panowie Niwiński, Malborg, Rydzewski i Pieczarkowski prawie zasypali ją bukietami, a pan Szastalski zwierzył się kilku damom, że prawdopodobnie w tym jeszcze roku będzie musiał odebrać sobie życie.

Po tak negatywnej ocenie arystokracji przez Prusa zadziwia fakt, iż pisarz stworzył kilka „pozytywnych” przedstawicieli uprzywilejowanego stanu. Ten zabieg ma na celu wzbudzenie nadziei w czytelniku, że nie wszyscy bogaci są egoistami czekającymi tylko na kolejne bale, że niektórym zależy na poprawie sytuacji ojczyzny i losu jej obywateli. Do takich „jasnych”, oświeconych powieściowych arystokratów zaliczamy prezesową Zasławską – starszą panią która w swoim majątku stworzyła ochronki dla chłopskich dzieci, dbała o służbę i fornali, odnowiła czworaki, przykładała uwagę do nauki biednych pracowników. Innym arystokratą myślącym nie tylko o sobie jest miłośnik nauki, wynalazca i pozytywista z krwi i kości - Julian Ochocki czy przyjaciółka Zasławskiej, współczująca i przyjazna wszystkim, choć z pozoru trochę sarkastyczna i kokietująca pani Wąsowska.



  Dowiedz się więcej
Lalka - streszczenie
Trzy pokolenia idealistów w „Lalce” Bolesława Prusa, czyli powieść o „straconych złudzeniach”
Znaczenie tytułu
Izabela Łęcka – charakterystyka
Charakterystyka Polaków w Lalce
Charakterystyka Tomasza Łęckiego
Miłość Stanisława Wokulskiego i Izabeli Łęckiej
Pojmowanie miłości przez Izabelę Łęcką
Echa powstań w Lalce
Historia w Lalce
Charakterystyka Żydów w Lalce
Charakterystyka Niemców w Lalce
Lalka jako powieść realistyczna
Lalka jako powieść pozytywistyczna
Wartości artystyczne Lalki Prusa
Interpretacja zakończenia Lalki
Stanisław Wokulski
Lalka jako powieść o rodzącym się kapitalizmie
Czy praca jest wyłącznie koniecznością w życiu? – rozprawka na podstawie Lalki Prusa
Lalka jako powieść o straconych złudzeniach
Mieć czy być? – rozważ zagadnienie w oparciu o Lalkę Bolesława Prusa
Czy Lalka to powieść pesymistyczna, czy optymistyczna?
Aspekt psychologiczny Lalki
Aspekt patriotyczny Lalki
Aspekt społeczno-obyczajowy Lalki
Aspekt filozoficzny Lalki
Wokulski – romantyk czy pozytywista? – rozprawka
Obraz społeczeństwa w Lalce
Charakterystyka arystokracji w Lalce
Obraz biedoty w Lalce
Obraz mieszczaństwa w Lalce
Dzieje Ignacego Rzeckiego
Charakterystyka Rzeckiego
Pamiętnik Rzeckiego i jego rola w utworze
Język w powieści Lalka Prusa
Narracja Lalki
Gatunki literackie występujące w Lalce
Kompozycja Lalki Prusa
Historia rodziny Krzeszowskich
Historia rodziny Łęckich
Historia Minclów
Losy prezesowej Zasławskiej
Losy Heleny Stawskiej
Opis rozprawy sądowej w Lalce
Opis sklepu Wokulskiego
Obraz Powiśla w Lalce
Obraz Paryża w Lalce
Obraz Warszawy w Lalce
Najważniejsze cytaty Lalki
Miejsce akcji Lalki
Plan wydarzeń Lalki
Bolesław Prus – notatka szkolna
Lalka - Bolesław Prus
Motywy literackie w Lalce