Jesteś w: Pan Tadeusz

Soplicowo jako centrum polszczyzny

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim

Dworek szlachecki w Soplicowie odgrywa ważną rolę w „Panu Tadeuszu”. Mickiewicz uczynił z tego miejsca swoistą świątynię polskości. Niemalże każdy pokój czy mebel znajdujący się w dworku przesiąknięty był patriotyzmem i miłością do ojczyzny. Przede wszystkim jednak duch polskości zawarty był w dziełach sztuki. Przyjrzyjmy się chociażby obrazom wiszącym na ścianach, a znajdziemy tam zapis pięknej historii naszego kraju. Na płótnach znajdowały się między innymi sceny z powstania kościuszkowskiego, powstania Jasińskiego, czy takie postaci jak Rejtan. Szczególną uwagę gości dworku przykuwał zegar kurantowy, wygrywający co godzinę piękną melodię „Mazurka Dąbrowskiego”, która niosła się po całym pałacyku.

Jednak Soplicowo to nie tylko budynek i znajdujące się w nim przedmioty, ale także wspaniali ludzie posługujący się piękną staropolszczyzną. W dworku regularnie gromadzili się prawdziwi patrioci, którzy spotykali się po to, by podtrzymać prawdziwie polskie tradycje i obyczaje. Doskonałym tego przykładem mogą być koncerty Jankiela, którego cymbały przenosiły słuchaczy w czasy wielkich wydarzeń historycznych, decydujących dla losów Polski.


Bardzo ważną osobą w Soplicowie był Sędzia, który był doskonale wszystkim znany ze swojego zamiłowania do etykiety. W ten sposób szlachcic, niejako bezwiednie, uchronił przed zapomnieniem niezliczoną liczbę staropolskich obyczajów i tradycji. Sędzia nie tylko żywo interesował się tymi zagadnieniami, ale wymagał od innych, by postępowali w uświęcony przez tradycję sposób, zgodnie z przekazywanymi z pokolenia na pokolenie prawidłami. Etykieta szlachecka regulowała niemal każdy aspekt życia w Soplicowie. Zgodnie z jej kanonami siadano i wstawano od stołu, rozmawiano, spacerowano, polowano, bawiono się.

Najważniejsi domownicy, czyli Sędzia, Podkomorzy, Wosjki i Protazy, dodatkowo przestrzegali staropolskich zasad ubioru. Mężczyźni niejednokrotnie potrzebowali pomocy osób trzecich aby się ubrać czy rozebrać. Na długie żupany nakładali kontusze, przewiązywali się pięknie ozdobionym pasem słuckim, do którego dopinali następnie szablę. Strój wieńczyły specyficzne buty i czapka obszyta futrem.



Nawet pod względem kulinarnym i rozrywkowym dworek można nazwać centrum polskości. Podawano tam wyłącznie dania tradycyjne, do których składniki pochodziły z ogrodu, zagrody lub lasu. Pięknym przykładem pielęgnowanie tradycji czysto polskich jest scena, w której zgromadzeni w Soplicowie szlachcie tańczą poloneza.

Elementem, bez którego wszystkie wymienione zabiegi (majce na celu podtrzymanie przy życiu tradycji i wartości polskich) nie miałyby sensu był jednak patriotyzm. Bezwzględna i szczera miłość do Ojczyzny cechowała absolutnie wszystkich Sopliczan, nawet Żyda Jankiela. Szlachcice byli gotowi poświęcić wszystko, aby Polska i Litwa na nowo odzyskały wolność.



  Dowiedz się więcej