Jesteś w: Mitologia

Wyprawa Jazona po złote runo (Wyprawa Argonautów) – streszczenie

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim



Następnego dnia na oczach kolchidzkiego ludu Jazon bez problemu zaprzągł złowrogie byki i ku uciesze Greków zaorał pole. Z posianych zębów wyrósł zastęp zbrojnych mężów, jednak Jazon także się nie wystraszył, rzucił między nich kamień, a oni zaczęli walczyć między sobą. Grecy uściskali Jazona, zaś Kolchowie patrzyli na pięknego młodzieńca z niemym podziwem. Jedynie Herakles podejrzewał podstęp. I rzeczywiście, niczego tak łatwo nie dokonałby Jazon, gdyby nie pomoc zakochanej w nim córki Ajetesa – Medei. Była czarodziejką i namaściła jego ciało specjalnym olejkiem, który dał mu nadludzką siłą i uodpornił na jadowite oddechy byków.

Podobnie rzecz się miała ze złotym runem. Jazon udał się do świętego dębu w nocy, a smoka oblał czarnoksięskim wywarem i trzykrotnie wymówił zaklęcie. W uśpieniu smoka pomagała mu sama Medea, dzięki czemu odrąbał mu łeb i sięgnął po złote runo. Gdy Argonauci wraz z Medeą opuścili Kolchidę, król Ajetes puścił się za nimi w pościg z całą flotą. Medea zabiła wówczas porwanego z domu brata – Absyrtosa, a poćwiartowane zwłoki wrzuciła do wody. Ojciec wstrzymał flotę by pozbierać szczątki dziecka. Jednak Zeus pomny tego zbrodniczego czynu, odwrócił się od Argonautów. Zaczęły się dni klęski. Wojownicy wiele lat przemierzali niewielką odległość z Azji do Grecji. Wciąż toczyli walki i przeżywali przygody.

Po powrocie do Jolkos cała społeczność witała Jazona jak wielkiego bohatera, jednak jego ojciec leżał na łożu śmierci. Jazon zwrócił się o pomoc do Medei, której służyły duchy powietrza i ziemi, góry, lasy, jeziora i wszelkie bóstwa leśne i nocne. Kobieta w pełnię księżyca wyszła z sierpem z domu i przez dziewięć dni zbierała zioła o wielkiej mocy. Z łożyła ofiary bogom czarów (Hekate), młodości i śmierci, rozpaliła ogień na ołtarzach, oczyściła ciało Ajzona wodą, ogniem i siarką. W miedzianym kotle uwarzyła z wielu składników specjalną miksturę, przecięła szyję starca i wlała mu magiczny wywar. Ajzon wstał jako czterdziestoletni mężczyzna. Córki Peliasa poprosiły by to samo uczyniła dla ich ojca. Medea kazała im zabić ojca i poćwiartować jego zwłoki, jednak do wywaru dodała innych ziół, pomna niegodziwości Peliasa. Ojcobójczynie oszalały z rozpaczy, a Jazon z Medeą musiał opuścić Jolkos.

Jazon zatrzymał się na dworze króla Koryntu – Kreona. Zakochał się w jego córce – skromnej, prostej i spokojnej Kreuzie. Medei bał się zawsze, wiedział, że to jej wszystko zawdzięcza. Medea wieść o planowanym ślubie Jazona z Kreuzą przyjęła spokojnie – ofiarowała jej przepiękną szatę. Szata, zatruta jadowitymi ziołami, zaczęła palić dziewczynę żywym ogniem. Słysząc jej krzyki Medea zabiła swoje dzieci i na wozie zaprzężonym w skrzydlate smoki uciekła do Aten. Do końca nie wiadomo co się stało z Jazonem. Niektórzy twierdzą, że wybaczył winy Medei i razem powrócili do Kolchidy na dwór Ajetesa, który cieszył się z powrotu zięcia.
strona:   - 1 -  - 2 - 



  Dowiedz się więcej