„Szatan z siódmej klasy” - streszczenie - 2l.pl
2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Szatan z siódmej klasy

2l.pl / „Szatan z siódmej klasy” - streszczenie

Autor: Redakcja 2l.pl     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Profesor Gąsowski był lubianym nauczycielem. Lekcje historii prowadził bardzo niekonwencjonalnie. Miał ulubione postacie, o których potrafił opowiadać z niezwykłym zapałem, a o postaciach historycznych, których nie darzył sympatią wypowiadał się lekceważąco.

Podczas lekcji potrafił się na długo zamyślić. Chłopcy nie przeszkadzali wówczas profesorowi. Nauczyciel był roztargniony, nie pamiętał często nazwisk swoich uczniów lub je mylił. Dwa razy w tygodniu profesor Gąsowski egzaminował swoją klasę. Korzystał wówczas ze specjalnego kajetu. Wywoływał wówczas trzy nazwiska uczniów, którzy celująco odpowiadali na zadane pytania. Nauczyciel był z nich dumny.


W pierwszych dniach czerwca stało się coś dziwnego. Profesor Gąsowski wywołał do odpowiedzi Kaczanowskiego, który wstał i powiedział, że jest nieprzygotowany. Nauczyciel był zdziwiony i do odpowiedzi wywołał Ostrowickiego. Szybko się jednak okazało, że on również nie jest przygotowany do odpowiedzi. Ostrowicki stwierdził, że to nie jest jego dzień, że miał się przygotować na sobotę. Nauczyciel załamał się i prosił chłopców o ciszę.

Po chwili milczenia profesor Gąsowski z żalem stwierdził, że już od trzydziestu lat uczy w szkole, ale już się czuje zmęczony i prawdopodobnie będzie to ostatni rok pracy w szkole. Powiedział również, że czuje się zawiedziony, że jego ulubieni uczniowie, z których tak był dumny zakpili sobie z niego. Wówczas wstał jeden z uczniów Adam Cisowski wyjaśnił, że musiała zajść pomyłka i nauczycielowi skleiły się kartki z kajetu. Wyjaśnił też, że odkrył metodę na podstawie której uczniowie byli pytani. Profesor miał pytać co dziesiątego ucznia, na pierwszy raz pierwszego, jedenastego oraz dwudziestego pierwszego. Gąsowski sprawdził swój kajet i ze zdziwieniem przyznał mu rację, stwierdzając, że kartki mu się zlepiły.

Profesor Gąsowski, oświadczył, że nie będą już wiedzieli kto i kiedy będzie odpytywany. Cisowski poprosił jednak, by jeszcze raz nauczyciel pozwolił zgadnąć, kto będzie pytany na następnej lekcji. Profesor zgodził się na propozycję, wierząc, że tym razem chłopcu się nie uda.

Przed rozpoczęciem następnych zajęć, Adaś Cisowski poprosił nauczyciela historii, by ten w przypadku jego przegranej, ukarał wyłącznie jego. Zapewnił również, że uczniowie w klasie będą już się uczyli systematycznie. Następnie wyciągnął kartkę, na której były wypisane nazwiska uczniów typowanych przez niego do pytania. Profesor Gąsowski, wyciągnął kajet i również wypisał nazwiska uczniów, po czym okazało się, że nazwiska na obu kartkach są jednakowe.

Cisowski wyjaśnił nauczycielowi, że aby wpaść na to, kto będzie pytany, zaczął myśleć jak profesor. Zdumiony pan Gąsowski, poprosił Adasia o rozwiązanie kolejnej zagadki. Nauczyciel wysłał zaproszenia do swoich znajomych na sobotę, jednak nikt z nich nie przyszedł, ani nie przysłał odpowiedzi. Ciszewski szybko się domyślił, że pan Gąsowski nie wysłał nigdy zaproszeń dla swoich kolegów i listy trzyma w kieszeni. Nauczyciel sięgnął do kieszeni i potwierdził przypuszczenia swojego ucznia.

Adam Cisowski pochodził z dobrej rodziny. Jego ojciec był lekarzem, natomiast matka poświęciła się wychowywaniu dzieci. Adam był najstarszym z pięciorga chłopców państwa Cisowskich. Czwórka młodszych pociech Cisowskich była bardzo żywa, trudna do opanowania. Pewnego dnia, kiedy mama Adama przygotowała pięć porcji lodów dla swoich pociech, jedna z porcji lodów zniknęła, przeznaczona dla najstarszego syna. Nikt nie przyznał się do zjedzenia nie swojej porcji. Adam posunął się do podstępu. Nalał do miski wody, umieścił ją w ciemnym pokoju, a następnie nakazał swoim braciom zanurzenie rąk w wodzie. Jeden z maluchów miał suche ręce i okazało się, że to właśnie on zjadł lody. Zdziwionym tym zachowaniem rodzicom wyjaśnił, że zastosował podstęp zastosowany przez sędziego z Bagdadu, który nakazał podejrzanym dotknąć brzucha osła osobom podejrzanym o kradzież. Ten który dokonał kradzieży, przeczuwając podstęp tylko udawał, że dotyka osła, czym dał znać, że ma coś na sumieniu.

Kilka dni później w szkole doszło do nieprzyjemnej sytuacji zniknęło pióro jednego z kolegów Adama – Zbyszka Jasińskiego, a oskarżanym był jego najlepszy kolega Józek Żelski. Adam wysłuchał chłopców, chwilkę się zastanowił i następnie oświadczył, że to nie Józek jest złodziejem. Chłopcy od razu uwierzyli Cisowskiemu. Po lekcjach Cisowski zaproponował Staszkowi Burskiemu, że go odprowadzi do domu. Kiedy byli już blisko domu Staszka, Adaś poprosił go, by oddał pióro Jasińskiego. Chłopiec zaprzeczył, że ma pióro, ale kiedy jego Cisowski powiedział, że od czasu zaginięcia pióra bardzo ładnie stara się pisać, więc przypuszcza, że ma nowe pióro. Burski wyciągnął pióro z kieszeni stwierdzając, że je znalazł. Adam obiecał, że nikt się nie dowie o zdarzeniu. Następnego dnia pióro Jasińskiego zostało odnalezione – leżało na katedrze.

W kilka dni później do Adama przyszli przedstawiciele szóstej klasy, którzy prosili o pomoc w odnalezieniu brakujących stu złotych. Jak wyjaśnili prowadzili spółdzielnię, a prowadzenie księgowości powierzyli jednemu ze swoich kolegów. Niestety okazało się, że nie zgadza się suma pieniędzy w kasie z zapiskami w książce rachunkowej. Adam Cisowski obiecał pomoc. Podczas studiowania książki przychodów i rozchodów, zauważył kawałek nitki, która wyglądała jak jedynka przed jedną z sum, a to zmyliło prowadzącego książkę ucznia. Po tej sprawie, Cisowski stał się sławny w szkole.

Profesor Gąsowski, postanowił więc poprosić Adasia o pomoc. Niestety chłopiec za dwa dni miał wyjechać nad morze. Starszy pan zmartwił się tym. Adam jednak obiecał porozmawiać z tatą i dać ostateczną odpowiedź. Tego samego dnia po południu Cisowski zjawił się w mieszkaniu Gąsowskiego. Drzwi otworzyła mu piękna, smukła, wysoka dziewczyna o fiołkowych oczach to była Wanda – bratanica nauczyciela.

Pan Gąsowski, zaczął opowiadać o dziwnym mężczyźnie - Francuzie, który przed pół rokiem pojawił się w domu brata profesora, który podczas wizyty interesował się jedynie drzwiami, z których zdrapywał farbę, a kiedy został na tym przyłapany szybko opuścił dom. Niedługo potem pojawiły się oferty zakupu całej posiadłości. Doszło też do włamania do domu, z którego wyniesiono drzwi. Zostały znalezione nazajutrz w parku, odarte z farby. Cisowski po zastanowieniu się podjął decyzję, że pomoże w rozwiązaniu zagadki.

Kilka dni później udali się do wsi Bejgoły, gdzie znajdował się majątek rodzinny profesora Gąsowskiego. Brat profesora - Iwo Gąsowski był matematykiem. Miał się zajmować majątkiem rodzinnym, jednak nauka go pochłaniała bez reszty i majątek podupadał. Jego żona zajmowała się domem, był kobietą cichą i zapracowaną. Nauczyciel przedstawił Adama swojej rodzinie i obiecał, że Adam pomoże rozwiązać zagadkę.

Chłopiec szybko się rozejrzał po posiadłości. Szczególnie przyglądał się drzwiom w domu. Zwrócił też uwagę na portrety wiszące na ścianach. Domyślił się, że złodzieje szukali zapisków na drzwiach. Chciał się dowiedzieć co nieco o historii domostwa. Gospodarz potrafił jedynie powiedzieć, że dom ma około trzystu lat. Wówczas Adam zapytał o Francuza, który pojawił się w majątku, lecz niewiele się dowiedział. Podczas zwiedzania posiadłości wraz z Wandą, zauważyli nieznanego mężczyznę, który się skradał przez park. Gdy młodzieniec chciał się do niego zbliżyć, wówczas został uderzony w głowę i stracił przytomność.

Kiedy Adam doszedł do siebie, rozmyślał o całym zajściu doszedł do wniosku, że historia ta jest związana z przeszłością domu. Jego nauczyciel zasugerował, że na strychu mogą coś ciekawego znaleźć, postanowił, że się tam rozejrzy. Adam zdawał sobie sprawę, że musi chodzić o coś cennego, co może się znajdować w domu. Razem z Wandą postanowił udać się na strych.

Strych był pełen starych gratów i zapisków. Chłopiec długo szukał, ale w końcu znalazł pośród szpargałów zapiski księdza Jana Koszyckiego, a tam informację z 1813 roku o żołnierzach francuskiej armii, którzy wracając z Rosji do domu, zatrzymali się w domu Gąsowskich. Początkowo umieszczono ich w domku ogrodnika, jednak po śmierci żony właściciela przeniesiono ich do dworku. Jeden z żołnierzy, oficer Kamil de Berier był ciężko chory – miał odmrożone nogi. Chory zachowywał się dziwnie. Mimo ciężkiego stanu, każdej nocy wychodził do parku. Natomiast podczas dnia coś pilnie notował. W końcu poprosił o przeniesienie go do domku ogrodnika, co też zrobiono. Pewnego dnia ksiądz Koszycki zauważył, że zniknął jego tobołek, z którym przyszedł, jednak Francuz go uspokoił, że ma go przy sobie. Poprosił pana Gąsowskiego, by gdyby przyjechał jego brat, to by go umieścić w domku ogrodnika, a gdyby jednak nie dotarł wówczas to co zostawił będzie rodziny Gąsowskich. Prosił również, by gospodarz wówczas patrzał na drzwi. Właściciel domu, myśląc że mówi w gorączce, obiecał, ze tak zrobi. Wkrótce po tym żołnierz zmarł.

Nazajutrz udali się do domku ogrodnika. Jak się okazało nie było tam żadnych drzwi. Nikt sobie nie mógł przypomnieć, gdzie one mogą być. Adam podejrzewał, że może są gdzieś na terenie dworu. Podejrzewał również, że cała sprawa ze znikającymi drzwiami ma związek z tobołkiem francuskiego oficera. Wieczorem do dworku przyjechał dziwny mężczyzna. Przedstawił się jako malarz i zapytał się o gościnę. Cisowski podejrzewał, że to nie jest prawdziwy malarz i poprosił wszystkich o dyskrecję. Podczas kolacji Iwo Gąsowski zaczął opowiadać o dziwnych wydarzeniach. Opowieść bardzo zainteresowała gościa. Można było jednak zauważyć, że przybysza nie interesowało nic oprócz drzwi. Po kolacji wszyscy się udali na spoczynek. W nocy pana Gąsowskiego obudziły dziwne odgłosy skrobania, jednak ponownie zasnął, myśląc że to myszy.

Rankiem gospodarz poprosił przybysza o poprawienie portretu jednego z przodków, jednak ten odmówił. Adam wybrał się na spacer po parku i wkrótce zauważył mężczyznę, który przeskoczył przez parkan i zniknął w lesie. Chłopak rozpoznał w nim fałszywego malarza. W tym czasie domownicy okryli, że z biurka Pana Gąsowskiego zniknął pamiętnik księdza Koszyckiego. Adam postanowił za wszelką cenę odnaleźć drzwi w dworku. Podczas poszukiwań przyjechał komornik, który wyjaśnił, że majątek jest bardzo zadłużony. Adam, który był przypadkowo świadkiem rozmowy, bardzo się tym zmartwił. Wtajemniczył Wandę w swoje plany, a pozostałym oświadczył, że musi na parę dni wyjechać. Opuścił dwór, poszedł na dworzec, jednak do domu nie pojechał.

Pierwszą noc Adam spędził w leśniczówce, a potem trafił do dworu Wiliszki, do pani Niemczewskiej, która przyjęła serdecznie przybysza. Właścicielka domu poradziła, by Adaś udał się do sąsiedniego dworu, którego właścicielem był pan Rozbicki. Córka właścicielki chciała go tam zaprowadzić, ale jednak jej mama przypomniała jej, że musi przetłumaczyć list napisany starą francuszczyzną, który przyniósł dziwny mężczyzna mieszkający w pobliskim dworze Żywotówka. Słysząc to Adam, tknięty przeczuciem zaoferował swoją pomoc i już podczas czytania listu zauważył, że jest to list Kamila de Berier napisany do jego brata. Prosił on w nim, by natychmiast się udał do dworu Gąsowskich, bo zostawił tam coś co pomoże rodzinie stanąć na nogi. W liście była również zaszyfrowana wiadomość o treści „Dan.Al.In.C.III.10-11”.

Cisowski długo się zastanawiał nad tajemniczym zapisem i nagle uzmysłowił sobie, że chodzi o książkę Dantego „Boska Komedia” część Piekło, pieśń trzecią wersy 10 oraz 11. Adam schował do kieszeni kopię listu, którą chciał pokazać profesorowi Gąsowskiemu. Po chwili po przetłumaczony list zgłosił się fałszywy malarz. Chłopiec poszedł za nim aż do opuszczonej Żywotówki, a następnie ukrył się na drzewie. Tam został odkryty przez psy złoczyńców i zamknięty w piwnicy. Bandyci kazali napisać Adamowi list do rodziny profesora i powiedzieli, że będą go trzymać aż rozwiąże zagadkę listu napoleońskiego oficera. W piwnicy był przetrzymywany Francuz, który chciał wcześniej kupić dworek Gąsowskich. Wyjaśnił, że w jednym z antykwariatów kupił książkę, w której znalazł list Kamila de Berier. Skuszony wizją skarbu przyjechał do wsi Bejgoły, gdzie poznał dwóch bandziorów, których wynajął, ale ci go napadli, pobili i odebrali list. Francuz był ranny i gorączkował.

Adam postanowił więc wyjaśnić zagadkę listu bandytom, jednak ci kazali mu się domyślić, o które drzwi chodzi. Wieczorem zaczął padać deszcz, który zalewał piwnicę. Chłopiec i Francuz zaczęli wzywać pomocy. Adasia oraz Francuza uwolnili harcerze pośród których był również Staszek Burski – kolega Adama. Chłopcy wsadzili chorego do łódki, a Adam wrócił do Żywotówki i odzyskał skradziony pamiętnik oraz list Kamila de Berier. Podczas przeprawy do obozu harcerskiego łódź zaczęła tonąć. Okazało się, ze jeden z harcerzy nie potrafi pływać, wówczas cudzoziemiec uratował go holując malca do brzegu. Chorego Francuza przeniesiono na plebanię. Tam miał się nim opiekować Adam.

Kiedy młodzieniec czuwał przy Francuzie ksiądz Kazuro opowiedział, że w roku 1863 na probostwo przyniesiono rannego powstańca na drzwiach pochodzących z domku ogrodnika majątku Gąsowskich. Te drzwi do tej pory były przechowywane na probostwie. Rankiem Adaś dokładnie obejrzał drzwi i znalazł pod okuciem zamka napis: „W wielkim domu znajdziesz dwie malowane brody. Nie patrz poza siebie. Patrz przed siebie i czytaj w brodzie!”. Chłopiec zatarł szybko napis, i pomyślał, że nie ma on sensu. W tym samym czasie do domu Gąsowskich dotarł list napisany przez Adama na żądanie bandytów. Czytając list wszyscy się dziwili, że chłopiec pomylił nazwę wsi oraz imię pani Gąsowskiej. Pan Iwo jednak odkrył po chwili namysłu, że Cisowski użył szyfru i ukrył ostrzeżenie dla Gąsowskich, by chronili dom. Kilka godzin później do majątku Gąsowskich dotarli harcerze ze Staszkiem Burskim. Chłopiec oświadczył, że wkrótce Adam wróci do domu. W nocy w okno pokoju profesora Gąsowskiego zapukał Cisowski z Burskim. Poprosili profesora o dyskrecję, potem, po cichu weszli na strych, a następnie równie cicho wyszli z domu.

Rankiem podczas śniadania przyszedł Adam i oświadczył głośno, że wie, gdzie jest ukryty skarb Francuza. Zebrał wszystkich i poprowadził na polanę, Adam wskazał miejsce, gdzie po chwili kopania odkryli skrzynię. Wówczas z pomiędzy drzew wyszedł jeden ze złodziei i grożąc pistoletem zabrał im skrzynię, po czym oddalił się samochodem. Wówczas Adaś wyjaśnił wszystkim, że to była tylko gra na zmylenie złodziei i że to nie był prawdziwy skarb. Kiedy wrócili do domu, Adam ponownie odczytał napis, który był ukryty na drzwiach, wówczas zwrócił uwagę na jeden z portretów, przedstawiający brodatego przodka Gąsowskich, który wisiał na wprost lustra.

W brodzie portretu, pod warstwą kurzu była ukryta kolejna wskazówka, która mówiła, że skarb jest w domu tego, co nie jada z płaskiego talerza. Adam się zamyślił i przypomniał sobie bajkę o bocianie, który został zaproszony na obiad przez lisa i nie potrafił zjeść z płaskiego talerza. Spojrzał przez okno i zauważył na starym dębie bocianie gniazdo. Podbiegł do drzewa wraz z Gąsowskimi i z dziupli drzewa wyciągnął mieszek w którym były ukryte skarby.



  Dowiedz się więcej
„Szatan z siódmej klasy” – bibliografia
„Szatan z siódmej klasy” – najważniejsze cytaty
Czy „Szatan z siódmej klasy” jest powieścią która zaciekawi współczesnego czytelnika?
Zagadka dworu państwa Gąsowskich – opis
Odnalezienie zaginionych stu złotych – opis
Zagadka zagubionego pióra – opis
Odkrycie metody egzaminowania pana Gąsowskiego – opis
Obraz szkoły na przykładzie powieści „Szatan z siódmej klasy”
Dzieje skarbu z dworku państwa Gąsowskich
Opis dworku Gąsowskich w Bejgole
Komizm w powieści „Szatan z siódmej klasy”
Iwo Gąsowski – charakterystyka
Wanda Gąsowska – charakterystyka
Profesor Gąsowski – charakterystyka
Adam Cisowski – charakterystyka
Narracja i język „Szatana z siódmej klasy”
„Szatan z siódmej klasy” – ekranizacje
„Szatan z siódmej klasy” – charakterystyka bohaterów
„Szatan z siódmej klasy” – recenzja powieści
„Szatan z siódmej klasy” – gatunek powieści
„Szatan z siódmej klasy” - główne wątki
„Szatan z siódmej klasy” – problematyka
Plan wydarzeń „Szatana z siódmej klasy”
Kornel Makuszyński – notatka szkolna
„Szatan z siódmej klasy” - geneza
„Szatan z siódmej klasy” - czas i miejsce wydarzeń
„Szatan z siódmej klasy” - streszczenie