„Tango” Sławomira Mrożka – streszczenie - 2l.pl
2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Tango

2l.pl / „Tango” Sławomira Mrożka – streszczenie

Autor: Redakcja 2l.pl     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Rzecz dzieje się w domu Stomila i Eleonory. Jest to małżeństwo w średnim wieku. Mają syna Artura, studenta trzech fakultetów. W domu jest jeszcze Babcia Eugenia, jej brat Eugeniusz, do którego mówi się Wuj i kuzynka Ala. Osobą obcą w tym towarzystwie jest Edek – podejrzany typ,

W mieszkaniu Stomila i Eleonory panuje anarchia. Przypomina ono rekwizytornię – po śmierci dziadka został katafalk, zachowały się również: dziecinny wózek Artura, klatka dla ptaków, bryczesy i stara suknia ślubna.


AKT I
W dużym pokoju, w bałaganie Eugeniusz, Babcia i Edek grają w karty. Wszyscy są dziwacznie ubrani. Babcia ma na sobie jaskrawą suknię, na głowie czapkę a na nogach trampki. Eugeniusz w staromodnym stroju, eleganckim od góry, od dołu ma krótkie szorty, długie skarpetki w szkocką kratę i stare lakierki. Edek jest nieogolony i w proletariacki sposób niechlujny.

Podczas gry wszyscy dodają komentarz do wykładanej karty: „Cztery pili skurczybyki”, „Ciach w piach”, „ryp w pip”. Babcia i Edek dobrze sobie z tym radzą. Wujowi brakuje pomysłów na komentarz.

Do domu wraca Artur. Rozpędza grające w karty towarzystwo. Usiłuje wyrzucić Edka. Wujowi zakłada na głowę klatkę dla ptaków a Babci każe położyć się na katafalku i zapalić świece. Ma być to kara za złamanie zakazu gry w karty. Artur nie może żyć w świecie, w którym nie obowiązują żadne zasady.

Pojawia się matka Artura, Eleonora. Jest ona osobą eksponującą swoją kobiecość. Idzie do kuchni zrobić synowi śniadanie. Eugeniusz, tymczasem zdradza w sekrecie Arturowi różne sprawy związane z Edkiem. Okazuje się, że Eleonora niekiedy sypia z Edkiem. Eugeniusz namawia młodego człowieka, by pozbył się tego mężczyzny.

Zjawia się rozespany Stomil w rozpiętej piżamie odsłaniającej tors. Artur domaga się, by ojciec zapiął guziki. Stomil lekceważy jego wymagania. Artur nie może znieść takich obyczajów / „W tym
domu panuje bezwład, entropia i anarchia!”, „Tutaj nie można oddychać, chodzić, żyć!” /. Młody


człowiek wytyka domownikom ilość nagromadzonych, bezużytecznych starych gratów. Nie mają one nic wspólnego z dniem dzisiejszym, pochodzą z innego świata.

Awanturujący się Artur prowokuje swoich rodziców do wspomnień z czasów ich młodości. Stomil i Eleonora z rozrzewnieniem wracają myślą do chwil, gdy zrywali „zaskorupiałe okowy religii, moralności, społeczeństwa, sztuki”. Artur na ten temat ma swoje zdanie. Uważa, że jego rodzice stworzyli „burdel, gdzie nic nie funkcjonuje, bo wszystko jest dozwolone, gdzie nie ma ani zasad, ani wykroczeń”. Wynika z tego jedynie „moralny przymus do niemoralności”. W tej sytuacji Artur nie ma już przeciwko czemu buntować się, ponieważ wszystko wolno. Co najwyżej może zbuntować się przeciwko brakowi zasad ale to też nie ma wiele sensu, bo „Waszego świata już nie można nawet rozsadzić. Sam się rozlazł”.

W tym czasie Babcia, Eugeniusz i Edek wracają do gry w karty.

Stomil i Eleonora proponują synowi, by swój bunt zaczął wyrażać przez sztukę. Artura nie interesuje to – chce zostać lekarzem. Sztuką interesuje się natomiast Stomil. Jest on artystą – eksperymentatorem. Rozmowa z Arturem skłania Stomila do zaprezentowania swojego nowego eksperymentu teatralnego. W czasie przygotowań do sztuki pojawia się zaspana kuzynka Ala, która ściąga na siebie uwagę Artura.

Stomil pokazuje domownikom swoją nową teatralną wersję historii Adama i Ewy. Kończy się ona hukiem i zgaśnięciem światła. Miało to wywołać u widzów wstrząs. Nikt jednak pomysłu Stomila nie zrozumiał.

Artur podejmuje decyzję, by wszystko stworzyć na nowo. Wyrzuca całą rodzinę i zostaje sam na sam z Alą. Chce jej coś wytłumaczyć.

AKT II
Artur w nocy z Wujem Eugeniuszem zawiązują spisek. Chcą przywrócić ład w rodzinie. Gdy wchodzi Ala, syn Stomila i Eleonory oświadcza jej się. Zaskoczona Ala nie chce tego potraktować poważnie ale kokietuje swojego kuzyna. Artur w tym czasie filozofuje na temat odbudowy systemu wartości. W pewnym momencie dochodzi do wniosku, że powinien dziewczynę pocałować. Gdy młodzi szamocą się, przyłapuje ich na tym Edek. Edek rzekomo idzie do kuchni, by napić się wody.


Artur kontynuuje rozmowę z Alą. Przeprasza ją za swoje zachowanie. Wyjaśnia, że jego działanie było tylko pewnym sprawdzianem. Twierdzi, że kobiety powinny być mu wdzięczne, gdyż tylko on przeciwstawia się ich przedmiotowemu traktowaniu jako obiekty seksualne. Dziewczyna w tym czasie zaczyna prowokować go - powoli rozbiera się.

Z kuchni wychodzi Edek. Ala doprowadza do wściekłości Artura stwierdzeniem, że Edek wprawdzie nie jest wykształcony ale ma ładne oczy. Przestaje jednak rozbierać się. Artur snuje filozoficzne rozważania na temat kobiet. Utrzymuje, że obecny stan rzeczy pozbawił kobiety wyboru – mogą tylko rozbierać się i ubierać, a przy tym udawać, że odpowiada im to. Dawniej obowiązujące konwenanse dawały kobietom przewagę nad mężczyznami – składano im hołdy / kwiaty, czekoladki, oświadczyny na kolanach... / Teraz jest to niemożliwe, gdyż konwenanse upadły. Artur namawia Alę na ślub z nim, który przywróci stare zasady, jeżeli będzie przeprowadzony z pełnym ceremoniałem. Dziewczyna jednak ma wątpliwości – chce zastanowić się.

Teraz Artur postanawia rozmówić się z ojcem na temat Edka. Chce to indywiduum wyrzucić z domu. Uświadamia Stomilowi, że Edek sypia z jego żoną. Usiłuje pobudzić go emocjonalnie, nazywając ojca rogaczem i pantoflarzem. Stomil to wszystko przyjmuje ze spokojem, ponieważ według jego filozofii swoboda seksualna jest pierwszym warunkiem wolności człowieka. Gdy Artur wręcza mu rewolwer, Stomil zarzuca synowi, że chce go poświęcić dla własnych celów
/ stworzenie klasycznej tragedii /. Ustępuje jednak i postanawia rozprawić się z Edkiem. Z rewolwerem idzie do sąsiedniego pokoju.

Artur podniecony czeka pod drzwiami. Cisza jednak za długo trwa. Młody człowiek otwiera drzwi do pokoju. Ze zgrozą widzi, że Eleonora, Eugenia, Edek i Stomil grają w karty. Artur przerywa tę grę. Grożąc wszystkim pistoletem, wyrzuca ich do salonu. W tym momencie pojawia się Eugeniusz. Artur oddaje mu rewolwer, każe wszystkich pilnować i biegnie po Alę.

Ala zgadza się na małżeństwo z Arturem, wobec czego chłopak domaga się błogosławieństwa od zebranych w salonie – zwłaszcza od Babci. Ta, choć z oporami błogosławi młodą parę / „ A niech was wszyscy diabli! „ /. Rodzina nagle zaczynają zachowywać się konwencjonalnie – Eleonora płacze ze wzruszenia.



AKT III
Salon jest uprzątnięty. Rodzina przygotowuje się do pamiątkowego zdjęcia. Edek przekształcił się
w lokaja. Zgodnie z tradycją zostaje zrobione zdjęcie. Przychodzi Ala w sukni ślubnej. Czekając na Artura prowadzi z Eleonorą szczerą rozmowę. Matka Artura przyznaje się, że w Edku pociąga ją jego naturalność. Stomil, tymczasem w ogóle o nią nie walczy - wyznaje. Artura uważa za oryginalnego młodzieńca / ma zasady /. W tle Eugeniusz próbuje zmusić Stomila do włożenia starego gorsetu, który podkreśla talię. Stomil broni się przed tym.

Wraca kompletnie pijany Artur. Jego działania są chaotyczne. Błaga ojca o przebaczenie. Właśnie zrozumiał pustkę formy / „Forma nie zbawi świata” /. Dochodzi do wniosku, że tylko idea może stworzyć nową rzeczywistość ale na ideę brakuje pomysłu, bo wszystko już było.

Jego rozważania przerywa Eugenia, która kładzie się na katafalku i oświadcza wszystkim, że będzie umierać. Nikt jej nie wierzy. Wszyscy protestują. Mimo tego Eugenia rzeczywiście umiera. Artur natychmiast dochodzi do wniosku, że śmierć jest dobrą ideą / „Ja stworzę system, w którym bunt zjednoczy się z porządkiem, a nicość z istnieniem.” /

Stawia krzesło na stole i zasiada na nim. Jego dalsze rozumowanie kieruje go ku problemowi władzy - „Tylko władza da się stworzyć z niczego. Tylko władza jest, choćby niczego nie było.” Dla Artura najwyższym dowodem władzy ma być panowanie nad życiem i śmiercią rodziny. Na próbę rozkazuje Edkowi „rozwalić” Eugeniusza. Przerażony Stomil mdleje. Ala, żeby skierować myślenie Artura na inne tory, nagle oświadcza, że rano zdradziła go z Edkiem. Udaje jej się – Artur pyta dlaczego to zrobiła? Ala tłumaczy, że ślub uznała za formalność i spełnienie zasad. Jej osoba Artura przecież nie obchodzi.

Artur wpada we wściekłość. Chce rzucić się na Edka. Edek uderza go w kark i zadaje śmiertelny cios. Artur umierając wyznaje Ali, że kochał ją naprawdę. Rodzina śmierć Artura przyjmuje ze spokojem i ze zdziwieniem / „Chciał zwyciężyć wszystkojedność i bylejakość” /.

Po śmierci Artura władzę w rodzinie postanawia przejąć Edek. Stomil przez moment buntuje się. Uznaje Edka za winnego wszystkich nieszczęść. Edek jest jednak stanowczy i siłą potrafi sterroryzować rodzinę. Wkłada na siebie marynarkę Artura, przynosi gramofon i włącza tango
„La cumparsita”. Zaprasza do tańca Eugeniusza. Obaj tańczą.



  Dowiedz się więcej
Najważniejsze cytaty z „Tanga”
„Tango” Sławomira Mrożka w teatrze
„Tango” jako parabola polityczna
Budowa i język dramatu „Tango”
Bohaterowie - „stereotypy” w „Tangu” Mrożka
„Tango” jako obraz współczesnego świata
„Tango” Mrożka w odniesieniu do Witkacego i Gombrowicza
„Tango” Mrożka wobec „Wesela” Wyspiańskiego
Artur i bohaterowie romantyczni
Mrożek a teatr absurdu
Problematyka „Tanga” Sławomira Mrożka
Konteksty literackie „Tanga” Sławomira Mrożka
Narodziny totalitaryzmu na przykładzie „Tanga”
Komizm w „Tangu” Sławomira Mrożka
Interpretacja tytułu i zakończenia dramatu „Tango”
„Tango” jako groteska o wolności
Groteskowa absurdalność świata w „Tangu” Mrożka
Obraz stosunków międzyludzkich w „Tangu” Sławomira Mrożka
„Tango” - czas i miejsce akcji
„Tango” Sławomira Mrożka – plan zdarzeń
Awangardowy mit swobody w „Tangu” Mrożka
Kalendarz twórczości Sławomira Mrożka
Sławomir Mrożek – notatka szkolna
Geneza dramatu Sławomira Mrożka „Tango”
Konflikt pokoleń pokazany w „Tangu” Sławomira Mrożka
„Tango” Sławomira Mrożka – postacie dramatu
„Tango” Sławomira Mrożka – streszczenie