Jesteś w: Nie-Boska komedia

„Nie-Boska komedia” jako dramat rodzinny

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim

Dramat Zygmunta Krasińskiego „Nie-Boska komedia” zaczyna się w dniu zaślubin hrabiego Henryka z Marią. Błogosławi temu małżeństwu Anioł Stróż: „Pokój ludziom dobrej woli – błogosławiony pośród stworzeń kto ma serce – on jeszcze zbawion być może. - Żono dobra i skromna, zjaw się dla niego – i dziecię niechaj się urodzi w domu waszym.”

Czuwają jednak Złe Duchy. Mamią hrabiego Henryka romantycznymi wizjami: „Z naszych sklepów wynidź, spróchniały obrazie Edenu, dzieło Belzebuba – dziury zalepiem i rozwiedziemy pokostem – a potem płótno czarodziejskie, zwiń się w chmurę i leć do poety – wnet się rozwiąż naokoło niego, opasz go skałami i wodami, na przemian nocą i dniem. - Matko naturo otocz poetę!” Oprócz tego pojawia się złudny obraz Dziewicy i wizja sławy jako obraz orła, którego wypchał jakiś strzelec.


Hrabia Henryk otoczony romantycznymi wizjami nie jest w stanie poświęcać swoją uwagę młodej żonie. Normalne życie rodzinne wydaje mu się banalne i jałowe. Żona cierpi z tego powodu. Obwinia siebie. Chciałaby również być poetką. Wydaje jej się, że to zbliżyłoby ją do męża.

Narodziny dziecka niczego nie zmieniają. Dzień chrztu ich syna jest krytycznym momentem – hrabia Henryk jest nieobecny podczas tak ważnej rodzinnej ceremonii. Maria czuje się odrzucona. Pragnie by mąż przynajmniej kochał syna. Błaga Boga o talent poetycki dla dziecka, który zbliży je do ojca. Na koniec mdleje a później dostaje obłędu. Umieszczona zostaje w domu dla obłąkanych i tam umiera.



Orcio wychowuje się bez matki. Ojciec troszczy się o niego ale romantyczne fantazje odrywają go od syna. Chłopiec jest wątły, pogrążony we własnym, tajemniczym świecie, w którym nawiedza go duch zmarłej matki. Na dodatek traci wzrok. Lekarz podejrzewa go o pomieszanie zmysłów.

Tymczasem, hrabia Henryk omamiony wizją sławy myśli o walce z rewolucją. Martwi się o losy syna ale nie odrzuca godności przywódcy obozu arystokratów. Duma i upór zmuszają go do walki z rewolucjonistami chociaż widać, że szanse na wygraną są nikłe. Hrabia Henryk ponosi klęskę – arystokraci wypowiadają mu posłuszeństwo, co nie chroni ich przed śmiercią, syn ginie od zabłąkanej kuli a on sam popełnia samobójstwo rzucając się z murów św. Trójcy. Ginąc przeklina romantyczną poezję i siebie.



  Dowiedz się więcej