Jesteś w: Konrad Wallenrod

Konrad Wallenrod – charakterystyka, dzieje

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim


Konrad Wallenrod – charakterystyka


Głównego bohatera poematu Adama Mickiewicza „Konrad Wallenrod” poznajemy w momencie, gdy jest on kandydatem na Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego. Jest to mężny rycerz wsławiony w walkach. Nie jest już człowiekiem młodym – jego włosy przyprószyła siwizna a na twarzy utrwalił się wyraz cierpienia. Konrad jako zakonnik prowadzi ascetyczny tryb życia. Jest postacią tajemniczą. Stroni od uciech towarzyskich. Jego jedynym przyjacielem jest starzec Halban – Litwin, który na zamku w Malborku pełni funkcję tłumacza.

Słabością Konrada jest skłonność do nadużywania wina. Ujawnia się w takich sytuacjach jego porywczy charakter - z niewiadomych powodów wpada w gniew i komuś grozi. Tylko Halban potrafi przywołać go do porządku. Przy takich okazjach śpiewa też rzewne pieśni w języku nieznanym Niemcom. Nikogo to nie dziwi, ponieważ Konrad walczył kiedyś w obcych krajach.


O tym, kim Konrad jest naprawdę dowiadujemy się wraz z rozwojem akcji. Jest to człowiek o podwójnym obliczu. Ma do wypełnienia misję życiową. Tą misją jest zniszczenie Zakonu Krzyżackiego. Aby mógł wypełnić swoje zadanie, ukrywa przed otoczeniem autentyczne uczucia i swoją przeszłość.

Przeszłość Konrada to litewskie pochodzenie. Porwany w dzieciństwie przez Niemców znalazł się pod opieką Mistrza Zakonu – Winrychta. Ten zaczął wychowywać go na żołnierza. Nazwano go Walter Alf. W zakonie znalazł się jednak stary Litwin dawno temu wzięty przez Niemców w niewolę – Halban. Halban wychował chłopca według własnych zasad - w duchu miłości do prawdziwej ojczyzny i w nienawiści do Niemców. Wyjaśnił mu też, że Zakon Krzyżacki można zniszczyć tylko podstępem.



W momencie, gdy Konrad ma szansę zostać Wielkim Mistrzem Zakonu, musi bardzo starannie ukrywać swoje uczucia. Ukrywa też, że pustelnica zamknięta w wieży obok zamku jest jego żoną, która przywędrowała za nim do Malborka. Tę parę łączy bardzo głębokie uczucie. Konrad nocami przychodzi pod wieżę aby prowadzić rozmowy z pustelnicą. Wobec tej miłości jego mściwe zamiary zaczynają schodzić na dalszy plan. Halban jednak pilnuje, by jego wychowanek do końca wypełnił swoje zadanie.

Konrad jest postacią tragiczną. Musi poświęcić swoje szczęście osobiste dla dobra ojczyzny. Jest to konieczność historyczna, ponieważ potężny Zakon Krzyżacki stanowi poważne zagrożenie dla Litwy.

Losy Konrada Wallenroda


O losach Konrada Wallenroda, tytułowego bohatera poematu Adama Mickiewicza, czytelnik dowiaduje się stopniowo. Jego życiorys jest na tyle zawiły, że na koniec możemy jedynie powiedzieć, że był to Litewski bohater.

Konrad jako dziecko został uprowadzony przez Niemców. Nie pamiętał jak się nazywał i skąd pochodził. W jego pamięci pozostały niejasne obrazy domu rodzinnego i rodziców. W myślach chętnie do nich powracał.



Niemcy nazwali go Walter Alf. Zaopiekował się nim Winrych von Kniprode, Mistrz Zakonu. Na jego dworze chłopiec wychowywał się. Waltera szkolono na żołnierza. Winrych obdarzył go ojcowskim uczuciem. Na zamku znalazł się jednak inny opiekun. Był nim Litwin Halban, jeniec krzyżacki. Zaczął on wpajać Walterowi miłość do jego prawdziwej ojczyzny i nienawiść do Niemców. Halban zaplanował sobie, że wychowa Waltera na mściciela, który w obronie Litwy doprowadzi Zakon Krzyżacki do upadku. Wytłumaczył mu też, że oni obaj jako niewolnicy nie mogą walczyć otwarcie ale muszą używać podstępów.

W czasie swojej pierwszej bitwy Walter przeszedł na stronę Litwinów. Zabrał też ze sobą Halbana. Obaj znaleźli się na dworze księcia litewskiego, Kiejstuta. Walter opowiedział księciu o swoich losach. Przyjęty został życzliwie. Kiedy zakochał się w córce Kiejstuta, Aldonie książę nie miał nic przeciwko temu, by młodzi pobrali się. Aldona pod wpływem opowieści męża o państwie krzyżackim i o chrześcijaństwie zaczęła odchodzić od pogaństwa.

Gdy zagrożenie Litwy wzrosło i nie mogła już ona stawiać oporu Zakonowi Krzyżackiemu Kiejstut, Halban i Walter doszli do wniosku, że najwyższy czas podjąć działania przeciwko Krzyżakom. Dla dobra ojczyzny Walter opuścił Aldonę i wyruszył w obce kraje. Zrozpaczona Aldona w tym czasie zamknęła się w klasztorze za Niemnem.



Jak dowiadujemy się na końcu, Walter przypuszczalnie walczył jako giermek u boku hrabiego Konrada Wallenroda. Wallenrod zginął w Palestynie a jego giermek przyjął nazwisko hrabiego. Powrócił on do Malborka jako rycerz – Konrad Wallenrod. Tutaj, wsławiony w walkach został wybrany na Wielkiego Mistrza Zakonu. Wcześniej jego żona Aldona domyślając się, że jej mąż będzie chciał znaleźć się w Malborku, pojawiła się w tym mieście i poprosiła, by zamurowano ją w

wieży koło zamku jako pustelnicę. Nie przypuszczała, by było im obojgu dane powrócić do życia małżeńskiego, toteż złożyła przed Bogiem śluby, że zostanie w wieży aż do śmierci. Konrad rozpoznał swoją żonę po głosie, gdy ta śpiewała w wieży piosenki. Co noc przychodził pod wieżę, by prowadzić z nią rozmowy.

Jako mnich w Malborku pojawił się też Halban. Halban pilnował aby Konrad przedwcześnie nie zdradził się ze swoimi zamiarami. Jednocześnie podsycał w nim chęć zemsty. Prawdopodobnie przebrany za wajdelotę, w czasie uczty zaprezentował zebranym pieśń o litewskim bohaterze, która na wszystkich zrobiła duże wrażenie.



Po roku od swojego wyboru na Wielkiego Mistrza Konrad zdecydował się na wojnę z Litwą. Działania wojenne prowadził źle i długo. W efekcie Krzyżacy ponieśli druzgocącą klęskę. Konrad porzucił wojsko i zbiegł. Tymczasem w Malborku zebrał się sąd, który ogłosił go zdrajcą i wydał na niego wyrok śmierci.

Konrad pojawił się w Malborku, by zabrać ze sobą Aldonę i powrócić na Litwę. Aldona jednak odmówiła – złożyła przysięgę Bogu a przy tym życie pustelnicy zniszczyło jej urodę i nie chciała, by mąż oglądał ją w takim stanie.

Nie widząc dla siebie innego wyjścia, Konrad popełnia samobójstwo – wypija truciznę. Pojmany przez Krzyżaków nie daje wykonać na sobie wyroku. Świadkiem jego śmierci jest Halban, który będzie w przyszłości głosił sławę litewskiego bohatera. Razem z Konradem umiera w wieży Aldona.

Tragizm Konrada Wallenroda


Bohater poematu poetyckiego Mickiewicza Konrad Wallenrod jest postacią tragiczną. Życie i historia stawiają go przed wyborami, z których żaden nie jest dla niego korzystny. Jak mówi wajdelota: „Szczęścia w domu nie zaznał, bo go nie było w ojczyźnie”.

Już jako dziecko uprowadzony przez Niemców z rodzimej ziemi, wychowywał się w poczuciu obcości i wrogości wobec rycerzy Zakonu Krzyżackiego. Przejmował od nich zasady wiary chrześcijańskiej i kodeksu rycerskiego a jednocześnie podlegał wpływom Halbana, który, zgodnie z mottem utworu kazał mu być lisem. Halban uświadomił chłopcu, że obaj są niewolnikami i dla dobra swojej prawdziwej ojczyzny muszą podstępem walczyć z jej wrogami.


Konrad całe swoje życie poświęcił idei zemsty na Zakonie Krzyżackim. To zmusiło go do rezygnacji z osobistego szczęścia, jak również poświęcenia szczęścia ukochanej kobiety. Żył nękany wyrzutami sumienia, targany tłumionymi uczuciami i pilnowany przez Halbana, by przedwcześnie nie zdradził się ze swoimi zamiarami. Z rezerwą podchodził do swoich zasług rycerskich, chociaż budziły one szacunek zakonnych rycerzy. Wiedział, że jest to jeden z elementów podstępnej gry, jaką prowadzi z Zakonem. Swoje smutki topił w winie. Spotkania z żoną, która została pustelnicą zamurowaną w wieży, budziły w nim uczucia mieszane – odczuwał radość, że może z nią rozmawiać i ból z powodu jej cierpienia.

Gdy został wybrany Wielkim Mistrzem Zakonu, ogarnęło go nagle zwątpienie w sens tego, co zamierza zrobić. Być może był to nawet lęk. Odwlekał moment przystąpienia do wojny z Litwą. Wreszcie musiał ulec naciskom rycerzy zakonnych, którzy rwali się do walki, licząc na zwycięstwo i łupy wojenne. Poprowadził swoje wojska tak, by poniosły klęskę, po czym zbiegł. Rycerski sąd w Malborku okrzyknął go oszustem, zdrajcą i wydał na niego wyrok śmierci.

Konrad wypełnił swoją misję życiową ale dla siebie tym nic nie zyskał. Zasady wiary chrześcijańskiej wpojone przez niego Aldonie spowodowały, że ta zamknęła się najpierw w klasztorze a później kazała zamurować się w wieży koło malborskiego zamku i złożyła przysięgę przed Bogiem, że zostanie tu do końca życia.

Konrad swoje tragiczne życie kończy samobójczą śmiercią. Pojmany przez Krzyżaków okazuje im swoją pogardę, depcząc płaszcz zakonny. Razem z nim umiera Aldona, którą zgubiła nieszczęśliwa miłość.

Konrad Wallenrod jako bohater bajroniczny


Bajronizm – jest to termin stworzony w XIX wieku przez krytykę literacką na określenie charakterystycznych cech bohatera romantycznego, którego stworzył George Gordon Byron. Polscy literaci chętnie powielali model bohatera bajronicznego. Robił to również Mickiewicz. Główna postać jego poematu poetyckiego „Konrad Wallenrod” jest tego najlepszym przykładem.

Bohatera bajronicznego cechują:
• bunt przeciwko wzorcom kulturowo-społecznym,
• samotność, wyalienowanie,
• indywidualizm,
• rozdarcie wewnętrzne, bezustanne cierpienie,
• dwuznaczność moralna,
• skłonność do zemsty.

Wszystkie te cechy odnaleźć możemy w postaci Konrada Wallenroda, który całe swoje życie podporządkował idei zemsty. Prowadząc podstępną walkę z Zakonem Krzyżackim odczuwał swoją sytuację jako dwuznaczną moralnie – nie godziła się ona z zasadami chrześcijaństwa ani z etosem rycerskim.

Przez całe swoje życie stawiany wobec niekorzystnych dla siebie wyborów narzucanych przez bieg historii, stał się postacią tragiczną, ustawiczne cierpiącą i rozdartą wewnętrznie. Pędził los samotnika izolującego się od społeczności, w której funkcjonował. Jedynym szczęśliwym okresem był okres przebywania na dworze Kiejstuta – wtedy poznał Aldonę i poślubił ją. Był to jednak okres krótki. Jego życie płynęło głównie wśród rycerzy Zakonu Krzyżackiego, wobec których żywił wrogie uczucia. Miał tylko jednego przyjaciela – Halbana.

Stosunek Konrada wobec Zakonu Krzyżackiego był złożony. Podziwiał chrześcijaństwo i poziom cywilizacyjny państwa zakonnego ale jako Litwin nie akceptował agresji i zaborczości wobec Litwy. Z tego powodu również nie mógł wrosnąć w społeczność, w której wychowywał się. Zagrożenie Litwy przez Zakon Krzyżacki nie pozwolił mu też pozostać w ojczystym kraju i żyć spokojnie u boku Aldony.

Taki sposób funkcjonowania postawił na koniec Konrada w sytuacji bez wyjścia – bez Aldony nie miał po co uciekać na Litwę; Zakon Krzyżacki tymczasem wydał na niego wyrok śmierci. Główny bohater utworu Mickiewicza ginie śmiercią samobójczą. Razem z nim umiera w wieży Aldona.

Konrad Wallenrod – bohater czy zdrajca – rozprawka


Gdy przyjrzymy się opisanej pokrótce przez Mickiewicza historii stosunków Litwy z państwem Zakonu Krzyżackiego okaże się wówczas, że obie strony miały zwyczaj najeżdżać ziemie sąsiada, grabić je i uprowadzać ludzi. Wojny okresu średniowiecza były dyktowane ekonomią / poszerzanie własnego terytorium, zdobywanie łupów /. Wszystko zależało od tego, kto w danym momencie posiadał przewagę nad przeciwnikiem. W XIV wieku sytuacja zmieniła się na niekorzyść Litwy. Państwo krzyżackie stało się potęgą militarną i stanowiło poważne zagrożenie dla Litwinów.

Gdy współczesny czytelnik próbuje ocenić sposób działania głównego bohatera powieści poetyckiej „Konrad Wallenrod”, napotyka na pewne trudności. Etos rycerski jest już zamierzchłą przeszłością, jednak pojęcie honoru nadal funkcjonuje i może stanowić trudną do przełamania barierę. Wydarzenia historyczne, które dzielą nas od okresu średniowiecza, również świadczą o tym, że walka nawet w słusznej sprawie nie zawsze mogła być prowadzona według zasady „fair play”.

Na dodatek, w warunkach wojennych działają szczególne prawa. Paradoksalnie, to, co nazywane jest moralnością Kalego i wykpiwane, doskonale oddaje zasadę walki z przeciwnikiem: „Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy (…) to jest zły uczynek (…) Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy”. Pojęcie to wymyślił pisarz kolejnego pokolenia – Henryk Sienkiewicz. Oznacza ono podwójny system oceny uczynków, w zależności od tego kto ich dokonuje.

Tak więc, dla Krzyżaków Konrad Wallenrod był ewidentnie zdrajcą i zasługiwał na karę śmierci; dla Litwinów stał się bohaterem narodowym, którego imię będzie sławione w pieśniach. Najwięcej wątpliwości miał on sam – wypełnienie misji życiowej ale zniszczenie przy tym swojego osobistego szczęścia i szczęścia ukochanej kobiety nie mogło zapewnić mu spokoju sumienia. Wywalczył wolność dla swoich rodaków lecz nie dla siebie. W tej sytuacji wybrał samobójczą śmierć.


W tym wszystkim są jeszcze autor i czytelnik, którzy również mają prawo do oceny. Mickiewicz nie narzuca tej oceny czytelnikowi. Pokazuje swojego bohatera jako tragiczną jednostkę ludzką uwikłaną w bieg historii. Jeśli zaś chodzi o czytelnika, to zawsze będzie on stał po stronie tych, którzy walczą o niepodległość swojego kraju – szczególnie wówczas, gdy walka jest nierówna i desperacka. Nie musi przy tym zgadzać się z zasadą Machiavellego, że cel uświęca środki.

Konrad Wallenrod jako bohater moralnie „rozdwojony”


Konrad bezsprzecznie należy do bohaterów, których moralność nastawiona była na ciężką próbę. O „rozdwojonej moralności” bohatera zadecydowała historia, w której się znalazł. Konrad w pewnym okresie swego życia musiał chłodno i bezwzględnie kalkulować, by wybrać najlepsze rozwiązanie, choć zmusiło go to do postępowania godzącego w jego przekonania i etykę.

Trudne dzieje jego życia również nie pozostały bez wpływu na jego późniejsze wybory i decyzje. Odebrany w dzieciństwie rodzinie i krajowi, tylko dzięki przyjaźni Halbana nie utracił swojej narodowej tożsamości. Poczucie zemsty i konieczność zaprowadzenia sprawiedliwości cały czas mu towarzyszyły. Był osobą gotową do poświęceń, stąd gdy nadarzyła się okazja do wprowadzenia w życie planu, nie wahał się długo.

W tym momencie zdecydował się przedłożyć zemstę i obowiązek wobec Litwy nad uczciwość i swój rycerski honor. Odtąd jego jedynym towarzyszem stała się samotność. Jednak do końca poczucie obowiązku „walczyło” w nim z honorem i prostolinijnością.



  Dowiedz się więcej