Jesteś w: Gloria victis

Gloria victis - TOP 10 najważniejszych informacji o lekturze

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim


„Gloria victis” – geneza



Nowela „Gloria victis” została wydane w zbiorze o tym samym tytule w 1910 roku. Na cykl złożyło się pięć nowel: „Oni”, „Oficer”, „Hekuba”, „Bóg wie kto” oraz tytułowe „Gloria victis”. W ostatnim autorka relacjonując przebieg jednego epizodu z powstania styczniowego złożyła hołd ofiarom wojny, w przekonaniu, że ci, którzy polegli, nie stracili swojego życia daremnie. Gloryfikuje poświęcenie poległych, twierdzi, że przyszłość doceni ich czyny. To ostatnie dzieło literackie wybitnej polskiej pozytywistki.

Eliza Orzeszkowa w jednym ze swoich listów pisała: „[...] w młodości byłam naocznym świadkiem jednego i nie najmniej ważnego z epizodów tragedii 1863-go roku”. Pisarka to, co zapamiętała, postarała się umieścić w swoich utworach. Nie są to jednak kartki z pamiętnika, czy dokładne odzwierciedlenie jej przeżyć, choć można tam odnaleźć autentyczne historie z jej życia. Pisarkę powstanie zastało w Ludwinowie, majątku męża na Polesiu litewskim koło granicy Wołynia. Po tym jak Piotra Orzeszkę zesłano na Sybir, a dwór skonfiskowano, Eliza Orzeszkowa w 1864 roku przeniosła się do majątku po swoim ojcu w okolice Grodna, gdzie sama zamieszkała. Utwór, jak i cały cykl „Gloria victis” wyrósł więc z jednej strony ze wspomnień pisarki podsumowującej swe życie, z drugiej o przypomnieniu o wydarzeniach minionych, by potomni mogli je właściwie ocenić.



Okolicznością, która umożliwiła publikację utworów o tematyce powstańczej było przede wszystkim złagodzenie cenzury w roku 1905, które pozwalało w bardziej otwarty sposób opisywać te dramatyczne wydarzenia. Kolejną przyczyną było przypomnienie młodemu pokoleniu o wspaniałym czynie ich przodków, obudzenie w nich patriotyzmu, skutecznie zabijanego przez rosyjską szkołę. Pisarka chciała zawalczyć o dobre imię polskiej szlachty, która wtedy tłumnie ruszyła na wroga.



Bohaterowie noweli Gloria victis



Romuald Traugutt

Przywódca powstańców, człowiek „świętego imienia”, który wziął na ramiona krzyż swego narodu. Miał czarne włosy, zamyślone oczy i uśmiech dziecka. Na czole miał zmarszczkę, która nieraz powodowała, że sprawiał groźne wrażenie. Miał silny głos, przyrównany do głosu Leonidasa spod Termopil. Był biegły w kwestiach wojskowych, zdawał sobie sprawę z tragicznego położenia walczących.

Podczas walki wykazywał się odwagą, nie unikał bezpośredniego starcia z wrogiem. Podczas szarży na oddział wroga, który zaatakował namiot z rannymi przypominał Archanioła z mieczem.




Jagmin

Młodzieniec mieszkający na Polesiu litewskim. Miał wyniosłą postawę, czarne włosy i czarny, iskrzący się wzrok. Przyrównany zostaje do antycznego Herkulesa, a jego rysy przywodzą na myśl postać rzymskiego wodza i polityka – Scypiona. Zobowiązał się wobec Anieli do opieki nad Marysiem. Jagmin dowodził oddziałem konnym. Wykazywał się męstwem i odwagą. Umarł podczas starcia z Rosjanami.

Maryś Tarłowski

Wątły i drobny dwudziestoletni młodzieniec, na twarzy różowy i biały o łagodnych, nieśmiałych, czystych i błękitnych oczach. Pochodził z dalekich stron. Był wykształcony, znał na przykład starożytnych poetów rzymskich. Przyjechał na Polesie z młodszą siostrą, która była bardzo do niego podobna. Oboje byli sierotami. Maryś postanowił wziąć udział w działaniach powstańczych.

Podczas walk wykazywał się odwagą i męstwem, o czym świadczy fakt, że uratował życie dowódcy – Traugutta, nie patrząc na własne zdrowie. Sprawnie wykonywał polecenia. Spojrzenie miał podobne do lwa lub tygrysa. Przeżywał jednak wewnętrzne rozterki pomiędzy miłością do ojczyzny a miłością do natury. Nie był stworzony do walki i zabijania. Po walkach zajmował się obserwacją natury – rzadkich okazów roślin i zwierząt, co czyniło go szczęśliwym. Był milczący i zamknięty w sobie, nie spędzał czasu na rozmowach z innymi. Potrafił jednak zaciekawić innych swoją pasją zbieracza i badacza. Gdy został ranny przeniesiono go do namiotu – szpitala polowego. Wróg jednak zaatakował rannych. Bohater zginął jak męczennik, a jego ciało zostało rozniesione na pikach Rosjan.




Aniela Tarłowska

Siostra Marysia. Podobnie jak on wątła i drobna. Miała jasne włosy, błękitne oczy, i wesoły uśmiech, który często gościł na jej rumianych ustach. Bardzo kochała brata, była sierotą. Pomagała bratu, a on zajmował się jej edukacją. Rozpaczała na wieść o rozpoczęciu działań powstańczych, jednak wiedziała, że brat postanowił walczyć. Wciąż myślała o bracie, wysłała mu także pocztą powstańczą liścik, jednak Maryś nie zdążył go już odczytać. Po latach dotarła do mogiły, gdzie spoczęli jej brat i ukochany i postawiła mały krzyżyk.

Kalikst - wysłaniec poczty obywatelskiej.

Radowicki – adiutant wodza.

„Gloria victis” na tle prądów literackich epoki



Mimo że nowela „Gloria victis” ukazała się w 1910 roku w epoce Młodej Polski wykazuje silne związki z ideami pozytywistycznymi, którym wierna pozostawała Orzeszkowa. Mimo to można wyróżnić cechy, które odbiegały od założeń pozytywizmu.




Główne nurty, jakim w utworze hołduje autorka to realizm i naturalizm. Autorka za główny cel utworu uznaje walor poznawczy – przekazanie historii o starciach powstańców na Polesiu. Szczegółowo opisuje postaci, charakteryzuje ich strój i sposób walki, przedstawia nawet autentyczną postać historyczną – Romualda Traugutta. Narrator jest wszechwiedzący, dlatego ukazuje pełnię cech i zachowań bohaterów powstańczych walk. Orzeszkowa nie ucieka od szczegółowego przedstawiania nawet drastycznych scen, takich jak rzeź rannych powstańców czy męczeńska śmierć Tarłowskiego rozrywanego na pikach Rosjan.

Wśród innych kierunków w noweli można dostrzec elementy impresjonistyczne. To przede wszystkim barwne i nastrojowe opisy przyrody. Uwaga skupiona zostaje na chwilowych, ulotnych wrażeniach, określonych momentach, w których istotna role odgrywa gra światła. Istotnym elementem impresjonistycznych opisów były wschody i zachody słońca. Orzeszkowa także zamieszcza szczegółowy, zmienny i dynamiczny opis zachodu słońca: „Leciał tedy wiatr nad Polesiem, gdy letnie słońce miało się ku zachodowi i w blasku jego smółki na łąkach stały zarumienione jak zorze, a wody oblekały się w barwy tęczowe. Na wodach w szyby wieloramienne, w strugi leniwe rozlanych jaśniały fiolet, purpura i złoto, a nad nimi, w powietrzu, rozpościerała się cisza błękitna, głęboka.”

„Gloria victis” to także utwór odwołujący się do symboliki. Widać to przede wszystkim w scenie śmierci rannych powstańców, gdzie biel (lekarskie kitle, kolor namiotu, twarz Tarłowskiego) została skontrastowana z czerwienią (krew rannych i zabitych). Te dwa kolory widoczne są na polskiej fladze narodowej i symbolizują męstwo oraz krew przelaną za ojczyznę. Tarłowski umiera jak męczennik, jak Chrystus nabity na piki nieprzyjaciół. Powstańcza mogiła, o której zdaje się pamiętać jedynie przyroda symbolizuje wszystkich, także bezimiennych poległych w walce o niepodległość Polski.



„Gloria victis” – kompozycja



Zasadą kompozycyjną „Glorii victis” jest zderzenie losów indywidualnych z prawami wielkiej historii. Orzeszkowa, ukazując odważnych powstańców, chce oddać im sprawiedliwość, dzięki kilkudziesięcioletniej perspektywie podkreśla wielki wpływ ich czynu na przyszłość.




Historię o walkach leśnego oddziału powstańczego opowiadają upersonifikowanemu wiatrowi drzewa. Wiatr odwiedza litewskie Polesie po półwiecznej nieobecności i dowiaduje się o historii uczestników walk – Marianie Tarłowskim, który przybył do poleskiego miasteczka, by uczyć w szkole, Jagminie dowódcy konnej jazdy i Romualdzie Traugutcie – wodzu o niemal mitycznych cechach. Fikcyjni bohaterowie giną w wielkiej potyczce z przeważającymi siłami wroga. Po wielu latach ich bezimienną mogiłę odwiedza siostra Marysia i ukochana Jagmina – Aniela. Przesłanie utworu zawiera się w kilkukrotnie powtórzonym haśle „gloria victis” – „chwała zwyciężonym”.

Utwór na konstrukcję ramową. Jest to opowieść w opowieści. Ramą jest narracja skierowana do czytelnika o wietrze, który przybył na Polesie i wysłuchuje historii o powstańcach z ust drzew, aby następnie głosić sławę poległych bohaterów. Wewnętrznymi narratorami są kolejno drzewa i kwiaty, a ich słuchaczem jest wiatr. Przedmiotem ich opowieści jest życie powstańców w obozie a także bitwa, która przesądziła o losach głównych bohaterów. Wspomnienia o losach bohaterów przed powstaniem są zdawkowe. Także opis bitwy, do momentu ranienia Tarłowskiego, ujęty jest w kilku zdaniach. To jego śmierć stanowi najważniejszy moment utworu.



„Gloria victis” – narracja i język



Mimo iż nowela „Gloria victis” ukazała się w 1910 roku, czyli w dobie Młodej Polski, wiele jej cech odzwierciedla pozytywistyczne założenia, którym Orzeszkowa pozostała wierna do śmierci. Realistyczny świat przedstawiony w pozytywistycznych utworach oparty był przede wszystkim na wprowadzeniu wszechwiedzącego i wszechobecnego narratora, co w noweli zastosowała autorka.

Już początkowy fragment utworu potwierdza użycie takiego zabiegu: „Leciał wiatr światem ciekawy, niespokojny, słuchał gwarzeń, opowiadań wód, zbóż, kwiatów polnych, drzew przydrożnych i — szumiał. Szumiał o wszystkim, co widział, co słyszał na szerokim, wielkim, na przedziwnym świecie i leciał, aż przyleciał do krainy, w wody, trawy i drzewa bogatej, która nazywa się Polesie litewskie.” Jednak w utworze nie występuje pojedyncza forma narracji. Poszczególne wydarzenia i wspomnienia relacjonują przedstawiciele upersonifikowanej przyrody – drzewa i kwiaty (dąb, brzoza świerk, dzwonki). Wprowadza to do narracji konwencję baśni. Z kolei słuchaczem nie jest człowiek, a wiatr, któremu zostały nadane ludzkie cechy.

Narrator w noweli to wszechobecna i wszechwiedząca natura, będąca świadkiem wydarzeń z 1963 roku oraz strażnikiem pamięci o poświęceniu powstańców styczniowych. Przypisane są jej ludzkie cechy. Drzewa i kwiaty widzą, słyszą, czują oraz potrafią mówić. Targają nimi ludzkie uczucia takie jak gniew, litość, wzruszenie. Także ich wygląd jest upersonifikowany o czym świadczy m. in. cytat: „Wtedy dąb wyniosły i silny, któremu kępa zwisających w dół gałęzi czyniła brodę długą, brzoza wysmukła i cała w długich, ku ziemi opadających warkoczach, świerk wyprostowany w hełmie z iglicą strzelistą na szczycie, odpowiedzieli chórem.” Ponadto opisy bogate są w środki poetyckie: metafory („Słońce kładło na trawy szerokie płachty złote”), epitety („głębokie jesienie”, „nieskończone deszcze”, „śnieżyste, szkliste zimy”) oraz porównania. Przyroda przedstawiona zostaje w impresjonistycznej scenerii. Buduje tło zdarzeń, tworzy nastrój, ale także jest narratorem zdarzeń.

W „Glorii victis” ze względu na wciąż obecną, choć złagodzoną po 1905 roku cenzurę, Orzeszkowa użyła omówień. Nie służą one jednaj, jak to bywało wcześniej ukryciu niedozwolonych treści, ale wprowadzenia patosu – wzniosłego, górnolotnego i poważnego tonu. Wskazuje on na ważną, trudną i tragiczną tematykę. Powstanie według Orzeszkowej było czasem wielkiej próby dla Polaków, który wyzwalał wielkie uczucia, namiętności, świadczył o bohaterstwie i heroizmie tych, którzy zdecydowali się walczyć o ojczyznę.



„Gloria victis” – tło historyczne



Głównym historycznym wydarzeniem, którego epizod przywołuje Eliza Orzeszkowa w noweli „Gloria victis” jest powstanie styczniowe, które wybuchło 22 stycznia 1863 roku. Było to najdłuższe i najprawdopodobniej najbardziej krwawe powstanie narodowowyzwoleńcze w całej historii państwa polskiego. Swoim zasięgiem objęło Królestwo Polskie, Litwę, Białoruś i część Ukrainy. Powstanie już od początku skazane było na klęskę w obliczu przeważających sił Rosjan. Uczestnicy nie byli dobrze wyszkoleni, nie mieli także odpowiednich zapasów broni. Gdy powstanie upadło Polacy byli zmuszeni żyć z piętnem kolejnej klęski, wśród fali prześladowań, zsyłek i przesiedleń. Polacy zaczęli wątpić w romantyczne hasła nawołujące do ciągłej walki z zaborcami, poświęcenie jednostki w imię niepodległości. Orzeszkowa znała przebieg powstania z autopsji - w liście do Jankowskiego pisała: „[...] w młodości byłam naocznym świadkiem jednego i nie najmniej ważnego z epizodów tragedii 1863 roku”.

Akcja nowel została usytuowana na wiosnę w 1863 roku, kiedy to powstanie znajduje się w swojej środkowej fazie. Partia pod wodzą Romualda Traugutta: „[...] składała się z 400-500 ludzi, głównie szlachty, spośród których kilkudziesięciu tworzyło oddział jazdy pod dowództwem Feliksa Jagmina.[...] Partia ta obozowała przez trzy tygodnie na polanie w lasach tzw. horeckich, po drugiej stronie Kanału Królewskiego”.

Postacią historyczną, którą Orzeszkowa przywołuje jest znany jej osobiście Romuald Traugutt - dyktator powstania styczniowego. Początkowo przeciwstawiał się wybuchowi powstania styczniowego. Podczas walk w 1863 roku dowodził własnym oddziałem. Został mianowany generałem i komisarzem pełnomocnym Rządu Narodowego na Galicję. 17 października w drodze zamachu stanu usunął w Warszawie rząd zdominowany przez środowisko czerwonych i mianował się dyktatorem. W grudniu 1863 roku zreorganizował wojsko, a także nakazał rygorystyczne wdrażanie uchwały uwłaszczeniowej. Mimo iż wiele z jego zarządzeń nie było organizowanych wojska powstańcze przetrwały zimę 1863/1864. Traugutt został aresztowany w kwietniu 1864 roku, a następnie w warszawskiej Cytadeli.

Ponadto w utworze występują nawiązania do starożytności. Traugutt ma donośny głos przyrównany do głosu Leonidasa dowodzącego w wąwozie termopilskim. Jako wódz Spartan z poświęceniem życia, do ostatniej krwi bronił przed przeważającymi siłami perskimi miejsca stanowiącego „bramę” do Grecji Środkowej. Podobnie nierówną walkę toczą powstańcy styczniowi. Na jednego z nich przypada stu carskich żołnierzy. Z kolei rysy Jagmina zostają przyrównane do rysów Scypiona – legendarnego wodza rzymskiego z czasów wojen punickich.

Odwołanie do historii polskich zwycięstw odnajdziemy we fragmencie dotyczącym opisu walczącego Jagmina. Opowiadający dąb zauważa, że za jego „silnymi ramionami leciał poszum niewidzialnych skrzydeł… owych dawnych.”. Jest to wyraźne nawiązanie do zwycięskich oddziałów husarii, czyli ciężkozbrojnej jazdy polskiej z XVII wieku, której głównym wyróżnikiem były przypięte do zbroi skrzydła.



„Gloria victis” – rola natury



W noweli Orzeszkowej „Gloria victis” świat przyrody jest ulega personifikacji. Rośliny przemawiają w ludzkim języku, posiadają także ludzkie cechy i zachowania.

Głównym bohaterem jest las opowiadający swemu przyjacielowi wiatrowi historię jaka wydarzyła się podczas powstania styczniowego. Personifikowany wiatr lata po świecie, słucha opowieści natury i przekazuje ja dalej. Potrafi mówić, a jego sylwetka choć jest przezroczysta i uskrzydlona przypomina ludzką: „Świeciły i migotały błyszczące odbicia te w skrzydłach jego ogromnych, które jak fale płynnego kryształu opadły na trawy polany, we włosach jego, które jak pajęcza tkań ze szronu rozpostarły się nad polaną, w ramionach jego, które jak kryształowe kolumny wznosiły się ku drzewom, gdy w powietrzu płynęło szemranie błagalne, ciche.”

Wiatr chce poznać historie pochowanych w mogile bezimiennych żołnierzy. Opowiadają dąb, świerk , brzoza a także liliowe dzwonki. Wzruszony usłyszana historią wiatr, płacze na leśnej mogile. Dąb podsumowuje opowieść słowami „vae victis”, czyli biada zwyciężonym. Wiatr jednak jest innego zdania. Powstaje z mogiły, ociera łzy i z gniewnym okrzykiem „gloria victis” oznaczającym tyle co chwała zwyciężonym oraz z opowieścią o bohaterskiej śmierci powstańców wyrusza w świat. Widzimy zatem, że w noweli natura staje się odrębnym bohaterem i narratorem (choć w obu przypadkach można by mówić w liczbie mnogiej, gdyż upostaciowione drzewa i kwiaty funkcjonują autonomicznie, mimo że wspólnie tworzą las).

Narrator w noweli to wszechobecna i wszechwiedząca natura, będąca świadkiem wydarzeń z 1963 roku oraz strażnikiem pamięci o poświęceniu powstańców styczniowych. Przypisane są jej ludzkie cechy. Drzewa i kwiaty widzą, słyszą, czują oraz potrafią mówić. Targają nimi ludzkie uczucia takie jak gniew, litość, wzruszenie. Także ich wygląd jest upersonifikowany o czym świadczy m. in. cytat: „Wtedy dąb wyniosły i silny, któremu kępa zwisających w dół gałęzi czyniła brodę długą, brzoza wysmukła i cała w długich, ku ziemi opadających warkoczach, świerk wyprostowany w hełmie z iglicą strzelistą na szczycie, odpowiedzieli chórem.” Ponadto opisy bogate są w środki poetyckie: metafory („Słońce kładło na trawy szerokie płachty złote”), epitety („głębokie jesienie”, „nieskończone deszcze”, „śnieżyste, szkliste zimy”) oraz porównania. Przyroda przedstawiona zostaje w impresjonistycznej scenerii. Buduje tło zdarzeń, tworzy nastrój, ale także jest narratorem zdarzeń. Można zatem stwierdzić, że natura pełni dwojaką funkcję w noweli.

Patos, baśniowość i poetyckość w „Glorii victis”



Patos, czyli górnolotne wzniosłe i poważne słowa wypowiedzi związane są z poruszanym przez Orzeszkowa tematem powstania styczniowego oraz towarzyszącym mu wartościom, takim jak: wolność, miłość, ofiara, poświęcenie i śmierć. Naturalny patos utworu potęguje wprowadzenie elementów baśniowych.

W tekście odnajdziemy bezpośrednie odwołania do baśni. Dąb komentują przybycie Kaliksta z wiadomością o koncentracji nieprzyjacielskich wojsk wspomina, że przed powstańcami stoi zadanie niczym przez fantastycznymi mocarzami o nadludzkiej sile. Drzewo mówi: „Sto strzelb na jedną strzelbą. Sto pik na jedną szablę. Jak w baśniach. Lecz bywa to prawdą”. W ten sposób zostaje uwypuklony heroizm walczących. Podobnie kurierzy współpracujący z powstańcami ukazani zostali jak postaci fantastyczne. Jeden z nich „jak królewicz bajeczny dążył do zamku zaczarowanej królewny; przez zarośle cierniste, wrzawa upiorów napełnione, przez moczary bagniste, najeżone paszczękami smoków. Czasem strażnik ginął w uścisku upiora lub w paszczęce smoka, czasem docierał do celu”.

O baśniowości świadczy także nieokreśloność znaczeń. Wróg powstańców nie jest określony wprost (służą temu przenośnie i porównania), to „wojsko ogromne”, „lasy luf, pik, bagnetów”, „szara masa ogromna”. Podobnie w baśniach nazwy krain czy postaci nie są określone ani nazwane, służą rolom jakie pełnią.

Do poetyckiej baśni nawiązuje wprowadzenie uosobionych narratorów – drzew i kwiatów oraz słuchacza w postaci wiatru. Głównym zabiegiem poetyzującym jest więc antropomorfizacja polegająca na nadaniu roślinom i siłom przyrody cech ludzkich. Wiatr i drzewa nie tylko mówią ludzkim głosem, ale żartują, a nawet przyjaźnią się. Różnią się także osobowością i cechami charakteru. Doznają także i okazują ludzkie uczucia. Dąb opowiadający o losach Anielki, Marysia i Jagmina czuje „biegnące po konarach dreszcze”, a na liście występują mu „krople chłodne”. Rosa z kolei symbolizuje „łzy lasu”.

Wiatr zasłuchany w historię o powstańcach popada w rozpacz: „Ogromne skrzydła jego żałośnie zwinęły mu się u boków i smutnie rozsypały się po ziemi włosy ze srebrzystych szronów pajęczo uprzędzione. W wydłużonych skrętach jego kryształowego ciała blado świeciły odbicia gwiazd i z odbić tych jedno tylko wzrastało w blask i wielkość, aż wzrosło w płomyk gorejący, od którego tajać począł kryształ jego piersi. Tajał od gorejącego płomyka kryształ piersi wiatru prędkiego i ściekał na wysokie trawy z szemraniem tak cichym, z jakim płaczą warkocze brzozy, gdy z nich na ziemię spływają majowe deszcze nocne. Tak na bezimiennej, zapomnianej, nieznanej mogile leśnej płakał wiatr.”

Naturze przypisane zostało pierwotne poczucie sprawiedliwości, dlatego w opowieści drzew widać, że stają po stronie powstańców, zaś o Rosjanach mówią jak o osobistych wrogach. Wiedzą czym jest słuszna walka o wolność. Styl, którym mówią narratorzy jest podniosły, choć nieraz zbliża się do języka potocznego. Orzeszkowa stosuje również stylizację na epopeję lub przypowieść.

Wartości w noweli Elizy Orzeszkowej „Gloria victis”



Cierpienie uwznioślonych w utworze powstańców jest oczywiste; najpierw cierpieli z powodu niewoli – nie potrafili się z nią pogodzić, następnie cierpieli w czasie walk, nie tylko fizycznie, widząc klęskę powstania podupadali także na duchu. Utwór mówi o wyższości siły moralnej nad fizyczną, jest to nadanie sensu klęsce, która stanowi kanwę mitu powstańczego. Występowanie w obronie ojczyzny zostało porównane do obrony godności kobiety – kobietą jest Polska, a obrona jej jest aktem honoru, nie liczą się, więc względy praktyczne.

Patriotyzm, bohaterstwo, zdolność do poświęceń, które cechują walczących sprawiają, że ich heroiczna ofiara stała się jeszcze bardziej tragiczna. Bezinteresowne cierpienie powstańców, którzy oddawali życie na polu walki jest darem złożonym dla ojczyzny, jedynym, jaki mogli jej ofiarować.

W przypadku upadku powstania styczniowego „vae victis” – biada zwyciężonym zamienia się w tytułową „ glorię victis”, czyli chwałę zwyciężonym. Czemu chwała? Dlatego, że powstańcy wykazują się ogromnym męstwem, odwagą i pomimo, iż z góry znają wynik walk nie poddają się, chcą walczyć i pomóc „umęczonej” , jak w powieści została nazwana ojczyzna.

Orzeszkowa sugeruje, że heroiczny bój pozostanie na wieki w tożsamości narodowej Polaków, a przyszłe pokolenia będą gloryfikować heroiczną walkę powstańców. Autorka ponadto wskazuje na to, iż powstańcami głównie byli ludzie młodzi, którzy musieli dokonać wielu wyrzeczeń i poświęceń, żeby stanąć do walki przeciwko zaborcy. Najlepszym tego przykładem jest postać Mariana Tarłowskiego, który choć ani fizycznie, ani psychicznie nie prezentuje wzoru żołnierza, to jednak z własnej woli chcę bić się o ojczyznę, co więcej wykazuje się on męstwem godnym największego wojownika, ratując życie generała Traugutta.



„Gloria victis” – najważniejsze cytaty



Słowa Jagmina o potrzebie walki o ojczyznę:

„Teraz inaczej być nie może!... Podbitych grodów. Teraz walka to powinność!...

Głos cichy, ale stanowczo brzmiący, namiętnemu wykrzykowi temu odpowiedział:

- Teraz inaczej być nie może. Dopóki gwałt, dopóty święty przeciwko gwałtowi gniew! Dopóki krzywda, dopóty walka! Przez krew i śmierć, przez ruiny i mogiły, z nadzieją czy przeciw nadziei walka z piekłem ziemi w imię nieba, które na ziemię wstąpi...”


Traugutt o losach powstańców przed decydującym starciem:

„Ci, co zginą, będą siewcami, którzy samych siebie rzucą w ziemię, jako ziarno przyszłych plonów. Bo nic nie ginie. Z dziś zwyciężonych dla jutrzejszych zwycięzców powstają oręże i tarcze. Lecz oni z siebie dobędą wszystkie siły, wszystkie swe siły męstwa, karności, wytrwania, aby zwyciężyć.”

Słowa mijającego czasu o poległych:

„I dwie rzeczy były niezmienne. Zawsze stała tu wysoka od ziemi do nieba samotność z obliczem niemem. I ciągle płynął tędy nieśmiertelny strumień czasu, niestrudzenie szemrząc: Vae victis! vae victis! vae victis!...”

Słowa narratora o walczących powstańcach:

„Nie niewolnikami są, przez gwałt i przemoc ciągniętymi na pola krwawe, ale dobrowolnymi ofiarnikami wysokich ołtarzy.”

Przemówienie Romualda Trauguttaców do powstańców:

„Więc nie opuści ich duch ofiary i duch męstwa! I duch tej miłości, która ich tu przywiodła. Ci, co zginą, będą siewcami, którzy samych siebie rzucą w ziemię, jako ziarno przyszłych plonów. Bo nic nie zginie. Z dziś zwyciężonych dla jutrzejszych zwycięzców powstają oręże i tarcze. Lecz oni z siebie dobędą wszystkie siły, wszystkie swe siły męstwa; karności, wytrwania, aby zwyciężyć. Bojowy okrzyk ich: W imię Boga i ojczyzny!» – Z tym okrzykiem, na śmierć czy na zwycięstwo, do boju!”

O przeznaczeniu:

„Przeznaczenie stoi za ludźmi, welonem tajemnicy zasłonięte, i w dłoni trzyma kołczan z tysiącem zdarzeń.”



Biogram Elizy Orzeszkowej



Eliza Orzeszkowa przyszła na świat 6 czerwca 1841 roku w Milkowszczyźnie nieopodal Grodna w rodzinie zamożnego ziemiaństwa – Pawłowskich. Edukację uzyskała u sakramentek w Warszawie, a rok po jej zakończeniu (1858) wyszła za Piotra Orzeszkę i zamieszkałą w Ludwinowie koło Kobrynia.

Podczas powstania styczniowego czynnie pomagała jego uczestnikom (przewoziła pocztę, dostarczała żywność), między innymi Romualdowi Trauguttowi. Po zesłaniu męża do guberni permskiej Orzeszkowa powróciła do rodzinnego majątku i poświęciła się pisarstwu, na które wpływ miały lektury czołowych pozytywistycznych ideologów.

W 1869 roku po unieważnieniu małżeństwa przeniosła się do Grodna, gdzie do 1882 roku była współwłaścicielką księgarni wydawniczej. W 1894 roku ponownie wyszła za mąż za swego wieloletniego partnera Stanisława Nahorskiego. Utrzymywała korespondencję z wybitnymi pisarzami i naukowcami, dwukrotnie jej kandydatura wysuwana była do Nagrody Nobla. Zmarła 18 maja 1910 roku w Grodnie, gdzie została pochowana.

W swojej twórczości kultywowała pamięć o powstaniu styczniowym, a także zajmowała się istotnymi kwestiami społecznymi. W pierwszym okresie (1866-1876) tworzyła głównie utwory tendencyjne i nasycone dydaktyzmem, pełne wiary w słuszność głoszonych pozytywistycznych haseł. W latach 1877-1891 pisarka przechodzi od pisania powieści tendencyjnych do realistycznych. Ostatni zaś okres (1892-1910) to zwrot ku liryzmowi, etyce i religijności.



„Gloria victis” – bibliografia



1. Detko Jan, Eliza Orzeszkowa, Warszawa 1974.

2. Detko Jan, Orzeszkowa wobec tradycji narodowowyzwoleńczych, Warszawa 1965.

3. Detko Jan, Posłowie [w:] Eliza Orzeszkowa, Opowiadania, Czytelnik, s. 207-222.

4. Głogowska Monika, „Gloria victis (r. 1863)” – opracowanie, w: Eliza Orzeszkowa, „Opowiadania i nowele”, wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2009, ISBN: 978-83-7623-349-9, s. 142-148.

5. Ihnatowicz Ewa, Eliza Orzeszkowa „Opowiadania”, Dom Wydawniczy „Jota”, Warszawa 1991.

6. Jankowski Edmund, Eliza Orzeszkowa, Warszawa 1980.

7. Jarecka Renata, Nowele pozytywizmu. „Gloria victis”, w: „Powtórka z Lektur Szkolnych. Cogito”, 2002 nr 1, s. 90.

8. Martuszewska Anna, Pozycja narratora w powieściach tendencyjnych Elizy Orzeszkowej, Gdańsk 1970.

9. Rzehak Wojciech, Opracowanie, w: Eliza Orzeszkowa, Gloria victis, Wydawnictwo Greg, Kraków 2007.




„Gloria victis” – streszczenie

„Ciekawy świata” wiatr, który zbiera baśnie, dawne dzieje, echa walk dociera na tajemnicze, równinne litewskie Polesie w okolice Kanału Królewskiego. Spotyka swego przyjaciela – wysokopienny i cienisty las. Pyta o to, co się ostatnio wydarzyło, gdyż wyczuwa krew i echa walki. Dostrzega także pagórek z małym krzyżem. ... wiecej



„Gloria victis” – plan wydarzeń

1. Spotkanie wiatru i lasu na Polesiu litewskim.
2. Mogiła bezimiennych bohaterów.
3. Opowieść dębu o powstańcach.
4. Przywódcą powstańców – Romuald Traugutt.
5. Charakterystyka Jagmina, Marysia i Anieli Tarłowskich.

6. Przyjaźń młodych ludzi.
7. Wiadomość o rozpoczęciu powstańczy... wiecej



„Gloria victis” – charakterystyka bohaterów

Romuald Traugutt – charakterystyka
Romuald Traugutt – historyczny przywódca powstańców, człowiek „świętego imienia”, który „wziął na ramiona krzyż swego narodu”. W opisanych wydarzeniach był dowódcą jednego z oddziałów powstańczych, działających na Polesiu. Miał czarne włosy, zamyślone oczy i uśmie... wiecej



„Gloria victis” – interpretacja tytułu

Tytuł „Gloria victis” jest nie tylko tytułem jednej z nowel Orzeszkowej, ale całego zbioru utworów poświęconych wydarzeniom z powstania styczniowego. Dosłownie termin „gloria victis” znaczy „chwała zwyciężonym”. Jest to sentencja pochodząca z języka łacińskiego.

„Gloria victis!&... wiecej



Motywy literackie w noweli „Gloria victis”

Motyw patriotyzmu w noweli „Gloria victis”
„Ostatni zryw romantyzmu”, jak zwykło określać się powstanie styczniowe, Orzeszkowa przedstawia jako absolutną konieczność. Pisze o tym, że sam udział w powstaniu zasługuje na nobilitację. Dlatego w opowiadaniu nacisk położony jest na heroizm polskiego powstańca. „Gloria v... wiecej



Obraz powstania styczniowego w noweli „Gloria victis”

W epoce pozytywizmu tworzyła Eliza Orzeszkowa. Jednym z jej utworów upamiętniających w szczególny sposób powstanie styczniowe jest „Gloria victis”. Orzeszkowa zgodnie z hasłami swojej epoki nie nawoływała do walki, ale upamiętniała narodowe zrywy. Nowela „Gloria victis” pochodzi ze zbioru opowiadań o tej samej n... wiecej



Przyroda jako narrator noweli Orzeszkowej „Gloria victis”

Przyroda w noweli pozytywistycznej Elizy Orzeszkowej „Gloria victis” pełni rolę narratora zdarzeń. Przypisane są tam naturze cechy ludzkie, upersonifikowana przyroda czuje, mówi, przeżywa.

„Gloria victis” to opowiadanie relacjonujące przebieg jednego z epizodów powstania styczniowego. Autorka składa ... wiecej