Jesteś w: Dżuma

Dżuma - powtórka z lektury (streszczenie, opracowanie, problematyka)

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim


Czas i miejsce akcji „Dżumy”



O czasie i miejscu akcji Dżumy dowiadujemy się już z pierwszego zdania powieści: „Ciekawe wypadki, które są tematem tej kroniki, zaszły w 194. r. w Oranie”. Autor celowo umieścił kropkę w miejscu, gdzie powinna znajdować się ostatnia cyfra daty, aby zasugerować czytelnikowi, że tak naprawdę wydarzenie opisane w powieści nie są prawdziwe. Zamiast tego otrzymujemy informację, że akcja toczyła się w latach czterdziestych ubiegłego wieku, czyli w czasie, kiedy świat pochłonięty był drugą wojną światową. Wiadomo, że Camus rozpoczął prace nad swoją powieścią w 1944 roku, a ujrzała ona światło dzienne trzy lata później.



Właściwa akcja utworu rozpoczyna się szesnastego kwietnia, o czym świadczą słowa: „Rankiem 16 kwietnia doktor Bernard Rieux wyszedł ze swojego gabinetu i pośrodku podestu zawadził nogą o martwego szczura”. Zakończenie ma miejsce w lutym następnego roku. Camus zwrócił szczególną uwagę na opisywanie pór roku. Poczynając od wiosny przez upalne lato, które sprzyjało rozwojowi epidemii, błotnistą jesień i chłodną zimę, która z kolei przyczyniła się do powstrzymania zarazy.

W przypadku „Dżumy” można mówić o klasycznej wręcz jedności miejsca akcji. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się bowiem w Oranie, francuskiej prefekturze na algierskim wybrzeżu. Chociaż pięknie położone, miasto samo w sobie nie należy do najatrakcyjniejszych, co na każdym kroku podkreślał narrator. Usytuowany na otoczonym przez piękne doliny płaskowyżu nad Morzem Śródziemnym Oran był odwrócony tyłem do błękitnej zatoki. Złośliwi twierdzili, że budowniczy miasta celowo pozbawili mieszkańców pięknych widoków, by nie odrywać ich od codziennej pracy.

Narrator nie szczędzi gorzkich słów pod adresem miasta, jak i jego mieszkańców: „Oran jest zwykłym miastem, i niczym innym jak prefekturą francuską na wybrzeżu algierskim (…) Miasto, trzeba przyznać, jest brzydkie”. Z kolei Jean Tarrou w swoich notatkach pisze o Oranie: „To żółte i szare miasto, brzęczące raczej niż hałaśliwe, krótko mówiąc, miasto szczęśliwe, jeśli można być szczęśliwym i posępnym zarazem”.




Inaczej, niż można to sobie wyobrażać, Oran, chociaż tak pięknie położony, nie jest miastem malowniczym. Brakuje w nim pięknych budowli, kolorowych dekoracji, ogrodów, a nawet gołębie omijają je wielkim łukiem. Jest to miejsce nijakie. Nawet zmiany pór roku są tu niemal niezauważalne: „Wiosnę oznajmia jedynie jakość powietrza lub koszyki kwiatów, które drobni sprzedawcy przywożą z okolicy: wiosnę sprzedaje się na targach. W lecie słońce zapala zbyt suche domy i pokrywa mury szarym popiołem; wówczas można żyć tylko w cieniu zamkniętych okiennic. Jesienią natomiast potop błota. Pięknie bywa tylko zimą”.

Miasto posiadało jednak swój urok, pewien klimat. Dostrzegł to doktor Rieux na kilka dni przed wybuchem epidemii, kiedy stojąc pewnego wieczora razem z Cottardem na balkonie spoglądał przed siebie: „Ze wszystkich dzielnic dokoła, jak co wieczór w naszym mieście, lekki wiatr niósł szepty, zapach mięsa pieczonego na ruszcie, wesoły i pachnący szum wolności wypełniał powoli ulicę, którą zagarnęła hałaśliwa młodość. Noc, syreny niewidzialnych statków, zgiełk idący od morza i przepływającego tłumu (…)”.

Mieszkańcy Oranu z biegiem lat dostosowali styl życia do warunków panujących w smutnym mieście. Nie szukają oni szczęścia czy wyższych wartości, zamiast tego koncentrują się na ciężkiej pracy, która może zapewnić im dostatek. Są to ludzie prości i tak też się bawią. Hołdują prostej rozrywce, która choć na chwilę przynosi im ukojenie od codziennych zmagań. Tworzyli dość szczęśliwą i gwarną społeczność, która wkrótce miała zostać srodze zdziesiątkowana przez epidemię dżumy.




Miasto otoczone jest grubym i wysokim murem, co ma w dalszej akcji kluczowe znaczenie. Kiedy prefektura zarządziła zamknięcie bram, Oran stał się twierdzą, z której nie było ucieczki. Miasto przypominało obóz koncentracyjny, gdzie wbrew woli przetrzymywano dziesiątki tysięcy ludzi.

Tuż obok miasta znajdował się komunalny cmentarz. W czasie epidemii szybko okazało się, że miejsce to nie będzie w stanie pomieścić aż tak wielkiej liczby zmarłych. Wówczas władze prefektury zdecydowały się na drastyczne rozwiązanie: „Przy końcu cmentarza, na nagiej przestrzeni porośniętej drzewami mastykowymi, wykopano dwa olbrzymie doły. Jeden dół był dla mężczyzn, drugi dla kobiet. Pod tym względem administracja szanowała konwenanse i dopiero znacznie później ten ostatni wstyd znikł siłą rzeczy i grzebano jak popadło, jednych na drugich, mężczyzn i kobiety, nie troszcząc się o przyzwoitość”. Wkrótce uruchomiono krematorium w jednym z zakładów produkcyjnych, również znajdujących się tuż za murami Oranu.

Wracając jednak do miasta warto zwrócić uwagę na dwie budowle. Pierwszą z nich jest katedra, w której zorganizowano tydzień modlitw. Ogrom tego miejsca, w dodatku przepełnionego wiernymi, nadał kazaniom ojca Penelaux dodatkowego gniewnego charakteru. Majestatyczne wnętrze było świadkiem gorzkich słów jezuity kierowanych do grzesznych mieszkańców miasta. Dodatkowo wnętrze katedry było tak wysokie, że zgromadzeni mogli słyszeć hulający pod sufitem wiatr, który co rusz gasił kolejne świece, napawając uczestników mszy przerażeniem.




Innym ciekawym miejscem Oranu jest stadion, na którym zorganizowano tymczasowy obóz dla obywateli objętych kwarantanną. W powieści możemy odnaleźć bardzo interesujący i sugestywny opis tej budowli: „Stadion znajduje się niemal u bram miasta i z jednej strony graniczy z ulicą, gdzie przejeżdżają tramwaje, z drugiej z rozległymi terenami ciągnącymi się aż do skraju płaskowzgórza, na którym zbudowane jest miasto. Otaczają go wysokie mury z cementu, wystarczyło wiec postawić straże przy czterech bramach wejściowych, by utrudnić ucieczkę. Jednocześnie mury broniły nieszczęśników odbywających kwarantannę przed ciekawością ludzi z zewnątrz”. Widzimy zatem, że stadion miejski łudząco przypominał getto.

Camus bardzo przyłożył się do tego, by jak najwierniej oddać obraz Oranu, miasta, w którym sam kiedyś mieszkał. Dlatego też dużo uwagi poświęcił nazwom ulic czy opisom konkretnych miejsc, na przykład kawiarni czy hoteli. Bez wątpienia miasto stało się jednym wielkim bohaterem zbiorowym „Dżumy”.



Bohaterowie Dżumy



Doktor Rieux



Lekarz. Mężczyzna około trzydziestu pięciu lat „o mocnych ramionach i twarzy niemal kwadratowej”. Jako pierwszy z mieszkańców zauważa niepokojące symptomy nadchodzącej dżumy (szczury). Bez patetyzmu i heroizmu. Miał możliwość wyjazdu, ale został. Ma przepustkę. Wykonuje swoje obowiązki zwyczajnie. Jest bardzo zmęczony, stale ma do czynienia ze śmiercią, często jest wobec niej bezsilny. Ma ogromne poczucie obowiązku. Najpilniejszą sprawą jest leczenie chorych. Uważa, że nie wolno pogodzić się z nieszczęściem i cierpieniem innych, nie wolno też zostawić wszystkiego w rękach Boga. Nie jest zresztą przekonany co do jego istnienia, zwłaszcza że milczy wobec tak ogromnego ludzkiego nieszczęścia. Ma serce, bo trwa, zostaje i wykonuje pracę, która nie ma sensu. Jest z nim tylko jego matka. Nie godzi się ze światem, na którym dzieci są torturowane, na którym cierpią niewinni. Cały czas pracuje, jest gotów do pomocy, nawet za cenę osobistych wyrzeczeń

Podczas dżumy traci swoich bliskich, umiera jego żona. Wychodzi pokonany, ale spokojny.



Jean Tarrou



Młody mężczyzna, ciężka sylwetka, masywna twarz, „dobroduszny, zawsze uśmiechnięty”. Przybył do Oranu na kilka tygodni przed wybuchem epidemii, zamieszkał w w hotelu. Ojciec uczył się na pamięć rozkładu jazdy, jak maszyna, automat. Asystował przy egzekucjach. Był zastępcą prokuratora generalnego. Tarrou stracił dla niego szacunek, gdy usłyszał jak w sądzie domagał się kary śmierci dla oskarżonego. Uciekł od ojca i postanowił walczyć z systemem, który zezwala na pozbawianie życia. O swoje racje walczył w różnych krajach europejskich. Ciągle czuł się współwinny okrucieństwa świata. Swoją historię opowiedział dr Rieux.




Uważał, że należy zrobić wszystko, aby nie być zadżumionym. Każdy nosi w sobie bakcyl dżumy. Potrafimy swoja dżumą zarażać innych. Podobnie jak dr Rieux był zdania, że ze złem i cierpieniem należy walczyć nawet, gdy nie ma nadziei. Dlatego po wybuchu epidemii postanowił pomóc. Walczył z zarazą, którą uważał za kolejne wcielenie zła. „Postanowiłem stawać po stronie ofiar w każdej okazji”. Jego życiowym problemem jest „czy można być świętym bez Boga”, czynić dobro, stwać po właściwej stronie bez nadziei na zapłatę w wieczności. Jest przyjacielem dr Rieux i ostatnią ofiarą dżumy.



Rambert - charakterystyka



Dziennikarz, który przyjechał robić reportaż. Po zamnknięciu bram chce uciec. Próbuje „załatwić” sobie ucieczkę. Uważa, że dżuma go nie dotyczy, on nie jest stąd. Walczył w Hiszpanii po stronie republikanów. Był odważnym człowiekiem. Tam stracił wiarę w ideały, bo wygrywają silniejsi. Oddawanie życia za ideę jest bez sensu. Ważne jest uczucie, szczęście. W życiu możemy postawić tylko na uczucie do drugiej osoby. Dać siebie drugiemu człowiekowi, dać miłość i brać od niego – to jest w życiu ważne. Szczęście jednostkowe. Chce wyjechać do kobiety, być z nią. W pewnym momencie okazuje się to dla niego zbyt płytkie. Gdy nadarza się okazja do wyjazdu, zostaje. Dowiaduje się, że żona dr Rieux jest poza Oranem. To utwierdza go w postanowieniu. Byłoby mu wstyd wyjechać.

Przeszkadzałoby mu to kochać tamtą kobietę. Dżuma ich rozdzieli. Jeśli wyjedzie będzie miał poczucie winy. To wszystko będzie się za nim ciągnęło. Dołącza do oddziałów sanitarnych, pomaga. Ukochanej wysyła telegram, w którym powiadamia o swojej decyzji. W rozmowie z Rieux mówi, że zrozumiał, że jest „stąd” i jest winny solidarność i pomoc mieszkańcom miasta.

Czasami w życiu trzeba zostać. To wielka sztuka. Jego szczęście byłoby egoistyczne. Poczuł łączność ze społeczeństwem. Głód braterstwa. Poczuł, że dżuma dotyczy wszystkich, że jest z tego miasta. Nie można odciąć się od nieszczęść. Nawet tych na drugim końcu kuli ziemskiej. Nieważne, gdzie dzieją się nieszczęścia. Tam giną ludzie, którzy czują tak, jak ja. Jeśli tam dzieje się coś złego, to nie ma pewności, że nie stanie się też u mnie. Najważniejsze jest nasze szczęście osobiste i nasza miłość. Ale najpiękniejsze jest to, że potrafimy zrezygnować z jednostkowego szczęścia. Dopiero wtedy można powiedzieć, że „człowiek to brzmi dumnie”. Zwierzę nie poświęci swojego życia dla drugiego zwierzęcia. Człowiek to potrafi.



Józef Grand - charakterystyka



Piędziesięcioletni mężczyzna „długi i chudy”. Nieszczęśliwy w życiu prywatnym. Ożenił się z wielkiej miłości, bardzo młodo. Żona nie potrafiła dłużej z nim być, nie zwracał na nią uwagi. Opuściła go dla innego mężczyzny. Nigdy nie oskarżał żony. Wyrzucał sobie, że nie potrafił znaleźć słów, by ją zatrzymać. Dlatego umiejętność wysłowienia się stała się jego obsesją. Codzienność, rutyna zabiła uczucie. A gdy nie ma nawet przyjaźni to koniec. Bywa, że przyjaźń jest trwalsza niż miłość.

Grand jest pracownikiem merostwa, jest zwykłym urzędnikiem. Bardzo sumiennym, pracowitym. Długo pracuje i nie awansuje. Także dlatego żona go opuściła – on nie umie prosić, to byłoby niegodne. Ma ogromne poczucie własnej godności. Nie umie rozpychać się łokciami. Ma kręgosłup nie do zgięcia. W czasie dżumy prowadzi statystykę. Widzi w tym sens. On nie potrzebuje wielkich czynów. Pochwała małych uczynków. Ma „czcigodną mowę” – przez cały czas pisze jedno zdanie swojej książki, ciągle je poprawia: „W piękny poranek majowy wytworna amazonka, siedząc na wspaniałej kasztance, jechała kwitnącymi alejami Lasku Bulońskiego” – to wersja podstawowa. Wierzy, że napisze wspaniałą książkę. To jego wielkie marzenie. Nie zastanawia się nad tym, kiedy. Kiedyś. Chodzi o sam fakt pisania. To ucieczka od zarazy. A ta nie ima się takich ludzi. Kiedy choruje na dżumę i jest pewien śmierci, każe doktorowi spalić swoje bruliony, zawierające niezliczone warianty pierwszego zdania. Z dżumy wyszedł obronną ręką, pokonał ją, jest ponad nią. Pogardza nią. Jest bardzo szlachetny, ma czyste serce. Jest dobry, skromny, nieefektowny. Po wyjściu z dżumy powraca do swojej pasji.



Ojciec Paneloux



„Uczony i wojujący jezuita”. W czasie epidemii zdobywa rozgłos swoimi kazaniami, wygłasza je „mocnym i namiętnym głosem”. Zarazę uważa za zasłużoną karę za grzechy, podkreśla też jej moc oczyszczającą: „Ta plaga, która was zabija, uszlachetnia was i wskazuje drogę”. W tym względzie jest przeciwnikiem Rieux i Tarrou: w pewien sposób akceptuje zarazę, wierzy, że jej doświadczenie przybliży mieszkańców do Boga. Jednak pomaga w walce z dżumą, wstępuje do ochotniczych oddziałów sanitarnych. W jednym z ostatnich kazań mówi o zaufaniu i miłości do Boga, która w tych warunkach jest miłościa trudną. Choruje na dżumę, jakby chciał ją przejść, jednocześnie odmawia przyjęcia pomocy lekarskiej, bo życie powinno bez reszty i do końca znajdować się w ręku Boga. Walczy ze śmiercią. Wiara nie zwalnia go z walki. Umiera jednak. Jak wszyscy, w szpitalu, z krucyfiksem w dłoni.

Cottard



Dr Rieux poznaje go podczas wizyty lekarskiej, próbował popełnić samobójstwo. Ma na sumieniu jakieś grzechy, obawia się policji, która może wsadzić go do więzienia. Jego stosunek do Rieux i Tarrou to mieszanina uniżoności i podejrzliwości. Jest jedynym człowiekiem w mieście, który cieszy się z zarazy: władze są zbyt zajęte, mają ważniejsze sprawy niż on. Chwilowo nic mu nie grozi. Nie traci jednak czasu, przemyca do odciętego miasta papierosy i alkohol. Kontaktuje też Ramberta ze swoimi znajomymi przemytnikami. Mogą oni pomóc dziennikarzowi w ucieczce z miasta. Obnosi się ze swoim zadowoleniem „dobrze mi z dżumą”, skwapliwie godzi się na zagrożenie. Po otwarciu miasta wpada w popłoch, władze znów mogą się nim zainteresować. Przerażony wszczyna strzelaninę z okien swojego domu. Łapie go policja.



Kompozycja „Dżumy”



Powieść Alberta Camusa rozpoczyna się mottem: „Jest rzeczą równie rozsądną ukazać jakiś rodzaj uwięzienia przez inny, jak ukazać coś, co istnieje rzeczywiście, przez coś innego, co nie istnieje”, zaczerpniętym z „Dziennika roku zarazy…” autorstwa Daniela Defoe. W ten sposób autor dał czytelnikowi sygnał, iż przesłanie powieści należy odczytywać metaforycznie, a nie tylko dosłownie.

„Dżuma” składa się z pięciu rozdziałów, z których każdy odpowiada kolejnemu etapowi epidemii. Pierwszy obejmuje okres akcji od pojawienia się martwych szczurów do momentu zamknięcia bram Oranu. Drugi skupia się na rozwoju choroby, która budzi coraz większą panikę wśród mieszkańców miasta. W trzecim rozdziale odczuwalne jest poczucie bezradności wobec zarazy, która wciąż przybiera na sile aż osiąga swoje apogeum. W czwartym mamy do czynienia ze swoistym przełomem i początkiem odwrotu dżumy. W ostatnim, piątym, rozdziale widzimy wiwatujące tłumy mieszkańców cieszących się z pokonania epidemii.

Jak czytamy w jednym z opracowań „Dżumy” (Wydawnictwa „Werset”): „Kompozycja «Dżumy» jest przejrzysta i czytelna. Środki wyrazu są bogate i różnorodne, aby uwypuklić samo zdarzenie”. Można mówić tu o pewnej klamrze kompozycyjnej, która rozpoczyna w momencie pojawienia się pierwszych martwych szczurów na ulicach miasta, a kończy się w obrazem rozentuzjazmowanego tłumu wiwatującego z okazji wycofania się epidemii.

Głównym wątkiem „Dżumy” są zmagania doktora Bernarda Rieux i jego najbliższych współpracowników z rozprzestrzenianiem się śmiertelnej choroby. Poza tym możemy wyodrębnić kilka wątków pobocznych, na przykład próby opuszczenia miasta przez Ramberta, historię Cottarda, dla którego epidemia okazała się zbawienna, kazania ojca Penelaux losy Tarrou, który posiadał ciekawą przeszłość, prywatne życie doktora, czy zmagania Granda z napisaniem literackiego arcydzieła.

Otwierajże utwór zdanie: „Ciekawe wypadki, które są tematem tej kroniki, zaszły w 194. r. w Oranie” sugeruje, iż nie jest to czysta powieść, lecz zawierająca elementy typowe dla kroniki. Dlatego też wielokrotnie pojawiają się w dziele daty, konkretne dane statystyczne, liczby zmarłych oraz tytuły gazet i nazwy agencji prasowych, które podały je do publicznej wiadomości. W „Dżumie” można znaleźć również elementy reportażu, wywodzącego się przecież z francuskiej literatury faktu. Świadczą o tym między innymi obszerne fragmenty opisu objawów choroby, przebiegu leczenia czy pochówku zmarłych.

Typową kroniką można nazwać „Dziennik roku zagłady…” Daniela Defoe, którym posługiwał się Camus przy pracy na „Dżumą”. Aniela Kowalska, autorka pracy „Dżuma Alberta Camusa”, zauważa liczne podobieństwa pomiędzy dziełami dwójki autorów: „(…) tu i tam właściwym bohaterem jest całe społeczeństwo miasta, a treścią zapisów w dużej mierze różnorodne reakcje i próby przystosowania się obywateli do okrutnych czasów zagłady. Stąd pewne charakterystyczne analogie, jak np. pogardliwe relacje o zabobonności ludzkiej, o dawaniu wiary przepowiedniom, proroctwom, o usilnych próbach nakłaniania ludzi do pokuty i wprowadzania ich w stan graniczący z obłąkaniem itd. Analogiczne też po trosze będą informacje o stopniowym nasilaniu się zarazy, podawanie rosnących statystyk. I jeszcze jedno: niewątpliwie od Defoe`a «zapożyczył» Camus warty i straże strzegące bram dwudziestowiecznego miasta Oran, jakby chcąc przydać trochę patyny historycznej swej kronice, a zarazem oddać nastrój realnej grozy i rygoru panującego w obozach zagłady i w obozach koncen¬tracyjnych; skądinąd bowiem nie odmówi autor Oranowi akcesoriów nowoczesności: telefonów, telegrafów i radia (…)”.

Ogólnie rzecz biorąc, świat przedstawiony w „Dżumie” nie należy do najpiękniejszych. Zarówno miasto, jak i bohaterowie, są brudni, zmęczeni, ponurzy, znudzeni i bezsilni wobec zarazy. W zasadzie nie wiadomo do końca, czy utwór jest optymistyczny czy pesymistyczny. Przecież udało się wreszcie pokonać zarazę, lecz jej bakcyl nigdy nie umiera.



Narracja w „Dżumie”



W „Dżumie” mamy do czynienia z dwoma narratorami. Pierwszy z nich na samym początku zwraca się do czytelnika: „Zresztą narrator, którego czytelnik pozna we właściwej chwili (…)”. Dopiero na samym końcu powieści dowiadujemy się, że był nim doktor Rieux. Dlaczego główny bohater pragnął zachować anonimowość? Prawdopodobnie Camus chciał w ten sposób uzyskać wrażenie obiektywności narracji. Gdyby od samego początku wiadome był, że to właśnie doktor jest narratorem, z pewnością miałoby to znaczny wpływ na percepcję dzieła przez czytelnika.

Początkowo anonimowy narrator w pełni identyfikował się z mieszkańcami miasta, uważał się za jednego z nich. Mogą o tym świadczyć chociażby następujące słowa: „Tak więc pierwszą rzeczą, jaką dżuma przyniosła naszym współobywatelom, było wygnanie. Narrator sądzi, że może napisać tutaj w imieniu wszystkich to, czego sam doświadczył, skoro doświadczył tego w tym samym czasie co wielu naszych współobywateli”. Przyznał też, że nie podjął by się tej trudnej roli, gdyby nie zgromadził wystarczającej liczby relacji ustnych i pisemnych odnoszących się do wydarzeń opisanych w powieści. Dlatego też możemy nazwać go kronikarzem, chociaż on sam nazywa siebie historykiem. Narrator mówi sam o sobie: „Rzecz jasna, że historyk, nawet amator, ma zawsze dokumenty. Narrator tej opowieści ma więc swoje: przede wszystkim własne świadectwo, następnie świadectwa innych, skoro dzięki swej roli musiał zebrać zwierzenia wszystkich osób tej kroniki, na koniec teksty, które wpadły mu w ręce. Zamierza czerpać z nich, gdy uzna to za stosowne, i użyć ich, jak mu się spodoba”.

Drugim kronikarzem prowadzącym zapiski w czasach zarazy był Jean Tarrou. Główny narrator powieści, czyli Rieux, posługiwał się co jakiś czas w swojej opowieści notatkami przyjaciela, by w ten sposób rzucić nieco inne spojrzenie na rzeczy dziejące się w mieście. Warto zwrócić uwagę, że zapiski Tarrou wyraźnie różnią się od narracji Rieux. Słowa doktora są zdecydowanie lepiej wyważone, obiektywne i wykalkulowane. Z kolei notatki Jeana przepełnione są osobistymi uwagami, opiniami, sądami, przemyśleniami. Relacje narratorów wyraźnie różnią się od siebie pod względem stylu i używanego słownictwa. Opisy autorstwa doktora przesiąknięte są obiektywizmem oraz żargonem medycznym. Trudno doszukiwać się w nich elementów humorystycznych. Zupełnie inaczej jest u Tarrou, który często przytaczał zabawne historyjki, które na co dzień obserwował jako „człowiek z zewnątrz”.

Jak możemy przeczytać w opracowaniu Dżumy autorstwa Anieli Kowalskiej: „Camus nie poprzestał na jednym narratorze. Występuje w Dżumie zjawisko narracji wy¬miennej, nakładającej się na siebie i oświetlającej problemy i ludzi z różnych stron. Ale specyficzność tej techniki nie rzuca się w oczy, ponieważ autor sam na początku zapowiada jednego narratora i to anonimowego; dopiero na ostatnich kartach dowiemy się, że tym nar¬ratorem był dr Rieux. (…) Jeśli idzie o samą formę narracji, to nieza¬leżnie od wypowiadanych w trzeciej osobie relacji dr Rieux, a więc niezależnie od toku epickiego, są jeszcze przytaczane przezeń, inkrus¬towane niejako w tekst dialogi samoistne, stanowiące warstwę dra¬matyczną książki; podobna rozmaitość formy występuje i w cytowanych dłuższymi partiami notatkach Jeana Tarrou”.



Dżuma jako powieść parabola



Dżuma to powieść parabola (tj. Władca much W.Goldinga, Malowany ptak J.Kosińskiego). Te wydarzenia mogłyby zaistnieć w każdym miejscu i w każdym czasie. To przenośnia, metafora. Nie można jej odczytywać dosłownie, podobnie jak przypowieści. Jednostki nie są tu ważne ze względu na swoje cechy, są typami. Zdarzenia są przykładami. Uniwersalizm. Czas i przestrzeń nie są określone. Warstwa znaczenia przenośnego jest najważniejsza. Typowe cechy paraboli w Dżumie to:

- wieloznaczność słowa „dżuma”;

- akcja rozgrywa się w ograniczonej przestrzeni (zamknięte miasto Oran);

- wszystkie wątki i motywy, a także realia podporządkowane są głównemu tematowi utworu;

- liczne fragmenty filozoficzno-refleksyjne;

- motto z Dziennika z czasów zarazy Daniela Defoe;

Moralność w „Dżumie”



W swojej najpopularniejszej powieści Camus zawarł jasne przesłanie etyczne i zarysował konkretną postawę moralną, jaką powinien przyjąć każdy, kto znajdzie się w podobnej sytuacji, co bohaterzy „Dżumy”. Z utworu jasno wynika, że bez względu na najbardziej nawet niesprzyjające okoliczności należy pozostać przede wszystkim człowiekiem. Na przykładzie Rieux i jego przyjaciół Camus pokazał jak tego dokonać.

Przede wszystkim należy sobie zdać sprawę z tego, że jedyną słusznie moralnie postawą, jaką można przyjąć w tej trudnej sytuacji jest niesienie pomocy bliźnim. Można powiedzieć, że etyka głoszona przez Camusa jest prosta, ponieważ opiera się na miłości do otaczającego nas świata. Jednocześnie jest ona wymagająca, gdyż zmusza człowieka do bezwarunkowego ratowania życia innej osoby, nawet z narażeniem swojego.

Pozytywni bohaterowie „Dżumy” postępują według podobnego schematu moralnego. Każdy z nich wyznaje takie same wartości, czyli przyjaźń i poświęcenie. Jednocześnie Rieux, Tarrou, Rambert czy Grand pozostawali byli gotowi do podjęcia zdecydowanych kroków, zachowywali niezbędną czujność i gotowość do walki ze złem, absurdem i śmiercią. Wszyscy wymienieni byli ludźmi wrażliwymi na cudzą krzywdę. Każdy z nich trzymał się swojej intuicji, która podpowiadała jak należy postępować, by pozostać człowiekiem, dlatego też wszyscy cechowali się godnością i dumą z tego, że nie dali się pokonać przewyższającym ich złym siłom.

Każdy z nich musiał niemal wyzbyć się emocji, a przede wszystkim strachu. Dodatkowo postępowali zgonie z nakazem moralnym płynącym z prostego założenia, iż należy ratować ludzkie życie za wszelką cenę. Ponadto grono bohaterów charakteryzował też spokój w przyjmowaniu wszystkiego, co przyniósł im los. Żaden z nich nie przeraził się rozmiarami zarazy, koncentrując się na tym, jak ocalić przed nią mieszkańców miasta.

W powieści mamy też do czynienia z kilkoma postawami niemoralnymi. Pierwszą z nich mogliśmy zaobserwować u Ramberta, który wyraźnie odciął się od mieszkańców miasta i myśląc tylko o własnym szczęściu usiłował wydostać się z Oranu. Jednak bohater zrozumiał swój błąd i nie skorzystał z okazji ucieczki do Paryża, gdzie czekała na niego piękna żona. Dołączył zamiast tego do formacji doktora i Tarrou. Przez pierwszą część powieści reprezentował bardzo egoistyczne podejście do sytuacji, nie przejawiał żadnych oznak solidarności społecznej. Jego przemiana została wynagrodzona tym, że nie zachorował i ostatecznie spotkał się z żoną jako bohater.

Inną niemoralną postawę zaprezentował Cottard, który odrzucił propozycję współpracy z formacjami sanitarnymi. Człowiek ten zanegował podstawową zasadę etyki Camusa, czyli miłość do bliźniego. Zamiast pomagać chorym mieszkańcom Oranu, Cottard upajał się wolnością. Prawdziwą karą okazało się dla niego aresztowanie, którego obawiał się znacznie bardziej niż zachorowania na dżumę.

Podsumowując można powiedzieć, że Camus hołdował podobnej postawie moralnej, jaką znamy z dzieł Josepha Conrada. Bohaterowie tych dwóch pisarzy postępowali podobnie w sytuacjach zagrożenia. Zawsze byli skorzy do niesienia pomocy wszystkim, którzy jej potrzebowali, otaczali się prawdziwymi przyjaciółmi, przyjmowali los ze spokojem i rozwagą, nie bali się zaryzykować własnego życia oraz opierali swoje działania na zasadzie solidarności społecznej.



Egzystencjalizm, czyli filozofia w „Dżumie”



Filozofią dominującą w „Dżumie” jest bardzo popularny we Francji w połowie dwudziestego wieku egzystencjalizm. Do grona najwybitniejszych przedstawicieli tego nurtu zalicza się do dziś Alberta Camusa, chociaż on sam nigdy tak siebie nie nazwał w obawie przed tak zwanym „zaszufladkowaniem”.

Za ojca egzystencjalizmu uważa się duńskiego myśliciela Sorena Kirkegaarda, nazywanego często „Sokratesem Północy”. Dzięki swojej pesymistycznej wymowie nurt ten zyskał wielką popularność w dwudziestoleciu międzywojennym. Najwybitniejszymi przedstawicielami egzystencjalizmu, którzy nadali mu nowy kształt byli niemieccy filozofowie – Martin Heidegger, Karl Jaspers oraz Francuz Jean Paul Sartre.

Egzystencjalizm rozwijał się w dość nietypowy sposób. Rolę traktatów filozoficznych zajęły w nim bowiem dzieła literackie. To właśnie literatura była naturalnym polem dla ewolucji tego nurtu. Za pomocą powieści, dramatów i esejów przedstawiciele filozofii egzystencjalnej wykładali szerokiemu odbiorcy swoje idee i postulaty.

U źródeł zainteresowania przedstawicieli nurtu znajdował się człowiek i jego egzystencja. Usiłowali oni odpowiedzieć na pytanie o to kim jest człowiek. Poświęcali dużo uwagi zagadnieniom alienacji, odosobnienia i wyobcowania jednostki. Ponadto zajmowali się tematem wolności, którą pojmowali jako możliwość podejmowania przez człowieka decyzji o swoim istnieniu. Z przekonania, iż ludzie zdani są wyłącznie na siebie brał się lęk przed egzystencją, który przejawiał się pesymistycznym podejściem do życia. Samo życie postrzegane było przez egzystencjalistów jako pasmo absurdów.

Wyróżniamy dwie gałęzie egzystencjalizmu:

- teistyczny (przedstawicie: Gabriel Marcel, który jako pierwszy użył pojęcia „egzystencjalizm”, Karl Jaspers),

- ateistyczny (przedstawiciele: Jean Paul Sartre i Albert Camus).

Skupmy się na drugiej odmianie egzystencjalizmu, która była dużo popularniejsza i której czołowym reprezentantem był Albert Camus. Egzystencjalizm ateistyczny zakładał brak istnienia Boga oraz bezcelowość ludzkiego życia. Przekonywali, że tylko człowiek jest odpowiedzialny za swój los i nie czuwa nad nim żadna wyższa instancja. Ludzki tragizm polegał według nich na tym, że jednostka na swoich wątłych i kruchych barkach dźwigała zbyt dużą odpowiedzialność. W tym właśnie upatrywali się źródła lęku zarówno przed życiem, jak i śmiercią. Ten paradoks umacniał ich przekonanie, że życie jest wielkim absurdem. Przedstawiciele tego nurtu przekonywali w swojej twórczości, że człowiek sam musi zadbać o swoją egzystencję. Nie może liczyć na innych, ponieważ każdy z nas jest egoistą i myśli wyłącznie o sobie.

Ponadto ateiści związani z egzystencjalizmem głosili tezę, iż bunt wobec otaczającego nas zewsząd zła jest absolutną koniecznością. W ten właśnie sposób możemy realizować swoje człowieczeństwo, sprzeciwiając się absurdowi, alienacji, osamotnieniu i egoizmowi.

Ignacy Stanisław Fiut w pracy „Człowiek według Alberta Camusa” pisze o autorze „Dżumy”: „Świadomość śmierci stanowi najistotniejszy problem w antropologii filozoficznej Camusa, konieczny do poprawnego rozumienia bytu ludzkiego. Każdy bowiem człowiek winien posiąść świadomość własnej śmierci jako nieodłącznego składnika istnienia. (...) Świadomość śmierci, życie pełne wyborów dają poczucie porzucenia w świecie oraz bezsensu życia. Rozwinięta filozofia absurdu natomiast oraz świadomość śmierci, połączone z buntowniczością, winny – wedle Camusa – nadawać pożądany życiu sens istnienia”.

Jeśli chodzi o przejawy myśli egzystencjalnej w samej „Dżumie” to trzeba przyznać, że jest ona wszechobecna w dziele Camusa. W powieści postawę charakterystyczną dla przedstawicieli tego nurtu przyjęli dwaj główni bohaterowie – Bernard Rieux i Jean Tarrou. Pierwszy z nich wypowiedział znamienne słowa: „Zbawienie człowieka to zbyt wielkie słowo dla mnie. Nie idę tak daleko. Interesuje mnie jego zdrowie, przede wszystkim zdrowie”. W ten sposób dał dowód nie tylko swojemu domniemanemu ateizmowi, ale i przekonaniu, że życie ludzkie jest dla niego najwyższą wartością oraz że uczyni wszystko, by je ratować.

Rieux bez chwili wahania i zastanowienia niesie pomoc innym, walczy z zarazą, która całkowicie go przerasta. Głęboko wierzy, że musi solidnie wykonywać swój zawód, ponieważ w ten sposób opowiada się po słusznej stronie. Można powiedzieć, że buntuje się przeciwko dżumie i bierze na siebie odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za wielu innych mieszkańców. Ważne jest to, że podejmuje się tego wielkiego zadania niemal naturalnie, nie oczekując niczego w zamian, ponieważ czuje, że tak właśnie powinien postąpić jako człowiek. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż praktycznie nie ma szans z epidemią, ale nigdy się nie poddał. Widać to doskonale w rozmowie z Jeanem: [Tarrou] – „(...) Ale pańskie zwycięstwa zawsze będą tymczasowe, tylko tyle. [Rieux] – Zawsze, wiem o tym! Ale to nie powód, żeby zaniechać walki”. Innym fragmentem, który można odczytywać jako przejaw egzystencjalizmu ateistycznego reprezentowanego przez doktora są słowa narratora o Rieux: „(…) gdyby wierzył we wszechmogącego Boga, przestałby leczyć ludzi zostawiając Bogu tę troskę”.

Jean Tarrou prezentuje podobną postawę wobec zarazy, co doktor. To z jego inicjatywy powstały oddziały sanitarne oparte na wolontariuszach. Bohater ani przez chwilę nie zastanawiał się nad tym, czy przeciwstawić się epidemii. Zdarzało mu się jednak wątpić w sens tej walki. Wyczuwał absurd drzemiący w całej tej sytuacji i beznadzieję, lecz nigdy się nie poddał i mężnie stał u boku doktora. Pracował dniami i nocami z narażeniem własnego życia. Tarrou to typ człowieka, który wziął los w swoje ręce. Uciekł z bogatego domu, by walczyć z szeroko pojętą karą śmierci: „Mam wstręt do wyroków śmierci”. Sam decydował o swoim życiu i, podobnie jak Rieux, nie robił z siebie bohatera, tylko ciężko i sumiennie pracował, by ratować ludzkie życia.

Traktując „Dżumę” jak traktat filozoficzny możemy odnaleźć w niej następujące fragmenty bezpośrednio odwołujące się do teorii egzystencjalizmu: „Tarrou, Rieux i ich przyjaciele mogli powiedzieć to lub owo, ale wniosek był zawsze jeden: trzeba walczyć w taki czy inny sposób i nie padać na kolana. Cała rzecz polegała na tym, by nie pozwolić umrzeć i zaznać ostatecznej rozłąki możliwie wielkiej liczbie ludzi, a jedynym środkiem była walka z dżumą. Nie jest to prawda godna podziwu, lecz prawda logiczna”. Oraz: „Mikrob jest czymś naturalnym. Reszta, zdrowie, nieskazitelność, czystość, jeśli chce pan tak to nazwać, to skutek woli, i to woli, która nie powinna nigdy ustawać. Uczciwy człowiek, który nie zaraża, niemal nikogo, to człowiek możliwie najmniej roztargniony. A trzeba woli i napięcia, żeby nie ulec nigdy roztargnieniu! Tak, Rieux, to bardzo męczące być zadżumionym. Ale jeszcze bardziej męczące jest nie chcieć nim być”.

W opracowaniu „Dżumy” wydanym przez Wydawnictwo „Werset” czytamy ponadto: „Camus w Dżumie ukazał egzystencjalizm na przykładzie zarazy. Ludzie zobaczyli, że ich życie jest zagrożone. Jeżeli nie będą działać umrą. Zaczęli się bać. Bali się śmieci. Jest to naturalne. Naturalne jest także to, że zaczęli walczyć o swój byt. Dla nich to właśnie zagrożenie stało się głównym motorem działania. Camus ukazuje, że jednostka będzie starała się przedłużyć swój byt, że nie chce umrzeć. W ostatnich wersach «Dżumy» ukazuje także inną prawdę. Jednostka niezależnie od swych działań i tak zmierza do śmierci. Egzystencja jednostki skazana jest na zagładę. Człowiek wyrywa się śmierci wszystkimi siłami. Nie jest jednak w stanie jej porzucić. Może ją jedynie oddalić”.

Albert Camus - notka biograficzna



Albert Camus 1913 – 1960

Człowiek teatru, dziennikarz. W swoim krótkim życiu stworzył między innymi dwa cykle utworów. Pisanie trzeciego przerwała śmierć. Camus zginął w wypadku samochodowym.

Cykl absurdu:

Powieść Obcy (1942)

Dramaty Kaligula i Nieporozumienie (1944)

Esej Mit Syzyfa (1943)

Cykl afirmacji:



Powieść Dżuma (1947)

Dramaty Stan oblężenia (sceniczna adaptacja Dżumy), Sprawiedliwi,

Esej Człowiek zbuntowany (1951)

Esej był dla niego wykładem, dramat – językiem działań scenicznych, powieść pozwalała wnikać w historię ludzkiego życia. Pierwszy cykl jest egzystencjalny. Dowodzi w nim, że świat jest absurdalny. W drugim odżegnuje się od tego i od nazywania go filozofem. Uważa się za poetę, dla którego liczy się tylko praca twórcza. Reszta to wegetacja. Nazywano go moralistą niemoralnego XX wieku. Ogromną popularność zyskał po wydaniu Mitu Syzyfa.



Bibliografia do „Dżumy”



1. I. S. Fiut, „Człowiek według Alberta Camusa. Studium antropologii egzystencjalnej”, Kraków 1993.

2. I. S. Fiut, „Humanizm zrewoltowany Alberta Camusa jako rodzaj doświadczenia aksjologicznego”, [w:] „Zeszyty Naukowe Akademii Górniczo-Hutniczej. Zagadnienia Społeczno-Filozoficzne”, Kraków 1986.

3. A. Kowalska, „Dżuma Alberta Camusa”, Warszawa 1968.

4. T. Merton, „Siedem esejów o Albercie Camusie”, Bydgoszcz 1996.

5. „Albert Camus. Dżuma”, Wydawnictwo „Werset”, Warszawa 1995.




Albert Camus – życiorys pisarza

Albert Camus był jednym z najbardziej rozpoznawalnych francuskich pisarzy, eseistów czy dramaturgów dwudziestego wieku. W 1957 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Przez wiele lat przyjaźnił się i współpracował z wybitnym egzystencjalistą Jean-Paulem Sartrem, lecz z powodów politycznych zakończył tę znajomość. Zmarł w wieku c... wiecej



Plan wydarzeń Dżumy

Opis wszystkich wydarzeń znajdziesz w streszczeniu.

1. Opis Oranu, francuskiej prefektury na wybrzeżu algierskim, liczącej blisko dwieście tysięcy mieszkańców.
2. Początek akcji – 16 kwietnia 194. roku – doktor Bernard Rieux natyka się na martwego szczura pod drzwiami gabinetu.
3. Z kolejnymi dniami gwał... wiecej



Doktor Bernard Rieux – charakterystyka postaci

Spośród wszystkich bohaterów „Dżumy”, to właśnie doktor wyraźnie wysuwa się na pierwszy plan. Co więcej, pod koniec powieści dowiadujemy się, że postać ta pełniła również rolę narratora. Śledząc uważnie jego poczynania, każdy z czytelników prędzej czy później musi dojeść do wniosku, że ma do czynienia z prawdziwym b... wiecej



Jean Tarrou – charakterystyka postaci

Mężczyzna, który przybył do Oranu zaledwie kilka tygodni przed kwietniowym wybuchem epidemii, jednak zależało mu na niesieniu pomocy jego mieszkańcom równie mocno, jak doktorowi Rieux. Łączyło go wiele z Bernardem, głównie w sferze ideologicznej, dlatego znakomicie się dogadywali. Razem stworzyli oddziały sanitarne, które niestrudze... wiecej



Raymond Rambert – charakterystyka postaci

Rambert był najmłodszym z grona głównych bohaterów powieści. Przybył do Oranu jako reporter paryskiego dziennika. Za zadanie miał sporządzenie raportu o warunkach życia algierskich arabów. Po zamknięciu murów miasta stał się niejako więźniem epidemii.

Młody dziennikarz nie był wcale nieopierzonym młokosem, który ... wiecej



Ojciec Paneloux – charakterystyka postaci

Można stwierdzić, że większość z głównych bohaterów „Dżumy” to ateiści (na pewno byli nimi Rieux i Tarrou, prawdopodobnie również Rambert), dlatego postać ojca Paneloux stanowiła katolicką przeciwwagę dla prezentowaną przez nich poglądów. Ten uczony i wojujący jezuita, jak pisze o nim doktor, przeszedł przemianę z dogmaty... wiecej



Joseph Grand – charakterystyka postaci

Podstarzały urzędnik merostwa jest bez wątpienia najsympatyczniejszą i najbarwniejszą postacią Dżumy. Zdaniem doktora Rieux Joseph Grand był właściwie głównym bohaterem opowieści: „jeśli trzeba koniecznie, by jakiś bohater znalazł się w tym opowiadaniu, narrator proponuje właśnie tego nieefektownego i skromnego bohatera, który... wiecej



Cottard – charakterystyka postaci

Spośród głównych bohaterów powieści to właśnie Cottard budzi najmniej pozytywne odczucia czytelników. Dzieje się tak nie tylko ze względu na niewątpliwie naganną przeszłość mężczyzny, ale głównie z powodu tego, że odmówił niesienia pomocy mieszkańcom miasta. Jego postawa i zachowanie sugerowały, iż cieszył się z wybuchu ... wiecej



Pozostali bohaterowie powieści Dżuma

Żona doktora Rieux – była piękną i ciężko chorą kobieta. Zły stan zdrowia zmusił ją do wyjazdu do sanatorium. Opuszczenie miasta przed wybuchem epidemii nie uchroniło jej jednak przed śmiercią. W dniu rozstania na dworcu kolejowym widziała się po raz ostatni z mężem, który tak ją wówczas opisał: „(...) ta tw... wiecej



„Dżuma” jako powieść-parabola

Parabola, zwana także przypowieścią, jest gatunkiem literackim, który niesie ze sobą przesłanie moralne lub dydaktyczne. Do trzech głównych cech formalnych paraboli zalicza się:
- schematyczną fabułę,
- uproszczoną konstrukcję postaci,
- obiektywność narracji.

Wyżej wymienione cechy służą a... wiecej



Heroiczne tworzenie siebie w świecie grozy i absurdu na przykładzie „Dżumy”

Można powiedzieć, że heroiczne tworzenie siebie w świecie pełnym grozy i absurdu jest jednym z kilku dogmatów filozofii egzystencjalnej. Na czym on polegał? W opracowaniu „Dżumy” wydanym przez Wydawnictwo „Werset” możemy przeczytać: „Egzystencja człowieka skazana jest na zagrożenie. Zagrożenie to powoduje, że człowiek będz... wiecej



„Dżuma” jako traktat moralny

Pamiętając, że egzystencjalizm realizował się głównie na płaszczyźnie literatury, możemy uznać „Dżumę” za jeden z najważniejszych traktatów filozoficzno-moralnych tego nurtu myślowego. Na kartach powieści Camus zarysował podstawowe założenia etyczne i światopoglądowe charakterystyczne dla egzystencjalizmu ateistyc... wiecej



„Dżuma” jako powieść egzystencjalna

Jak już zostało to wielokrotnie wspomniane wcześniej egzystencjalizm realizował się głównie na płaszczyźnie literatury, a głównie w powieściach. „Dżuma” stanowi świetny przykład dzieła zaliczanego do tego gatunku. Znawcy literatury uważają jednak, że to „Obcy” jest najwyższym osiągnięciem Camusa, jak i... wiecej



Motywy literackie w „Dżumie”

Motyw lekarza w „Dżumie”
Zawód lekarza niesie ze sobą nie tylko prestiż, zaufanie oraz szacunek społeczeństwa, ale przede wszystkim wielką odpowiedzialność za cudze zdrowie i życie. Dlatego właśnie to doktor medycyny jest głównym bohaterem powieści, którą uważa się za jedno z najważniejszych dzieł egzystencjalizmu... wiecej



„Ludzie są raczej dobrzy niż źli” - rozprawka

„Dżuma” to powieść poruszająca wiele tematów. Jednym z nich jest zagadnienie ludzkiej natury. Ponieważ dzieło Camusa można odczytywać jako traktat filozofii egzystencjalnej, możemy znaleźć w nim kilka ujęć i poglądów na to, jaki naprawdę jest człowiek. W ten sposób zabrał głos w odwiecznej debacie na temat tego, cz... wiecej



„Dżuma” jako nakaz etyki heroicznej

Jednym z wielu przesłań „Dżumy” jest to, że należy się buntować przeciwko złu i absurdowi. Niemal zawsze taka postawa wiąże się z heroizmem. Można więc powiedzieć, iż według Camusa w każdym z nas drzemie bohater. Wybitny badacz literatury Ignacy Stanisław Fiut w artykule „Humanizm zrewoltowany Alberta Camusa jak... wiecej



Postawy ludzkie w „Dżumie”

Powieść Alberta Camusa możemy traktować jako studium zachowań ludzkich w obliczu ekstremalnego zagrożenia, jakim bez wątpienia jest epidemia dżumy. Niektórzy zareagowali w sposób heroiczny, inni tchórzowski, a jeszcze inni nie wiedzieli co począć. Najwięcej miejsca autor poświęcił oczywiście tym pierwszym, czyniąc z nich główn... wiecej



Interpretacja kazań ojca Paneloux

Dwa kazania wygłoszone przez ojca Paneloux w „Dżumie” można pojmować jago chrześcijański głos w tej w znacznej mierze ateistycznej powieści. Diametralną różnicę, jaką można zaobserwować między wystąpieniami jezuity, wywołało dramatyczne przeżycie – straszliwie długa agonia i śmierć młodego Filipa, której ... wiecej



„(…) bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika” - rozprawka

Powieść Alberta Camusa kończy się sceną, w której doktor Rieux przygląda się celebrującemu i radosnemu tłumowi, lecz sam nie jest w nastroju do świętowania „Wiedział bowiem to, czego nie wiedział ten radosny tłum i co można przeczytać w książkach: że bakcyl dżumy nigdy nie umiera i nie znika, że może przez dziesiątki ... wiecej



„Trzeba tylko iść naprzód w ciemnościach, trochę na oślep, i próbować czynić dobrze” - rozprawka

„Trzeba tylko iść naprzód w ciemnościach, trochę na oślep, i próbować czynić dobrze”

Drugie kazanie ojca Paneloux to jednej z najbardziej znanych fragmentów „Dżumy”. Jego najważniejszym przesłaniem są słowa: „Nie chodzi o to, żeby odrzucać wszelką ostrożność, rozumny porządek, który... wiecej



Czy człowiek może być mocniejszy od dżumy?

„Dżuma” opowiada w gruncie rzeczy o szeroko pojmowanym złu i ludzkich postawach wobec niego. Znajdziemy w niej wspaniałych bohaterów, którzy poświęcili swoje zdrowie i życie, aby nieść pomoc bliźnim, a także przeciwstawiać się zarazie. W powieści możemy odnaleźć też odpowiedź na zasadnicze pytanie: czy człowiek mo... wiecej



Opis rozwoju epidemii w Dżumie

Pierwszym objawem obecności dżumy w Oranie były martwe szczury leżące na ulicach. 16 kwietnia 194. roku doktor Rieux natknął się na jednego z padniętych gryzoni pod swoim gabinetem, lecz nie przywiązał do tego większej uwagi. Wieczorem tego samego dnia lekarz znalazł kolejnego szczura na schodach kamienicy. Dozorca Michel, który przy... wiecej



Dżuma - najważniejsze cytaty

„Kiedy wybucha wojna ludzie powiadają: «To nie potrwa długo, to zbyt głupie.» I oczywiście, wojna jest na pewno zbyt głupia, ale to nie przeszkadza jej trwać. Głupota upiera się zawsze, zauważono by to, gdyby człowiek nie myślał stale o sobie”.

„Zaraza nie jest na miarę człowieka, wiec powiada... wiecej



Dżuma Alberta Camus - cytaty

Pytanie: co robić, by nie tracić czasu? Odpowiedź: doświadczać go w całej jego rozciągłości.”

Najważniejsze to dobrze wykonywać swój zawód.

Człowiek męczy się litością, kiedy litość jest bezużyteczna.

... gdyby wierzył we wszechmogącego Boga, przestałby leczyć ludzi, zostawieją... wiecej



Albert Camus - Dżuma - problematyka

Albert Camus - Dżuma - problematyka
Wkrótce po wydaniu Dżumę okrzyknięto manifestem nowego humanizmu. Ukazuje nowe zadania stojące przed ludźmi, którzy przeżyli piekło wojny. Mówi o prostej ludzkiej solidarności i moralności, bez patosu i wielkich słów, i dlatego trudniejszych. Życie to ciągła walka z wciąż obecnym zł... wiecej



Dżuma - opracowanie

Bohaterowie
Dr Rieux, Jean Tarrou, Raymond Rambert paryski dziennikarz, ojciec Paneloux, dr Castel; Matka dr Rieux i Grand to katalizatory wprowadzające ład; kobiety: Jeanne, żona Granda, narzeczona Ramberta, żona dr Rieux są słabo zarysowane;
Autor nadał po trochu swoich cech niemal każdemu bohaterowi. Camus zdecydowanie ... wiecej



Dżuma - streszczenie

I
Akcja dzieje się w marokańskim mieście Oran w roku 194. autor celowo nie podaje dokładnego roku. Chodzi o uniwersalizm - przedstawione wydarzenia mogły mieć miejsce w każdym mieście i w każdym czasie. Jednym z głónych bohaterów jest doktor Bernard Rieux. Jego ciężko chora żona przebywa we Francji, leczy się. Wkrótce ma prz... wiecej