Jesteś w: Szewcy

Światopogląd Witkacego wyrażony w Szewcach

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim



Organizatorom tych rebelii nie przyświecają żadne konkretne idee, na przykład myśl o stworzeniu państwa, w którym żyłoby się lepiej. Nie walczą w imię określonych wartości. Wydaje się, że myślą jedynie o własnej wygodzie, o zabiciu nudy, o zmianie dla samej zmiany - to podstawa działania. Jeszcze przed pierwszym przewrotem w rozmowie z prokuratorem majster Sajetan Tempe mówi: „Ta pustka tych dni! Czym ją zapełnić zdołam?! [...] O, względności wszystkiego!”. I dodaje: „Macie idee, boście nażarci - macie czas”. Ale także po tym buncie Szewców Sajetan wypowiada słowa: „Czyż już ten przeklęty brak idei będzie trwać do końca istnienia? [...] lepiej było szewcem śmierdzącym być i idejki mieć, i sobie słodko w tym smrodku o ich spełnieniu myśleć”. Prokurator dokonuje przewrotu, bo po prostu boi się, że Szewcy pozbawią go władzy, która zapewnia mu leniwe, bezmyślne życie. Czuje nudę i pustkę. Kiedy Szewcy siedzą w więzieniu, Scurvy zwierza się: „Sajetanie, czyż nie widzicie, że maskuję przed wami potworną tragedię mego położenia realnego i straszliwą wprost pustkę wewnętrzną?”. A potem dodaje: „Ale mój codzienny dzionek, który wydarłem ja, mały prowincjonalny burżujek, z nicości wprost, przez naukę prawa, przez długie lata prawomocnego mordowania zbrodniarzy [...] należy tylko do mnie i nie oddam go dobrowolnie nigdy.

Ale z drugiej strony nie wierzę już w to nowe życie, które stworzyć macie wy - oto moja tragedia jak na patelni”. Kiedy Szewcy dochodzą do władzy, prokurator zamienia się w psa, zwija się w kłębek i potrafi się dostosować do każdej sytuacji. Do każdej sytuacji potrafi się też dostosować Księżna Zbereźnicka. Dla Szewców impulsem do działania jest ich „fizyczność”, potrzeba zabicia nudy, na którą zostali skazani w „sali programowego bezrobocia w celu udręczenia osobników żądnych pracy”. Także powodem ich buntu nie jest żadna ideologia - robotnikami kieruje po prostu chęć zrobienia czegokolwiek, znalezienia ujścia dla skumulowanej energii. Wreszcie Hiper-Robociarz, zapowiada sytuację, w której „tu, na ziemskim skrawku, wszystko jest jasne [...] i będzie takim do końca świata [...] Nic nie może być zmarnowane, jak u wstrętnie tak zwanej skrzętnej gosposi [...] To nowość naszej rewolucji” potem dodaje: „Raz trzeba to sobie uświadomić, że żadnej sprawiedliwości nie ma i być nie może - dobrze, że jest statystyka i z tego trzeba się cieszyć”. Hiper-Robociarz przynosi masowy, ogólny porządek, ale odbiera ludziom tajemnicę - „wszystko jest jasne”. To zapowiedź wielkiej biurokracji, w której przestaną być ważne wszelkie ludzkie potrzeby - zapanuje powszechne zrównanie, uspołecznienie, mechanizacja. Dwaj towarzysze, którzy pojawiają się na scenie po Hiper-Robociarzu, mówią: „Szkoda tylko, że my sami nie możemy być automatami”.
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 



  Dowiedz się więcej