Jesteś w:
Notice: Undefined variable: tytul_s in /home/lpl/domains/2l.pl/private_html/2l2l.php on line 330

Historia cesarstwa rzymskiego i jego ustroju

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim



Najwięcej kłopotów sprawił Rzymowi Hannibal, jeden z najzdolniejszych wo-dzów starożytnych. W 218 roku p.n.e. przeprowadził on wojska kartagińskie przez Alpy i zaatakował od północy, nie spodziewającą się z tej strony ataku Italię. W kilku bitwach zwyciężał z Rzymianami i przez ponad 10 lat pustoszył ich ziemie, lecz mimo to nie udało mu się odnieść ostatecznego zwycięstwa. Rzym po każdej klęsce zbierał nowe armie, a jego flota nie dopuściła do Italii statków z pomocą dla Hannibala. Kiedy młody rzymski wódz Scypion wylądował ze swoją armią w Afry-ce, Hannibal się wycofał, aby ratować ojczyznę. Pokonany w bitwie, którą stoczono w 202 roku p.n.e. pod Zamą, niedaleko Kartaginy, udał się na wygnanie.

73-71 r. p.n.e. Bunt niewolników pod przywództwem Spartakusa. Gladiatorzy to byli niewolnicy wybierani spośród młodych i silnych mężczyzn. Walczyli oni na arenach dla rozrywki Greków. Nie mieli żadnych praw, a takie walki prawie zawsze kończyły się śmiercią jednego z walczących. W 73 roku p.n.e. w jednej ze szkół gladiatorów zorganizowano spisek, który zapoczątkował najgroźniejsze w historii Rzymu powstanie niewolników. Na czele zbuntowanych gladiatorów stanął Spartakus. Ci doskonale wyszkoleni w rzemiośle wojennym ludzie byli trudnym przeciwnikiem. Pierwsze starcia z rzymskimi żołnierzami zakończyły się ich sukcesem, co spowodowało, że przyłączyło się do nich wielu niewolników. Byli oni jednak nie przygotowani do walki z regularnym wojskiem. Klęskę powstańców przyśpieszyły nieporozumienia między ich dowódcami, które doprowadziły do podziału sił. Nie-którzy chcieli iść dalej na Rzym, inni chcieli zająć Sycylię itp. Najdłużej broniły się oddziały Spartakusa, ale i one nie sprostały zaprawionym w bojach legionom. Spartakus zginął, a tysiące pojmanych niewolników ukrzyżowano głowami w dół wzdłuż drogi prowadzącej z Kapui do Rzymu. Rzymianie długo nie mogli zapomnieć o trwodze, jaka ich ogarnęła na wieść o marszu wielkiej armii niewolniczej.
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 - 



  Dowiedz się więcej