Jesteś w:
Notice: Undefined variable: tytul_s in /home/lpl/domains/2l.pl/private_html/2l2l.php on line 330
W tym właśnie momencie Krzyżacy tracili pretekst do dalszego przebywania w tej części Europy - ostatnie pogańskie państwo zostaje bowiem schrystianizowane - i to w sposób pokojowy! Na dodatek na terenie Unii z dwóch państw: dobrze zorganizowanej Polski i rozległej, choć słabej jeszcze Litwy powstało potężne mocarstwo, które zaczęło się liczyć w Europie. Krzyżacy musieli działać. Dążyli do rozbicia Unii: głosili wszem i wobec, że chrzest Jagiełły i całej Litwy był tylko pozorny a Polacy okazali się fałszywymi chrześcijanami i powinni być traktowani jako wrogowie wiary.
W samej Unii też nie obyło się bez problemów. Dwie dynastie Olgierdowiczów i Kiejstutowiczów rywalizowały ze sobą. Pierwszą reprezentował Jagiełło a drugą Witold, który wraz z Krzyżakami (formalnie utrzymującymi z Królestwem pokój) najeżdżał ziemie litewskie. Sytuacja ta trwała aż do roku 1392 kiedy to król Władysław ostatecznie przekonał do siebie Witolda i powierzył mu niemal nieograniczoną władzę w Wielkim Księstwie.
Krzyżacy nie mogli już liczyć na podbicie całego Księstwa, nie zrezygnowali jednak ze Żmudzi, która odzielała ich od Inflant, gdzie również mieli znaczne posiadłości. Przez cały czas wyrządzali też szkody w Królestwie co powodało narastanie napięć na linii Malbork - Kraków i w efekcie powodowało coraz większą chęć siłowego rozprawienia się z Krzyżakami. Dlatego właśnie powstanie na Żmudzi w 1409 roku spotkało się z poparciem zarówno Wilna jak i Krakowa. Król Władysław na dzień 17 lipca zwołał do Łęczycy zjazd "panów i prałatów królestwa polskiego", na którym to zjeździe powzięto decyzję czynnego opowiedzenia się po stronie Litwy w razie jej konfrontacji z Zakonem. Była to trudna decyzja. W świetle sławy Zakonu i jego misji chrześcijańskich wypowiedzenie mu wojny mogło ściągnąć na Unię kłopoty z całej zachodniej Europy. Dlatego starano się tak postępować, aby wojna wybuchła "po wszystkich możliwych pertraktacjach dyplomatcyznych i miała charakter obronny dla Korony". Dużą rolę w tych działaniach miało samowolne wystąpienie przed mistrzem krzyżackim arcybiskupa Mikołaja Kurowskiego, który ostrzegł Zakon, że jeżeli zaatakuje on Litwę, król polski zaatakuje Prusy. Wielki mistrz odparł, że znacznie większą przyjemność sprawi mu wojna z "głową" Unii - Polską niż z wielką ale mało rozwiniętą Litwą.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 -
Notice: Undefined variable: tytul_s in /home/lpl/domains/2l.pl/private_html/2l2l.php on line 330
Wielka wojna z Zakonem Krzyżackim - bitwa pod Grunwaldem - 1410
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimW tym właśnie momencie Krzyżacy tracili pretekst do dalszego przebywania w tej części Europy - ostatnie pogańskie państwo zostaje bowiem schrystianizowane - i to w sposób pokojowy! Na dodatek na terenie Unii z dwóch państw: dobrze zorganizowanej Polski i rozległej, choć słabej jeszcze Litwy powstało potężne mocarstwo, które zaczęło się liczyć w Europie. Krzyżacy musieli działać. Dążyli do rozbicia Unii: głosili wszem i wobec, że chrzest Jagiełły i całej Litwy był tylko pozorny a Polacy okazali się fałszywymi chrześcijanami i powinni być traktowani jako wrogowie wiary.
W samej Unii też nie obyło się bez problemów. Dwie dynastie Olgierdowiczów i Kiejstutowiczów rywalizowały ze sobą. Pierwszą reprezentował Jagiełło a drugą Witold, który wraz z Krzyżakami (formalnie utrzymującymi z Królestwem pokój) najeżdżał ziemie litewskie. Sytuacja ta trwała aż do roku 1392 kiedy to król Władysław ostatecznie przekonał do siebie Witolda i powierzył mu niemal nieograniczoną władzę w Wielkim Księstwie.
Krzyżacy nie mogli już liczyć na podbicie całego Księstwa, nie zrezygnowali jednak ze Żmudzi, która odzielała ich od Inflant, gdzie również mieli znaczne posiadłości. Przez cały czas wyrządzali też szkody w Królestwie co powodało narastanie napięć na linii Malbork - Kraków i w efekcie powodowało coraz większą chęć siłowego rozprawienia się z Krzyżakami. Dlatego właśnie powstanie na Żmudzi w 1409 roku spotkało się z poparciem zarówno Wilna jak i Krakowa. Król Władysław na dzień 17 lipca zwołał do Łęczycy zjazd "panów i prałatów królestwa polskiego", na którym to zjeździe powzięto decyzję czynnego opowiedzenia się po stronie Litwy w razie jej konfrontacji z Zakonem. Była to trudna decyzja. W świetle sławy Zakonu i jego misji chrześcijańskich wypowiedzenie mu wojny mogło ściągnąć na Unię kłopoty z całej zachodniej Europy. Dlatego starano się tak postępować, aby wojna wybuchła "po wszystkich możliwych pertraktacjach dyplomatcyznych i miała charakter obronny dla Korony". Dużą rolę w tych działaniach miało samowolne wystąpienie przed mistrzem krzyżackim arcybiskupa Mikołaja Kurowskiego, który ostrzegł Zakon, że jeżeli zaatakuje on Litwę, król polski zaatakuje Prusy. Wielki mistrz odparł, że znacznie większą przyjemność sprawi mu wojna z "głową" Unii - Polską niż z wielką ale mało rozwiniętą Litwą.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 -
| Dowiedz się więcej | |
