Jesteś w:
Wesele
Mąć tę narodową kadź,
serce truj, głowę trać!
Scena VIII
Osoby: Dziennikarz, Poeta
Dziennikarz coraz głębiej pogrąża się w rozpaczy. Poeta widząc to, pyta o przyczynę. Dziennikarz w odpowiedzi opisuje swe wielkie cierpienia wewnętrzne spowodowane widokiem upadku cnót i uczuć: przyjaźni, miłości, litości i szczerości. Jego przygnębienie jest spowodowane tragicznym obrazem, jaki przedstawiają wszelkie pamiątki dawnej świetności Polski, umieszczone na eksponowanych miejscach i manifestacje polskości, urządzane przez zniewolonych, ale zarazem słabych i niezdolnych do walki o swą tożsamość narodową obywateli. Zwraca się do poezji z wyrzutem, że chce ona swym pozornym spokojem zniewolić jego język i nie dopuścić nawet do wypowiedzenia słów skargi. Dziennikarz wychodzi na podwórze, aby odetchnąć świeżym powietrzem.
Scena IX
Osoby: Poeta, Rycerz
Rycerz chwyta Poetę i nakazuje mu:
Na koń, zbudź się,
ty żak, ty lecieć masz jak ptak!
Później Rycerz przekazuje Poecie posłannictwo zwiastuna. Wspomina bitwę pod Grunwaldem: "stosy trupów, stosy ciał", rzekę krwi. Stwierdza, iż nadszedł czas do podjęcia walki o niepodległość:
a ciała wstaną, a zbroje wzejdą
i pochwycą kopije, i przejdą!!!
(...) czas, bym wstał, czas bym wstał
Przed swym zniknięciem nakazuje jeszcze Poecie: "Ślubuj duszę, duszę dasz" i podnosi przyłbicę. Poetapatrząc w jego twarz wypowiada słowa: "Śmierć---Noc!".
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 - - 18 - - 19 - - 20 - - 21 - - 22 -
Stanisław Wyspiański - Wesele - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimMąć tę narodową kadź,
serce truj, głowę trać!
Scena VIII
Osoby: Dziennikarz, Poeta
Dziennikarz coraz głębiej pogrąża się w rozpaczy. Poeta widząc to, pyta o przyczynę. Dziennikarz w odpowiedzi opisuje swe wielkie cierpienia wewnętrzne spowodowane widokiem upadku cnót i uczuć: przyjaźni, miłości, litości i szczerości. Jego przygnębienie jest spowodowane tragicznym obrazem, jaki przedstawiają wszelkie pamiątki dawnej świetności Polski, umieszczone na eksponowanych miejscach i manifestacje polskości, urządzane przez zniewolonych, ale zarazem słabych i niezdolnych do walki o swą tożsamość narodową obywateli. Zwraca się do poezji z wyrzutem, że chce ona swym pozornym spokojem zniewolić jego język i nie dopuścić nawet do wypowiedzenia słów skargi. Dziennikarz wychodzi na podwórze, aby odetchnąć świeżym powietrzem.
Scena IX
Osoby: Poeta, Rycerz
Rycerz chwyta Poetę i nakazuje mu:
Na koń, zbudź się,
ty żak, ty lecieć masz jak ptak!
Później Rycerz przekazuje Poecie posłannictwo zwiastuna. Wspomina bitwę pod Grunwaldem: "stosy trupów, stosy ciał", rzekę krwi. Stwierdza, iż nadszedł czas do podjęcia walki o niepodległość:
a ciała wstaną, a zbroje wzejdą
i pochwycą kopije, i przejdą!!!
(...) czas, bym wstał, czas bym wstał
Przed swym zniknięciem nakazuje jeszcze Poecie: "Ślubuj duszę, duszę dasz" i podnosi przyłbicę. Poetapatrząc w jego twarz wypowiada słowa: "Śmierć---Noc!".
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 - - 18 - - 19 - - 20 - - 21 - - 22 -
| Dowiedz się więcej | |
