Jesteś w: Wesele

Stanisław Wyspiański - Wesele - streszczenie

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim



Na jego rycerny głos

spotężni się Duch,

podejmie los

Potem przypomina jeszcze raz, że zgromadzeni przed kościołem nie mają o niczym radzić: mają być gotowi i nasłuchiwać. Następnie niezwykły gość wychodzi.

Scena XXV

Osoby: Gospodarz, Gospodyni

Gospodarz podekscytowany zaszczytną wizytą i obowiązkami, jakie na niego nałożono, opowiada o wszystkim żonie i czyni przygotowania do przyszłej walki. Gospodyni widząc jego nagły zapał i podniecenie podejrzewa, że mąż jest chory lub pijany. Jednak Gospodarz nie zwraca na to uwagi.

Scena XXVI

Osoby: Gospodarz, Jasiek

Gospodarz nakazuje Jaśkowi osiodłać konia i wyruszyć po okolicznych wsiach celem zwołania uzbrojonego chłopstwa. Wręcza mu też ztoty róg i nakazuje:

wrócisz, to se staniesz tu;

wtedy zadmij tęgo w róg

Po tym ostrzega go jeszcze:

Ino nie zgub, bo róg złoty,

bo go zseła Jasny Bóg.

(...) Bez tego złotego rogu

wniwecz pójdzie cały ruch

Jasiek ochoczo biegnie, aby spełnić swe zadanie.

Scena XXVII

Osoby: Gospodarz, Staszek

Staszek opisuje odjazd Wernyhory na niezwykłym, ogniem parskającym koniu. Daje Gospodarzowi złotą podkowę, którą koń ów zgubił przed progiem chaty.

Scena XXVIII

Osoby: Gospodarz, Gospodyni, Staszek

Gospodarz pokazuje żonie złotą podkowę i stwierdza, że należy ten przedmiot "pokazać zgromadzeniu".
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 - 



  Dowiedz się więcej