Jesteś w:
Wesele
Scena IV
Osoby: Marysia, Wojtek
Oboje przysiadają na moment zmęczeni tańcem. Po chwili spostrzegają na ścianie jakiś cień. Niedługo potem wychodzą, nie zwracając więcej uwagi na dziwne zjawisko.
Scena V
Osoby: Marysia, Widmo
Marysia rozpoznaje w postaci Widma swego zaginionego dawno temu narzeczonego. Zjawa opowiada, że za życia błąkała się po różnych miastach i w czasie tych wędrówek dosięgła ją śmierć. Oboje wspominają wspólnie spędzone chwile, a potem Widmo zaprasza Marysię do tańca. Zjawa przytula się do kobiety, ta jednak odczuwa grobowy chłód bijący od Widma i odpycha je. Widmo odchodzi.
Scena VI
Osoby: Marysia, Wojtek
Wojtek spostrzega dziwny niepokój żony i dopytuje się o przyczynę. Marysia jednak nie wspomina nic o dziwnym spotkaniu i tuli się do męża.
Scena VII
Osoby: Stańczyk, Dziennikarz
Dziennikarz skarży się na upadek ducha w narodzie i upadek dążeń jednostek do wartości pozytywnych, rozpacza nad klęskami i cierpieniami, które dotknęły naród polski. Stańczyk jednak na wszystkie skargi odpowiada w sposób ironiczny. Zarzuca przede wszystkim Dziennikarzowi, że spowiada się on z cudzych grzechów i że żale te są tylko wynikiem chwilowego nastroju. Wspominają o dzwonie Zygmunta. Stańczyk opisuje zawieszanie tego dzwonu i jego pierwszy dźwięk. Dziennikarz natomiast stwierdza, iż dzwon ten słychać obecnie jedynie podczas pogrzebów zasłużonych dla narodu ludzi. Na dalsze żale Dziennikarza Stańczyk odpowiada następnymi zarzutami. Dziennikarz atakuje w końcu błazna i zarzuca mu, iż za młodu krew jego została zatruta stańczykowym "jadem gorycznym". Błazen jednak nadal ironizuje przekazując Dziennikarzowi błazeńską laskę - "kaduceusz polski" - wraz z poleceniem:
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 - - 18 - - 19 - - 20 - - 21 - - 22 -
Stanisław Wyspiański - Wesele - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimScena IV
Osoby: Marysia, Wojtek
Oboje przysiadają na moment zmęczeni tańcem. Po chwili spostrzegają na ścianie jakiś cień. Niedługo potem wychodzą, nie zwracając więcej uwagi na dziwne zjawisko.
Scena V
Osoby: Marysia, Widmo
Marysia rozpoznaje w postaci Widma swego zaginionego dawno temu narzeczonego. Zjawa opowiada, że za życia błąkała się po różnych miastach i w czasie tych wędrówek dosięgła ją śmierć. Oboje wspominają wspólnie spędzone chwile, a potem Widmo zaprasza Marysię do tańca. Zjawa przytula się do kobiety, ta jednak odczuwa grobowy chłód bijący od Widma i odpycha je. Widmo odchodzi.
Scena VI
Osoby: Marysia, Wojtek
Wojtek spostrzega dziwny niepokój żony i dopytuje się o przyczynę. Marysia jednak nie wspomina nic o dziwnym spotkaniu i tuli się do męża.
Scena VII
Osoby: Stańczyk, Dziennikarz
Dziennikarz skarży się na upadek ducha w narodzie i upadek dążeń jednostek do wartości pozytywnych, rozpacza nad klęskami i cierpieniami, które dotknęły naród polski. Stańczyk jednak na wszystkie skargi odpowiada w sposób ironiczny. Zarzuca przede wszystkim Dziennikarzowi, że spowiada się on z cudzych grzechów i że żale te są tylko wynikiem chwilowego nastroju. Wspominają o dzwonie Zygmunta. Stańczyk opisuje zawieszanie tego dzwonu i jego pierwszy dźwięk. Dziennikarz natomiast stwierdza, iż dzwon ten słychać obecnie jedynie podczas pogrzebów zasłużonych dla narodu ludzi. Na dalsze żale Dziennikarza Stańczyk odpowiada następnymi zarzutami. Dziennikarz atakuje w końcu błazna i zarzuca mu, iż za młodu krew jego została zatruta stańczykowym "jadem gorycznym". Błazen jednak nadal ironizuje przekazując Dziennikarzowi błazeńską laskę - "kaduceusz polski" - wraz z poleceniem:
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 - - 18 - - 19 - - 20 - - 21 - - 22 -
| Dowiedz się więcej | |
