Jesteś w:
Folwark zwierzęcy
Odpowiednie wychowanie młodych było - według Napoleona - priorytetowym zadaniem. Gdy szczenięta suczek lessie i Bluebell można było oddzielić od matek, zabrał je pod swoją opiekę. Przebywały na strychu, w odosobnieniu, i słuch o nich zaginął.
Świnie korzystały ze specjalnych przywilejów. Okazało się, że zabierają mleko oraz jabłka dla siebie. Squealer wyjaśnił, że robią to dla dobra innych, muszą bowiem zachować zdrowie i sprawność umysłu. W przeciwnym razie wróciłby Jones. Pod wpływem demagogii Squealera wydawało się, że byłoby to najbardziej straszne rozwiązanie. Zgadzano się zatem na wszystkie decyzje świń.
IV. Wieść o przejęciu przez zwierzęta Folwarku szybko rozeszła się po okolicy. Jones otoczony był współczuciem, ale nikt nie chciał wtrącać się w jego sprawy. Najbardziej przejęci byli skłóceni z sobą właściciele sąsiednich folwarków: zaniedbanego Foxwood - pan Pilkington i małego, ale na lepszym poziomie Pinchfield - przebiegły, stale procesujący się Frederick. Obawiali się, że wiadomości o Powstaniu przenikną do ich gospodarstw i dojdzie tam do podobnych wydarzeń. Kiedy Folwark Zwierzęcy nie upadał, ale nawet się rozwijał a plotki rozeszły się po okolicznych gospodarstwach, doszło do fali buntu wśród zwierząt. Wszędzie wokół znano hymn Zwierzęta Anglii. Ludzie obawiali się konsekwencji nasilających się nastrojów.
Nieoczekiwanie, na początku października, Jones z dubeltówką i jego parobkowie wspomagani przez sześciu siłaczy z Foxwood i Pinchfield z kijami wdarli się na teren Folwarku Zwierzęcego. Snowball, znawca kampanii Juliusza Cezara, dowodził obroną. Kolejno wysyłał gołębie, gęsi, Muriel, Benjamina i owce. Wycofujące się na znak przywódcy zwierzęta wciągnęły w pułapkę ludzi. Z tyłu odcięto im możliwość ucieczki. Wtedy rozpoczął się prawdziwy atak, podczas którego Snowball został raniony śrutem przez pana Jonesa, jedna owca została zabita, Boxer ogłuszył kopytem chłopca stajennego. Napastnicy, widząc sprawność obrońców, rzucili się do ucieczki.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 -
Folwark zwierzęcy - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimOdpowiednie wychowanie młodych było - według Napoleona - priorytetowym zadaniem. Gdy szczenięta suczek lessie i Bluebell można było oddzielić od matek, zabrał je pod swoją opiekę. Przebywały na strychu, w odosobnieniu, i słuch o nich zaginął.
Świnie korzystały ze specjalnych przywilejów. Okazało się, że zabierają mleko oraz jabłka dla siebie. Squealer wyjaśnił, że robią to dla dobra innych, muszą bowiem zachować zdrowie i sprawność umysłu. W przeciwnym razie wróciłby Jones. Pod wpływem demagogii Squealera wydawało się, że byłoby to najbardziej straszne rozwiązanie. Zgadzano się zatem na wszystkie decyzje świń.
IV. Wieść o przejęciu przez zwierzęta Folwarku szybko rozeszła się po okolicy. Jones otoczony był współczuciem, ale nikt nie chciał wtrącać się w jego sprawy. Najbardziej przejęci byli skłóceni z sobą właściciele sąsiednich folwarków: zaniedbanego Foxwood - pan Pilkington i małego, ale na lepszym poziomie Pinchfield - przebiegły, stale procesujący się Frederick. Obawiali się, że wiadomości o Powstaniu przenikną do ich gospodarstw i dojdzie tam do podobnych wydarzeń. Kiedy Folwark Zwierzęcy nie upadał, ale nawet się rozwijał a plotki rozeszły się po okolicznych gospodarstwach, doszło do fali buntu wśród zwierząt. Wszędzie wokół znano hymn Zwierzęta Anglii. Ludzie obawiali się konsekwencji nasilających się nastrojów.
Nieoczekiwanie, na początku października, Jones z dubeltówką i jego parobkowie wspomagani przez sześciu siłaczy z Foxwood i Pinchfield z kijami wdarli się na teren Folwarku Zwierzęcego. Snowball, znawca kampanii Juliusza Cezara, dowodził obroną. Kolejno wysyłał gołębie, gęsi, Muriel, Benjamina i owce. Wycofujące się na znak przywódcy zwierzęta wciągnęły w pułapkę ludzi. Z tyłu odcięto im możliwość ucieczki. Wtedy rozpoczął się prawdziwy atak, podczas którego Snowball został raniony śrutem przez pana Jonesa, jedna owca została zabita, Boxer ogłuszył kopytem chłopca stajennego. Napastnicy, widząc sprawność obrońców, rzucili się do ucieczki.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 -
| Dowiedz się więcej | |
