Jesteś w:
Folwark zwierzęcy
Podniecone szczęściem zwierzęta przechwalały się bohaterskimi czynami. Urządzono uroczystość: przy wciągniętej na maszt fladze kilkanaście razy odśpiewano hymn, pogrzebano zabitą owcę, przemówił Snowball, zachęcając do bohaterskiej postawy w obronie Folwarku. Ustanowiono odznaczenia „Bohater Zwierzęcy Pierwszej Klasy”, które otrzymali Snowball i Boxer, zaś podobne - „Drugiej Klasy” przyznano pośmiertnie owcy. Potyczkę nazwano szumnie Bitwą pod Oborą (stamtąd rozpoczęto zasadzkę). Ustanowiono również dwa święta: 12 października (Bitwa pod Oborą) i 23 czerwca (Powstanie).
V. Mollie z trudem znosiła zwyczaje panujące na Folwarku. Mimo napomnień ze strony Clover, nie przyznała się do kontaktów z parobkiem pana Pilkingtona (dostała od niego cukier i wstążki). Po kilku dniach gdzieś przepadła. Gołębie doniosły, że widziano ją w Willingdon przy dwukółce, z przystrzyżoną sierścią i wstążkami. Więcej o niej nie wspominano.
Zimą nastały wielkie mrozy. Nie mogąc pracować w polu, zwierzęta zbierały się często na wiece. Snowball i Napoleon stale się o coś sprzeczali. Ten drugi zjednywał sobie sojuszników. Na jego życzenie owce w odpowiednim momencie przerywały obrady, zwłaszcza wystąpienia Snowballa, becząc hasło: „cztery nogi: dobrze, dwie nogi: ile”. Snowball, przestudiowawszy odpowiednie podręczniki, roztaczał przed zwierzętami plany różnych ulepszeń w gospodarstwie. Mówił o drenowaniu, silosowaniu, nawożeniu gleby przez zwierzęta a przede wszystkim o budowie wiatraka, który produkowałby energię elektryczną dającą możliwość oświetlenia pomieszczeń i wykorzystania wielu urządzeń ułatwiających prace. Wyrysował na podłodze w szopie dokładne plany. Tymczasem Napoleon kwestionował wszelkie pomysły przeciwnika i zachęcał do wzmożonej produkcji żywności. Snowball obiecywał trzydniowy tydzień pracy, gdy po wielu trudach budowy wiatrak zacznie wytwarzać energię, zaś Napoleon roztaczał perspektywę pełnego żłobu. Zwierzęta podzieliły się na dwa obozy. Należało liczyć się z kolejnym - tym razem lepiej przygotowanym - atakiem ludzi, tym bardziej, że zwierzęta w sąsiednich folwarkach też się buntowały. Napoleon radził kupić broń i nauczyć się strzelać, zaś Snowball proponował wysyłać w różne strony gołębie, które rozniecałyby bunt w okolicy.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 -
Folwark zwierzęcy - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimPodniecone szczęściem zwierzęta przechwalały się bohaterskimi czynami. Urządzono uroczystość: przy wciągniętej na maszt fladze kilkanaście razy odśpiewano hymn, pogrzebano zabitą owcę, przemówił Snowball, zachęcając do bohaterskiej postawy w obronie Folwarku. Ustanowiono odznaczenia „Bohater Zwierzęcy Pierwszej Klasy”, które otrzymali Snowball i Boxer, zaś podobne - „Drugiej Klasy” przyznano pośmiertnie owcy. Potyczkę nazwano szumnie Bitwą pod Oborą (stamtąd rozpoczęto zasadzkę). Ustanowiono również dwa święta: 12 października (Bitwa pod Oborą) i 23 czerwca (Powstanie).
V. Mollie z trudem znosiła zwyczaje panujące na Folwarku. Mimo napomnień ze strony Clover, nie przyznała się do kontaktów z parobkiem pana Pilkingtona (dostała od niego cukier i wstążki). Po kilku dniach gdzieś przepadła. Gołębie doniosły, że widziano ją w Willingdon przy dwukółce, z przystrzyżoną sierścią i wstążkami. Więcej o niej nie wspominano.
Zimą nastały wielkie mrozy. Nie mogąc pracować w polu, zwierzęta zbierały się często na wiece. Snowball i Napoleon stale się o coś sprzeczali. Ten drugi zjednywał sobie sojuszników. Na jego życzenie owce w odpowiednim momencie przerywały obrady, zwłaszcza wystąpienia Snowballa, becząc hasło: „cztery nogi: dobrze, dwie nogi: ile”. Snowball, przestudiowawszy odpowiednie podręczniki, roztaczał przed zwierzętami plany różnych ulepszeń w gospodarstwie. Mówił o drenowaniu, silosowaniu, nawożeniu gleby przez zwierzęta a przede wszystkim o budowie wiatraka, który produkowałby energię elektryczną dającą możliwość oświetlenia pomieszczeń i wykorzystania wielu urządzeń ułatwiających prace. Wyrysował na podłodze w szopie dokładne plany. Tymczasem Napoleon kwestionował wszelkie pomysły przeciwnika i zachęcał do wzmożonej produkcji żywności. Snowball obiecywał trzydniowy tydzień pracy, gdy po wielu trudach budowy wiatrak zacznie wytwarzać energię, zaś Napoleon roztaczał perspektywę pełnego żłobu. Zwierzęta podzieliły się na dwa obozy. Należało liczyć się z kolejnym - tym razem lepiej przygotowanym - atakiem ludzi, tym bardziej, że zwierzęta w sąsiednich folwarkach też się buntowały. Napoleon radził kupić broń i nauczyć się strzelać, zaś Snowball proponował wysyłać w różne strony gołębie, które rozniecałyby bunt w okolicy.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 -
| Dowiedz się więcej | |
