Jesteś w: Politologia

Globalizacja

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim


Drugim paradygmatem rozwoju stało się odrzucenie interwencji państwa na rzecz samoregulujących mechanizmów rynkowych. Chodzi o trzy zasadnicze kwestie:

- państwo nie jest podmiotem racjonalnym i stosunkowo łatwo może się stać instrumentem służącym interesom partykularnym,

- interwencjonizm państwowy powoduje poważne zniekształcenia w alokacji zasobów. Mechanizm rynkowy prowadzi do efektywniejszego rozmieszczenia czynników produkcji, bliższego preferencjom innych niż państwo podmiotów gospodarczych,

- nadmierna etatyzacja życia gospodarczego pociąga za sobą powstanie systemu rynków równoległych dążących do wyrwania się spod kontroli państwowej. Dlatego etatyzacja jest nieefektywna.

Generalnie rzecz ujmując, zwolennicy liberalizacji i wolnego handlu uważają, że protekcjonizm i interwencjonizm państwowy prowadzą do otrzymywania swoistej renty przez dysponentów czynników produkcji lub dóbr konsumpcyjnych (gotowi są oni do poświęcenia części zasobów rzadkich w celu zdobycia takiej renty). Jest sprawą oczywistą, że niektóre jednostki będą dążyć do zwiększania bogactwa indywidualnego kosztem całego społeczeństwa.



Trzecim istotnym postulatem nowej ortodoksji rozwoju jest założenie, że podmioty gospodarcze w krajach słabiej rozwiniętych także działają racjonalnie (to znaczy dostosowują środki do celów oraz reagują na impulsy płynące z rynku, chociaż realizowane cele mogą prowadzić do powstania instytucji w istocie blokujących procesy rozwojowe). Postulat ten zrywa ze starym paradygmatem zakładającym, że podmioty gospodarcze i instytucje w tych krajach nie działają racjonalnie i stąd też wynika konieczność interwencjonizmu państwowego. Istniały liczne szkoły próbujące wyjaśnić niedorozwój, na przykład sektora rolniczego, nieracjonalnością. Obecnie uważa się, że główne podmioty gospodarcze działają we wszystkich społeczeństwach tak samo racjonalnie, to znaczy starają się maksymalizować dochód, minimalizować ryzyko i wysiłek. To, co może się wydawać nieracjonalne, wyjaśnić można brakiem informacji, wysokimi kosztami wejścia na dany rynek (koszty transakcji), trudnościami w otrzymaniu kredytu, kosztami ubezpieczenia, problemami opanowania nowych technik, brakiem umiejętności marketingowych, brakiem czasu i dostępu do rynków itd. Odrębnym problemem są uwarunkowania kulturowe i instytucjonalne mogące w zasadniczy sposób przyspieszać procesy rozwojowe lub je opóźniać.
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 -  - 39 -  - 40 -  - 41 -  - 42 -  - 43 -  - 44 -  - 45 -  - 46 -  - 47 -  - 48 -  - 49 -  - 50 -  - 51 -  - 52 -  - 53 -  - 54 -  - 55 -  - 56 -  - 57 -  - 58 -  - 59 -  - 60 -  - 61 - 



  Dowiedz się więcej