Jesteś w:
Cyd
Akt piąty
Roderyk przychodzi się pożegnać z Chimeną, gdyż - widząc jej nastawienie do siebie i upór w dążeniu do ukarania jego występku - postanowił poświęcić swe życie i wystawić się na śmiertelny cios rywala. Zdumiona tym oświadczeniem panna wpierw próbuje przekonać ukochanego, że ucierpi na tym jego honor. Kiedy jednak jej argumenty nie wywołują oczekiwanego skutku, wyznaje Roderykowi swe uczucie i wręcz nakazuje mu zwyciężyć w pojedynku, aby ona nie została żoną Sanktego, którego nie kocha. Roderyk, słysząc to, gotów jest stanąć do pojedynku i zwyciężyć nie tylko ze swym rywalem, ale ze wszystkimi hiszpańskimi i mauretańskimi rycerzami.
W tym czasie Królewna, wciąż wiedziona miłością do Roderyka, przeżywa wewnętrzne rozterki. Jakkolwiek zrzekła się już tego młodzieńca i oddała go Chimenie, ale serce podpowiada jej, aby jakimś podstępem go odzyskać. Idąc jednak za napomnieniem Leonory postanawia poskromić te zapędy uczucia i - choć z ciężkim sercem - pozostawić Roderyka Chimenie. Jeśli chodzi o wynik pojedynku, to zarówno Królewna jak i jej ochmistrzyni są przekonane, że Sankty, który nie wsławił się dotąd w walce, z pewnością ulegnie swemu przeciwnikowi.
Chimena zaś z wielkim niepokojem oczekuje na wynik pojedynku. Cały czas jest rozrywana przez sprzeczne uczucia, gdyż albo zginie jej ukochany, albo nie pomszczona pozostanie śmierć jej ojca. Obie te ewentualności wydają się jej być równie odpychające i niekorzystne. Twierdzi też, że jeśli nawet Roderyk wygra pojedynek, będzie musiał jeszcze nieraz walczyć, aby zdobyć jej rękę, a zarazem wynagrodzić zabójstwo jej ojca. Nie słucha ona trzeźwych napomnień Elwiry, która przestrzega swą panią, aby nie kusiła losu, wypowiadając na głos takie życzenia. W pewnym momencie pojawia się Sankty i składa swą szpadę u stóp Chimeny. Panna - przekonana, że Roderyk zginął w pojedynku - przeklina Sanktego pewna, że wygrał on za pomocą jakiegoś podstępu. Zrozpaczona nie dopuszcza go też do głosu, choć młody rycerz pragnie jej coś wyjaśnić. Przybywa Król z dworzanami. Chimena błaga go, aby cofnął wyrok nakazujący jej poślubić zwycięzcę, gdyż pragnie się ona zamknąć na resztę życia w klasztorze i opłakiwać tam zarówno swego ojca jak i ukochanego. Król jednak oznajmia jej, że syn Diega żyje. Sankty zaś wyjaśnia, że został pokonany przez Roderyka, który nie chciał zabić swego przeciwnika. Roderyk też nakazał zwyciężonemu, aby udał się on do Chimeny i ofiarował jej swoje życie i szpadę.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 -
Cyd - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimAkt piąty
Roderyk przychodzi się pożegnać z Chimeną, gdyż - widząc jej nastawienie do siebie i upór w dążeniu do ukarania jego występku - postanowił poświęcić swe życie i wystawić się na śmiertelny cios rywala. Zdumiona tym oświadczeniem panna wpierw próbuje przekonać ukochanego, że ucierpi na tym jego honor. Kiedy jednak jej argumenty nie wywołują oczekiwanego skutku, wyznaje Roderykowi swe uczucie i wręcz nakazuje mu zwyciężyć w pojedynku, aby ona nie została żoną Sanktego, którego nie kocha. Roderyk, słysząc to, gotów jest stanąć do pojedynku i zwyciężyć nie tylko ze swym rywalem, ale ze wszystkimi hiszpańskimi i mauretańskimi rycerzami.
W tym czasie Królewna, wciąż wiedziona miłością do Roderyka, przeżywa wewnętrzne rozterki. Jakkolwiek zrzekła się już tego młodzieńca i oddała go Chimenie, ale serce podpowiada jej, aby jakimś podstępem go odzyskać. Idąc jednak za napomnieniem Leonory postanawia poskromić te zapędy uczucia i - choć z ciężkim sercem - pozostawić Roderyka Chimenie. Jeśli chodzi o wynik pojedynku, to zarówno Królewna jak i jej ochmistrzyni są przekonane, że Sankty, który nie wsławił się dotąd w walce, z pewnością ulegnie swemu przeciwnikowi.
Chimena zaś z wielkim niepokojem oczekuje na wynik pojedynku. Cały czas jest rozrywana przez sprzeczne uczucia, gdyż albo zginie jej ukochany, albo nie pomszczona pozostanie śmierć jej ojca. Obie te ewentualności wydają się jej być równie odpychające i niekorzystne. Twierdzi też, że jeśli nawet Roderyk wygra pojedynek, będzie musiał jeszcze nieraz walczyć, aby zdobyć jej rękę, a zarazem wynagrodzić zabójstwo jej ojca. Nie słucha ona trzeźwych napomnień Elwiry, która przestrzega swą panią, aby nie kusiła losu, wypowiadając na głos takie życzenia. W pewnym momencie pojawia się Sankty i składa swą szpadę u stóp Chimeny. Panna - przekonana, że Roderyk zginął w pojedynku - przeklina Sanktego pewna, że wygrał on za pomocą jakiegoś podstępu. Zrozpaczona nie dopuszcza go też do głosu, choć młody rycerz pragnie jej coś wyjaśnić. Przybywa Król z dworzanami. Chimena błaga go, aby cofnął wyrok nakazujący jej poślubić zwycięzcę, gdyż pragnie się ona zamknąć na resztę życia w klasztorze i opłakiwać tam zarówno swego ojca jak i ukochanego. Król jednak oznajmia jej, że syn Diega żyje. Sankty zaś wyjaśnia, że został pokonany przez Roderyka, który nie chciał zabić swego przeciwnika. Roderyk też nakazał zwyciężonemu, aby udał się on do Chimeny i ofiarował jej swoje życie i szpadę.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 -
| Dowiedz się więcej | |
