Jesteś w:
Krzyżacy
Maćko postanowił jechać Zbyszkowi na pomoc, ale w obawie o swoje dobra wymyślił chytry plan - zwrócił się do Wilka i jego syna, by mieli baczenie na Bogdaniec i Zgorzelice, które wraz z córką powierzył jego opiece Zych. Wyjaśnił, że obawia się Cztana, który mógłby skrzywdzić Jagienkę, i dodał, że Zbyszko się ożenił. Młody Wilk, licząc na względy Maćka, któremu Jagienka jest posłuszna, wraz z ojcem obiecali bronić powierzonych im włości. Jagienka postanowiła wyruszyć w męskim przebraniu wraz z Maćkiem, by doglądać swojego chrzestnego, opata. Zabrała z sobą Anulę Sieciechównę, by razem było im raźniej.
W drodze Jagienka zachwycała się Sieradzem, choć było to miasto odbudowane z mniejszym rozmachem po spustoszeniu przez Krzyżaków w 1331 r. Tam od starego przeora dowiedzieli się, że opat - oprzytomniawszy - wyruszył do Płocka, do biskupa, by pojednać się z Bogiem i zostawić testament. W dalszej drodze Hlawa coraz bardziej interesował się Sieciechówną. W osadzie smolarzy dowiedzieli się od jednego starca o rzezi w Łęczycy dokonanej przez Krzyżaków w 1331 r. Po przybyciu do Płocka okazało się, że opat zmarł przed tygodniem. Uczestniczyli w jego pogrzebie prowadzonym przez biskupa Jakuba z Kurdwanowa. Okazało się, że opat zapisał bory Gradom z Bogdańca, a inne dobra klasztorom i opactwu oraz swojej chrzestnej - Jagience ze Zgorzelic.
Księżna Aleksandra wstawiła się za Maćkiem u Lichtensteina (tego, którego Zbyszko nieoczekiwanie zaatakował niegdyś na drodze tynieckiej i o mało przez to nie zginął), by dał mu list polecający do wielkiego mistrza (chciał dokonać ślubów i poznać zwierzchnika Zakonu - taki powód rycerz przedstawił). Maćko dowiedział się, że wielki mistrz wyjechał do Gdańska a potem miał się udać do Królewca, by bronić dóbr krzyżackich przed księciem Witoldem. Maćko wraz z przewodnikiem, Hlawą i dwiema pannami wyruszył do Brodnicy, by zasięgnąć języka. Opowiedziano mu o młodym rycerzu, który zdobył sympatię brata wielkiego mistrza, Ulryka von Jungingen (Zbyszko pomógł mu, kiedy upadał z konia podczas turnieju), a potem z Malborka wyruszył na wschód, w stronę Szczytna. W drodze spotkali ociemniałego starca, niemowę - Juranda ze Spychowa, którego z trudem rozpoznali, dogadując się z nim na migi. W Spychowie dowiedzieli się, że Zbyszko wyruszył stąd dwa dni wcześniej w stronę Żmudzi z listem pozwalającym na wstęp do siedzib krzyżackich. Maćko, wziąwszy pismo polecające ks. Kaleba do kapelana ze Szczytna, udał się w drogę.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 -
Krzyżacy - streszczenie szczegółowe
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimMaćko postanowił jechać Zbyszkowi na pomoc, ale w obawie o swoje dobra wymyślił chytry plan - zwrócił się do Wilka i jego syna, by mieli baczenie na Bogdaniec i Zgorzelice, które wraz z córką powierzył jego opiece Zych. Wyjaśnił, że obawia się Cztana, który mógłby skrzywdzić Jagienkę, i dodał, że Zbyszko się ożenił. Młody Wilk, licząc na względy Maćka, któremu Jagienka jest posłuszna, wraz z ojcem obiecali bronić powierzonych im włości. Jagienka postanowiła wyruszyć w męskim przebraniu wraz z Maćkiem, by doglądać swojego chrzestnego, opata. Zabrała z sobą Anulę Sieciechównę, by razem było im raźniej.
W drodze Jagienka zachwycała się Sieradzem, choć było to miasto odbudowane z mniejszym rozmachem po spustoszeniu przez Krzyżaków w 1331 r. Tam od starego przeora dowiedzieli się, że opat - oprzytomniawszy - wyruszył do Płocka, do biskupa, by pojednać się z Bogiem i zostawić testament. W dalszej drodze Hlawa coraz bardziej interesował się Sieciechówną. W osadzie smolarzy dowiedzieli się od jednego starca o rzezi w Łęczycy dokonanej przez Krzyżaków w 1331 r. Po przybyciu do Płocka okazało się, że opat zmarł przed tygodniem. Uczestniczyli w jego pogrzebie prowadzonym przez biskupa Jakuba z Kurdwanowa. Okazało się, że opat zapisał bory Gradom z Bogdańca, a inne dobra klasztorom i opactwu oraz swojej chrzestnej - Jagience ze Zgorzelic.
Księżna Aleksandra wstawiła się za Maćkiem u Lichtensteina (tego, którego Zbyszko nieoczekiwanie zaatakował niegdyś na drodze tynieckiej i o mało przez to nie zginął), by dał mu list polecający do wielkiego mistrza (chciał dokonać ślubów i poznać zwierzchnika Zakonu - taki powód rycerz przedstawił). Maćko dowiedział się, że wielki mistrz wyjechał do Gdańska a potem miał się udać do Królewca, by bronić dóbr krzyżackich przed księciem Witoldem. Maćko wraz z przewodnikiem, Hlawą i dwiema pannami wyruszył do Brodnicy, by zasięgnąć języka. Opowiedziano mu o młodym rycerzu, który zdobył sympatię brata wielkiego mistrza, Ulryka von Jungingen (Zbyszko pomógł mu, kiedy upadał z konia podczas turnieju), a potem z Malborka wyruszył na wschód, w stronę Szczytna. W drodze spotkali ociemniałego starca, niemowę - Juranda ze Spychowa, którego z trudem rozpoznali, dogadując się z nim na migi. W Spychowie dowiedzieli się, że Zbyszko wyruszył stąd dwa dni wcześniej w stronę Żmudzi z listem pozwalającym na wstęp do siedzib krzyżackich. Maćko, wziąwszy pismo polecające ks. Kaleba do kapelana ze Szczytna, udał się w drogę.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 -
| Dowiedz się więcej | |
