Jesteś w:
Krzyżacy
Tom III. Danusia obudziła się późno, w gorączce, ale poznała Zbyszka. Nie zdążyli opuścić kryjówki, ponieważ otoczył ich sprowadzony przez służkę zbrojny oddział dowodzony przez Wolfganga, brata Arnolda. Po ustaleniach mieli wziąć z sobą do Malborka Maćka, zaś Zbyszko miał przywieźć odpowiedni okup. Mieli jeszcze w odwodzie pana de Lorche.
Zbyszko z chorą Danusią wyruszyli do Spychowa. Przed nimi pospiesznie podążał Hlawa z Zygfrydem. Po drodze ludzie wielokrotnie sami chcieli rozprawić się z Krzyżakiem. Po przybyciu do Spychowa Hlawa opowiedział ostatnie zdarzenia Jagience, ks. Kalebowi a potem Jurandowi, który po długiej modlitwie kazał puścić jeńca wolno. Nikt nie sprzeciwił się jego woli. Traktowano go jak świętego. Do granicy odprowadził jeńca w pomrukach nasilającej się burzy Tolima. Gdy Zygfryd został sam, wydawało mu się, że widzi obok siebie śmierć, słyszy głosy. W obłąkaniu popełnił samobójstwo, wieszając się na drzewie. Wtedy burza rozszalała się z cała mocą. Następnego dnia trupa pogrzebali na życzenie Jagienki podróżujący z nią do Płocka Hlawa i pachołkowie. Dziewięć dni od ich wyjazdu ze Spychowa przybył tam Zbyszko z Danusią, która po krótkim przebłysku świadomości, na niecałą milę przed grodem zmarła. Zawiadomiony o nieszczęściu Jurand wyszedł naprzeciw orszakowi, zdruzgotany boleścią.
Jurand wysłał Tolimę po glejt do księcia do Płocka, by mógł bezpiecznie dostarczyć okup za Maćka i Zbyszka Niemcom. Przybył pan de Lorche z wieścią, że Tolima został uwięziony przez tamtejszego komtura. Właśnie od niego dowiedział się o śmierci Danusi. Tolima został napadnięty, kiedy wiózł okup. Zbyszko nie przyjął kosztowności, które de Lorche chciał mu złożyć za siebie. Przed Niemcami de Lorche miał uchodzić za zakładnika, by Maćkowi nie wyrządzili krzywdy. Razem wyruszyli do Malborka. Po drodze znaleźli w gospodzie Tolimę, który uciekł, gdy go wypuszczono, by wskazał, gdzie ukrył resztę bogactw. Zbyszko dowiedział się też o pobycie Jagienki w Spychowie i pocieszaniu Juranda. W Płocku tymczasem przebywało wiele znakomitych osób. Zbyszko opowiedział swoje i Danusi losy Powale z Taczewa, mając zamiar wyjawić je też królowi. W orszaku księstwa (w Płocku) poznał Zbyszko Jagienkę. Księżna Anna Danuta, płacząc, ściskała Zbyszka. Wszyscy wokół rozprawiali o jego nieszczęściu.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 -
Krzyżacy - streszczenie szczegółowe
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimTom III. Danusia obudziła się późno, w gorączce, ale poznała Zbyszka. Nie zdążyli opuścić kryjówki, ponieważ otoczył ich sprowadzony przez służkę zbrojny oddział dowodzony przez Wolfganga, brata Arnolda. Po ustaleniach mieli wziąć z sobą do Malborka Maćka, zaś Zbyszko miał przywieźć odpowiedni okup. Mieli jeszcze w odwodzie pana de Lorche.
Zbyszko z chorą Danusią wyruszyli do Spychowa. Przed nimi pospiesznie podążał Hlawa z Zygfrydem. Po drodze ludzie wielokrotnie sami chcieli rozprawić się z Krzyżakiem. Po przybyciu do Spychowa Hlawa opowiedział ostatnie zdarzenia Jagience, ks. Kalebowi a potem Jurandowi, który po długiej modlitwie kazał puścić jeńca wolno. Nikt nie sprzeciwił się jego woli. Traktowano go jak świętego. Do granicy odprowadził jeńca w pomrukach nasilającej się burzy Tolima. Gdy Zygfryd został sam, wydawało mu się, że widzi obok siebie śmierć, słyszy głosy. W obłąkaniu popełnił samobójstwo, wieszając się na drzewie. Wtedy burza rozszalała się z cała mocą. Następnego dnia trupa pogrzebali na życzenie Jagienki podróżujący z nią do Płocka Hlawa i pachołkowie. Dziewięć dni od ich wyjazdu ze Spychowa przybył tam Zbyszko z Danusią, która po krótkim przebłysku świadomości, na niecałą milę przed grodem zmarła. Zawiadomiony o nieszczęściu Jurand wyszedł naprzeciw orszakowi, zdruzgotany boleścią.
Jurand wysłał Tolimę po glejt do księcia do Płocka, by mógł bezpiecznie dostarczyć okup za Maćka i Zbyszka Niemcom. Przybył pan de Lorche z wieścią, że Tolima został uwięziony przez tamtejszego komtura. Właśnie od niego dowiedział się o śmierci Danusi. Tolima został napadnięty, kiedy wiózł okup. Zbyszko nie przyjął kosztowności, które de Lorche chciał mu złożyć za siebie. Przed Niemcami de Lorche miał uchodzić za zakładnika, by Maćkowi nie wyrządzili krzywdy. Razem wyruszyli do Malborka. Po drodze znaleźli w gospodzie Tolimę, który uciekł, gdy go wypuszczono, by wskazał, gdzie ukrył resztę bogactw. Zbyszko dowiedział się też o pobycie Jagienki w Spychowie i pocieszaniu Juranda. W Płocku tymczasem przebywało wiele znakomitych osób. Zbyszko opowiedział swoje i Danusi losy Powale z Taczewa, mając zamiar wyjawić je też królowi. W orszaku księstwa (w Płocku) poznał Zbyszko Jagienkę. Księżna Anna Danuta, płacząc, ściskała Zbyszka. Wszyscy wokół rozprawiali o jego nieszczęściu.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 -
| Dowiedz się więcej | |
