Jesteś w: Krzyżacy

Krzyżacy - streszczenie szczegółowe

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim



Zbyszko i Hlawa przyjęli do swojej kompanii Sanderusa, który handlował relikwiami. Przybył spod Malborka (w poświeci zapis archaizowany: Malborg), opowiadał o swoich towarach, miał między innymi szczebel z drabiny, która się przyśniła Jakubowi i łzy Marii Egipcjanki. Dojechali do klasztoru w Sieradzu. Stary przeor przedstawił im Zakon z jak najgorszej strony. Sanderus napisał Zbyszkowi tabliczkę z informacją, że Danusia jest najcnotliwszą z panien, zaś każdego, kto wątpiłby w te słowa, Zbyszko wyzywa na walkę. Gdziekolwiek młody rycerz przebywał, wywieszał ową wiadomość.

Spotkawszy Jędrka z Kropiwnicy wraz z trzema Krzyżakami, Zbyszko postanowił stanąć do rywalizacji z panem de Lorche, który twierdził, że najcudniejsza i najcnotliwsza jest Ulryka de Elsner. Wybrali się na łowy zorganizowane przez księcia. Wówczas Fullco de Lorche dowiedział się od przewodnika, Maćka z Turobojów, że Ulryka jest czterdziestoletnią mężatką, matką sześciorga dzieci. Cała grupa dotarła do Przasnysza, do myśliwskiego dworu książęcego, gdy jeszcze wszyscy spali. Przyjechały też dworki z księżną, by obejrzeć polowanie. Zbyszko rozmawiał z Danusią, mówił jej o tym, jak bardzo tęsknił.

Na prośbę pana de Lorche Danweld opowiedział historię Złotoryi (przy odbudowie zamku porwano księcia z dworem, wówczas zginęła matka Danusi; odtąd Jurand mścił się na Krzyżakach, którzy nazywali go diabłem).

Podczas polowania ustrzelono wiele zwierząt. Księżna strzelała z kuszy w drobną zwierzynę. Nagle zaatakował ją ogromny tur. Mimo że otrzymał od niej strzał w kark, dalej był niebezpieczny. Fulko de Lorche, który pospieszył z pomocą, został przez zwierzę wraz z koniem wyrzucony w powietrze. Zbyszko wbił w tura oszczep, ale ostatecznie pokonał go toporem Hlawa. Zbyszko był bardzo poturbowany. Hugo von Danweld zaoferował Danusi „cudowny balsam gojący” dla ukochanego, który miała przywieźć siostra. Ks. Wyszoniek stwierdził u niego złamanie żebra. Pan de Lorche również był w złym stanie zdrowia. Chorymi opiekowały się dworki.
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 - 



  Dowiedz się więcej