Jesteś w:
Krzyżacy
Zbyszko i Hlawa przyjęli do swojej kompanii Sanderusa, który handlował relikwiami. Przybył spod Malborka (w poświeci zapis archaizowany: Malborg), opowiadał o swoich towarach, miał między innymi szczebel z drabiny, która się przyśniła Jakubowi i łzy Marii Egipcjanki. Dojechali do klasztoru w Sieradzu. Stary przeor przedstawił im Zakon z jak najgorszej strony. Sanderus napisał Zbyszkowi tabliczkę z informacją, że Danusia jest najcnotliwszą z panien, zaś każdego, kto wątpiłby w te słowa, Zbyszko wyzywa na walkę. Gdziekolwiek młody rycerz przebywał, wywieszał ową wiadomość.
Spotkawszy Jędrka z Kropiwnicy wraz z trzema Krzyżakami, Zbyszko postanowił stanąć do rywalizacji z panem de Lorche, który twierdził, że najcudniejsza i najcnotliwsza jest Ulryka de Elsner. Wybrali się na łowy zorganizowane przez księcia. Wówczas Fullco de Lorche dowiedział się od przewodnika, Maćka z Turobojów, że Ulryka jest czterdziestoletnią mężatką, matką sześciorga dzieci. Cała grupa dotarła do Przasnysza, do myśliwskiego dworu książęcego, gdy jeszcze wszyscy spali. Przyjechały też dworki z księżną, by obejrzeć polowanie. Zbyszko rozmawiał z Danusią, mówił jej o tym, jak bardzo tęsknił.
Na prośbę pana de Lorche Danweld opowiedział historię Złotoryi (przy odbudowie zamku porwano księcia z dworem, wówczas zginęła matka Danusi; odtąd Jurand mścił się na Krzyżakach, którzy nazywali go diabłem).
Podczas polowania ustrzelono wiele zwierząt. Księżna strzelała z kuszy w drobną zwierzynę. Nagle zaatakował ją ogromny tur. Mimo że otrzymał od niej strzał w kark, dalej był niebezpieczny. Fulko de Lorche, który pospieszył z pomocą, został przez zwierzę wraz z koniem wyrzucony w powietrze. Zbyszko wbił w tura oszczep, ale ostatecznie pokonał go toporem Hlawa. Zbyszko był bardzo poturbowany. Hugo von Danweld zaoferował Danusi „cudowny balsam gojący” dla ukochanego, który miała przywieźć siostra. Ks. Wyszoniek stwierdził u niego złamanie żebra. Pan de Lorche również był w złym stanie zdrowia. Chorymi opiekowały się dworki.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 -
Krzyżacy - streszczenie szczegółowe
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimZbyszko i Hlawa przyjęli do swojej kompanii Sanderusa, który handlował relikwiami. Przybył spod Malborka (w poświeci zapis archaizowany: Malborg), opowiadał o swoich towarach, miał między innymi szczebel z drabiny, która się przyśniła Jakubowi i łzy Marii Egipcjanki. Dojechali do klasztoru w Sieradzu. Stary przeor przedstawił im Zakon z jak najgorszej strony. Sanderus napisał Zbyszkowi tabliczkę z informacją, że Danusia jest najcnotliwszą z panien, zaś każdego, kto wątpiłby w te słowa, Zbyszko wyzywa na walkę. Gdziekolwiek młody rycerz przebywał, wywieszał ową wiadomość.
Spotkawszy Jędrka z Kropiwnicy wraz z trzema Krzyżakami, Zbyszko postanowił stanąć do rywalizacji z panem de Lorche, który twierdził, że najcudniejsza i najcnotliwsza jest Ulryka de Elsner. Wybrali się na łowy zorganizowane przez księcia. Wówczas Fullco de Lorche dowiedział się od przewodnika, Maćka z Turobojów, że Ulryka jest czterdziestoletnią mężatką, matką sześciorga dzieci. Cała grupa dotarła do Przasnysza, do myśliwskiego dworu książęcego, gdy jeszcze wszyscy spali. Przyjechały też dworki z księżną, by obejrzeć polowanie. Zbyszko rozmawiał z Danusią, mówił jej o tym, jak bardzo tęsknił.
Na prośbę pana de Lorche Danweld opowiedział historię Złotoryi (przy odbudowie zamku porwano księcia z dworem, wówczas zginęła matka Danusi; odtąd Jurand mścił się na Krzyżakach, którzy nazywali go diabłem).
Podczas polowania ustrzelono wiele zwierząt. Księżna strzelała z kuszy w drobną zwierzynę. Nagle zaatakował ją ogromny tur. Mimo że otrzymał od niej strzał w kark, dalej był niebezpieczny. Fulko de Lorche, który pospieszył z pomocą, został przez zwierzę wraz z koniem wyrzucony w powietrze. Zbyszko wbił w tura oszczep, ale ostatecznie pokonał go toporem Hlawa. Zbyszko był bardzo poturbowany. Hugo von Danweld zaoferował Danusi „cudowny balsam gojący” dla ukochanego, który miała przywieźć siostra. Ks. Wyszoniek stwierdził u niego złamanie żebra. Pan de Lorche również był w złym stanie zdrowia. Chorymi opiekowały się dworki.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 -
| Dowiedz się więcej | |
