Jesteś w:
Krzyżacy
W tym samym czasie wyzwany na pojedynek Jurand pokonał wrogów. De Fourcy i de Bergow zostali u niego w niewoli. Hugo de Danweld i Zygfryd de L�we poskarżyli się księciu i domagali sprawiedliwości. Zostali jednak odprawieni słowami: Dajcie mi spokój, bo nie wam gadać o sprawiedliwości! (101). Nie mając wsparcia w księciu, obmyślili plan uwolnienia swoich rycerzy. W tym celu postanowili porwać Danusię i zmusić Juranda do uległości.
Krzyżacy niezbyt miło pożegnali się z parą książęcą przed wyjazdem do Szczytna. De Fourcy, który zobaczył delikatną Danusię, stanął w jej obronie. Został zabity przez Danwelda, który zamierzał o śmierć zakonnika oskarżyć rycerzy mazowieckich. Dogonił ich w drodze Hlawa, który przekazał im opinię Zbyszka, że są „nieprawymi rycerzami”. Jeżeli nie zgadzają się z tym zdaniem, niech staną do pojedynku. Zaatakowany Czech obronił się. W walce ucierpiał tylko Danweld. Hlawa opowiedział księciu, co zaszło w drodze. Wyszło na jaw, kto zabił de Fourcy"ego.
Książęca para pragnęła odwdzięczyć się Zbyszkowi za walkę z turem. Książę Janusz podarował mu pas i ostrogi. Odtąd Zbyszko stał się prawdziwym rycerzem. Pasowanie dodało mu sił do walki z chorobą.
Po trzech dniach krzyżacka służka przywiozła herceński balsam. Przybył z nią kapitan łuczników ze Szczytna, który doręczył list z oskarżeniami, żądaniem zapłaty za zranienie Danwelda i ukarania Hlawy. Książę nie chciał nawet o tym słyszeć i podarł pismo. Nikt nie używał przywiezionego lekarstwa, ale siostra przysłała następne: „jaje bazyliszka”.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 -
Krzyżacy - streszczenie szczegółowe
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimW tym samym czasie wyzwany na pojedynek Jurand pokonał wrogów. De Fourcy i de Bergow zostali u niego w niewoli. Hugo de Danweld i Zygfryd de L�we poskarżyli się księciu i domagali sprawiedliwości. Zostali jednak odprawieni słowami: Dajcie mi spokój, bo nie wam gadać o sprawiedliwości! (101). Nie mając wsparcia w księciu, obmyślili plan uwolnienia swoich rycerzy. W tym celu postanowili porwać Danusię i zmusić Juranda do uległości.
Krzyżacy niezbyt miło pożegnali się z parą książęcą przed wyjazdem do Szczytna. De Fourcy, który zobaczył delikatną Danusię, stanął w jej obronie. Został zabity przez Danwelda, który zamierzał o śmierć zakonnika oskarżyć rycerzy mazowieckich. Dogonił ich w drodze Hlawa, który przekazał im opinię Zbyszka, że są „nieprawymi rycerzami”. Jeżeli nie zgadzają się z tym zdaniem, niech staną do pojedynku. Zaatakowany Czech obronił się. W walce ucierpiał tylko Danweld. Hlawa opowiedział księciu, co zaszło w drodze. Wyszło na jaw, kto zabił de Fourcy"ego.
Książęca para pragnęła odwdzięczyć się Zbyszkowi za walkę z turem. Książę Janusz podarował mu pas i ostrogi. Odtąd Zbyszko stał się prawdziwym rycerzem. Pasowanie dodało mu sił do walki z chorobą.
Po trzech dniach krzyżacka służka przywiozła herceński balsam. Przybył z nią kapitan łuczników ze Szczytna, który doręczył list z oskarżeniami, żądaniem zapłaty za zranienie Danwelda i ukarania Hlawy. Książę nie chciał nawet o tym słyszeć i podarł pismo. Nikt nie używał przywiezionego lekarstwa, ale siostra przysłała następne: „jaje bazyliszka”.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 -
| Dowiedz się więcej | |
