Jesteś w:
Przypadki Robinsona Cruzoe
Podczas pewnej wycieczki zauważył szkielety ludzkie. Wiedział, że to Karaibowie i postanowił zemścić się. Zastawił pułapkę, ale pomyślał, że to nie ich wina, że ich ojcowie i dziadkowie byli kanibalami i czy Bóg dał mu prawo, aby wymierzać na nich karę, więc zmienił zamiar.
Wylądowanie Karaibów. Mieli ze sobą jeńców na posiłek. Jeden z nich uciekł, a za nim dwóch strażników goniło. Robinson uratował go zabijając obu dzikusów. Dał mu imię Piętaszek, ponieważ uratował go w piątek. Nauczył go, że kanibalizm jest zły. W ciągu roku Piętaszek już umiał dość dobrze angielski.
Po czasie Indianie znów powrócili, lecz tym razem z białoskónrą ofiarą. Robinson nie mógł pozwolić by go zabili, więc rozpętał walkę i uwolnił jeńca. Jeniec okazało się, że jest Hiszpanem o imieniu Don Juan Castolios. Piętaszek w jednej łodzi, którą dzikusy zostawili znalazł swojego ojca. Ucieszył się niezmiernie. Hiszpan opowiedział swoją historie po portugalsku, bo tylko taki język obaj z Robinsonem znali, z której wynikło, że flota Hiszpana jest na gościnnej wyspie Karaibów. Robinson miał plan, jak Hiszpana towarzyszy sprowadzić na wyspę.
Tak czworo mieszkańców bezludnej wyspy mieszkało rok. Piętaszek spostrzegł szalupę. Okazało się, że to buntownicy mieli zamiar swojego kapitana zostawić lub zabić na tej wyspie. Robinson, Hiszpan i Piętaszek uwolnili kapitana, głównych Wichrzycieli pozabijali a reszcie dali wolność pod warunkiem, że będą się słuchać gubernatora, czyli Robinsona.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 -
Przypadki Robinsona Cruzoe - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimPodczas pewnej wycieczki zauważył szkielety ludzkie. Wiedział, że to Karaibowie i postanowił zemścić się. Zastawił pułapkę, ale pomyślał, że to nie ich wina, że ich ojcowie i dziadkowie byli kanibalami i czy Bóg dał mu prawo, aby wymierzać na nich karę, więc zmienił zamiar.
Wylądowanie Karaibów. Mieli ze sobą jeńców na posiłek. Jeden z nich uciekł, a za nim dwóch strażników goniło. Robinson uratował go zabijając obu dzikusów. Dał mu imię Piętaszek, ponieważ uratował go w piątek. Nauczył go, że kanibalizm jest zły. W ciągu roku Piętaszek już umiał dość dobrze angielski.
Po czasie Indianie znów powrócili, lecz tym razem z białoskónrą ofiarą. Robinson nie mógł pozwolić by go zabili, więc rozpętał walkę i uwolnił jeńca. Jeniec okazało się, że jest Hiszpanem o imieniu Don Juan Castolios. Piętaszek w jednej łodzi, którą dzikusy zostawili znalazł swojego ojca. Ucieszył się niezmiernie. Hiszpan opowiedział swoją historie po portugalsku, bo tylko taki język obaj z Robinsonem znali, z której wynikło, że flota Hiszpana jest na gościnnej wyspie Karaibów. Robinson miał plan, jak Hiszpana towarzyszy sprowadzić na wyspę.
Tak czworo mieszkańców bezludnej wyspy mieszkało rok. Piętaszek spostrzegł szalupę. Okazało się, że to buntownicy mieli zamiar swojego kapitana zostawić lub zabić na tej wyspie. Robinson, Hiszpan i Piętaszek uwolnili kapitana, głównych Wichrzycieli pozabijali a reszcie dali wolność pod warunkiem, że będą się słuchać gubernatora, czyli Robinsona.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 -
| Dowiedz się więcej | |
