Jesteś w:
Król Edyp
Woźnica i starzec chcieli go gwałtem usunąć z traktu. Gdy starzec uderzył go w głowę plecionym biczem, on uderzył go podróżnym kostu�rem i ten stoczył się martwy na ziemię. Wówczas Edyp zabił pozosta�łych.
Teraz rozpacza. Przewodnik Chóru oznajmia:
Dopóki jednak nie uzyskasz informacji od naocznego świad�ka, miej nadzieję.
Jokasta tłumaczy królowi, iż Apollo jasno powiedział, że Lajos zgi�nie z ręki jej syna, ale ten nigdy go nie zabił, ponieważ wcześniej porzu�cony zginął i wszelkie wyjaśnienia wyroczni nic dla niej nie znaczą. Chór głosi:
Pycha rodzi tyranów. Pycha pożera, syci się bez miary i wartoś�ci, a gdy wstępuje na najwyższy szczyt, spada na dno przepaści.
Akt 3. Jokasta modli się przed ołtarzem likejskiego Apollina, aby zes�łał jakieś wyjście.
Przybywa posłaniec z Koryntu, pyta o pałac Edypa i oznajmia, że mieszkańcy Koryntu chcą go ogłosić królem, bo stary Polibos zmarł z powodu choroby i starości.
Edyp opowiada mu o przestrodze Apolla, wypowiedzianej za pośre�dnictwem wyroczni delfickiej, z powodu której stronił od Koryntu. Nie chciał zostać zabójcą ojca i teraz nie zamierza tam wracać.
Stary posłaniec wyjawia mu, że Polibos nie był jego krewnym. Ponie�waż król nie miał własnych dzieci, przyjął kiedyś Edypa na wychowanie. On, wówczas pasterz stad na górskich zboczach, sam przyniósł do pała�cu Polibosa okaleczonego chłopca, znalezionego wcześniej przez paste�rza króla Lajosa.
Posłaniec mówi do Edypa:
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 -
Król Edyp - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimWoźnica i starzec chcieli go gwałtem usunąć z traktu. Gdy starzec uderzył go w głowę plecionym biczem, on uderzył go podróżnym kostu�rem i ten stoczył się martwy na ziemię. Wówczas Edyp zabił pozosta�łych.
Teraz rozpacza. Przewodnik Chóru oznajmia:
Dopóki jednak nie uzyskasz informacji od naocznego świad�ka, miej nadzieję.
Jokasta tłumaczy królowi, iż Apollo jasno powiedział, że Lajos zgi�nie z ręki jej syna, ale ten nigdy go nie zabił, ponieważ wcześniej porzu�cony zginął i wszelkie wyjaśnienia wyroczni nic dla niej nie znaczą. Chór głosi:
Pycha rodzi tyranów. Pycha pożera, syci się bez miary i wartoś�ci, a gdy wstępuje na najwyższy szczyt, spada na dno przepaści.
Akt 3. Jokasta modli się przed ołtarzem likejskiego Apollina, aby zes�łał jakieś wyjście.
Przybywa posłaniec z Koryntu, pyta o pałac Edypa i oznajmia, że mieszkańcy Koryntu chcą go ogłosić królem, bo stary Polibos zmarł z powodu choroby i starości.
Edyp opowiada mu o przestrodze Apolla, wypowiedzianej za pośre�dnictwem wyroczni delfickiej, z powodu której stronił od Koryntu. Nie chciał zostać zabójcą ojca i teraz nie zamierza tam wracać.
Stary posłaniec wyjawia mu, że Polibos nie był jego krewnym. Ponie�waż król nie miał własnych dzieci, przyjął kiedyś Edypa na wychowanie. On, wówczas pasterz stad na górskich zboczach, sam przyniósł do pała�cu Polibosa okaleczonego chłopca, znalezionego wcześniej przez paste�rza króla Lajosa.
Posłaniec mówi do Edypa:
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 -
| Dowiedz się więcej | |
