Jesteś w:
Nad Niemnem
„Kpij z cioci księżnej i wszystkich światowych głupstw. Łajdactwo cię nie uszczęśliwiło, spróbuj poczciwego życia". Radzi mu małżeństwo z Justyną, ale on nie może oswoić się z taką propozycją.
Do Korczyna tymczasem przyjeżdża szwagier Benedykta Darzecki i upomina się u niego o wypłatę reszty posagu swej żony. Po jego odjeździe Witold zarzuca ojcu, że płaszczy się przed człowiekiem bezwartościowym i egoistą. Dochodzi do ostrej sprzeczki między ojcem a synem. Witold utrzymuje kontakt z Bohatyrowiczami, a kiedy przychodzi do niego Julek ze wsi, każe mu czapkę na głowę nałożyć. Do Korczyna przybywa również Kirło z wiadomością, że Różyc będzie starał się o rękę Justyny.
Justyna natomiast staje się coraz częstszym gościem w zaścianku. W chacie Bohatyrowiczów czuje się dobrze i kocha Jana, chociaż nie uświadamia sobie jeszcze tego dokładnie. Interesuje się pracą na roli, pomaga i uczy się żąć zboże. Słyszy kłótnie, jakie istnieją wśród Bohatyrowiczów. Witold jest bardzo uradowany z powodu przebywania u Bohatyrowiczów panny z salonu. Jan i Justyna płyną łodzią do grobu poległych powstańców, którym opiekują się Bohatyrowicze. W tej zbiorowej mogile spoczywa czterdziestu uczestników powstania styczniowego, wśród nich Andrzej Korczyński i Jerzy Bohatyrowicz. Po drodze zatrzymują się w lesie, gdzie kiedyś żegnano powstańców i gdzie Jan po raz ostatni widział swojego ojca. Jan opowiada Justynie o pożegnaniu z ojcem, gdy ten odjeżdżał wraz z Andrzejem Korczyńskim i Anzelmem, by wziąć udział w powstaniu. Anzelma odprowadziła wówczas Marta i na pożegnanie dała mu swój święty medalik.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 -
"Nad Niemnem" - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskim„Kpij z cioci księżnej i wszystkich światowych głupstw. Łajdactwo cię nie uszczęśliwiło, spróbuj poczciwego życia". Radzi mu małżeństwo z Justyną, ale on nie może oswoić się z taką propozycją.
Do Korczyna tymczasem przyjeżdża szwagier Benedykta Darzecki i upomina się u niego o wypłatę reszty posagu swej żony. Po jego odjeździe Witold zarzuca ojcu, że płaszczy się przed człowiekiem bezwartościowym i egoistą. Dochodzi do ostrej sprzeczki między ojcem a synem. Witold utrzymuje kontakt z Bohatyrowiczami, a kiedy przychodzi do niego Julek ze wsi, każe mu czapkę na głowę nałożyć. Do Korczyna przybywa również Kirło z wiadomością, że Różyc będzie starał się o rękę Justyny.
Justyna natomiast staje się coraz częstszym gościem w zaścianku. W chacie Bohatyrowiczów czuje się dobrze i kocha Jana, chociaż nie uświadamia sobie jeszcze tego dokładnie. Interesuje się pracą na roli, pomaga i uczy się żąć zboże. Słyszy kłótnie, jakie istnieją wśród Bohatyrowiczów. Witold jest bardzo uradowany z powodu przebywania u Bohatyrowiczów panny z salonu. Jan i Justyna płyną łodzią do grobu poległych powstańców, którym opiekują się Bohatyrowicze. W tej zbiorowej mogile spoczywa czterdziestu uczestników powstania styczniowego, wśród nich Andrzej Korczyński i Jerzy Bohatyrowicz. Po drodze zatrzymują się w lesie, gdzie kiedyś żegnano powstańców i gdzie Jan po raz ostatni widział swojego ojca. Jan opowiada Justynie o pożegnaniu z ojcem, gdy ten odjeżdżał wraz z Andrzejem Korczyńskim i Anzelmem, by wziąć udział w powstaniu. Anzelma odprowadziła wówczas Marta i na pożegnanie dała mu swój święty medalik.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 -
| Dowiedz się więcej | |
