Jesteś w: Nad Niemnem

"Nad Niemnem" - streszczenie

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim



Następnego dnia do Korczyna przybywają Kirłowie z dziećmi oraz Zygmunt i proszą o rękę Justyny w imieniu Różyca. Justyna odrzuca oświadczyny, stwierdzając, że nie uważa się za odpowiednią dla niego towarzyszkę życia, a od wczoraj jest zaręczona z Jankiem Bohatyrowiczem. Wokół zapanowało nagle wielkie zdziwienie. Emilia Korczyńska mdleje ze zgorszenia, Marta jest wzruszona, Kirło zdumiony, Orzelski wzburzony, Kirłowa przychylnie ustosunkowana, a Witold bardzo uradowany. Benedykt, również zadziwiony, pyta Justynę, czy jej postanowienie jest stanowcze. Ona odpowiada: „Tak stanowcze, że nic na świecie, nawet twoja wola, mój drogi wuju i opiekunie, odwieść mnie odeń nie zdoła". Benedykt pozwala Orzelskiemu pozostać w Korczynie. Gdy Justyna idzie na górę, zagradza jej drogę Zygmunt, pytając, czy to prawda, że odmawia ręki Różycowi, a wychodzi za chłopa i błagają, aby tego nie czyniła, a kiedy ona, milcząc, uśmiechnęła się, obrzucił ją słowem: „prostaczka". Marta prosi Benedykta, by pozwolił jej zamieszkać u Justyny i Jana, na co ten odmawia, twierdząc, że jest mu potrzebna. Orzelskiemu wydaje się, że jest to mezalians, a Benedykt mu odpowiada:

„...przypomnij sobie swoją własną młodość... Może też Justyna szczęśliwszą będzie w tym mezaliansie, niż moja cioteczna siostra była w małżeństwie z panem zupełnie przecież stosownym".

Benedykt z Justyną składa wizytę Janowi i Anzelmowi.
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 - 



  Dowiedz się więcej