„Mały Książę” – streszczenie - 2l.pl
2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Mały Książę

2l.pl / „Mały Książę” – streszczenie

Autor: Redakcja 2l.pl     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

I
Utwór rozpoczyna dedykacja dla Leona Wortha, przyjaciela autora, który „cierpi zimno i głód”. Następnie narrator wspomina, że gdy miał sześć lat zafascynował go obrazek węża boa połykającego swą ofiarę. Narysował swój rysunek, jednak dorośli widzieli na nim kapelusz, a nie połkniętego przez węża słonia i kazali dziecku zająć się poważniejszymi zajęciami. Nauczył się więc pilotażu i wiele podróżował po świecie. Gdy spotykał poważnych ludzi pokazywał im rysunek „kapelusza” i jeśli rozmówcy widzieli jedynie kapelusz rozmawiał z nimi wyłącznie o poważnych rzeczach.


II
Sześć lat wcześniej narrator miał awarię samolotu na Saharze. Rano obudził go dziecięcy głos proszący o narysowanie owieczki. Był to mały chłopczyk. Ponowił swą prośbę. Po kilku nieudanych próbach narrator narysował skrzynię i oznajmił, że owieczka, o jakiej marzy Mały Książę jest w środku. Chłopczyk był bardzo zadowolony.

III
Mały Książę zadawał pilotowi wiele pytań, sam jednak niewiele o sobie mówił. W końcu okazało się, że przybył z innej planety. Zapewnił mężczyznę, że jego owieczka nie zgubi się na planecie skąd przybył ponieważ jest tam bardzo mało miejsca i „idąc prosto przed siebie nie zajdzie się zbyt daleko”.

IV
Pilot dowiedział się więc, że planeta chłopca jest niewiele większa niż dom. Stwierdził, że może to być asteroid B 612, którą przed wielu laty spostrzegł turecki astronom, jednak nikt mu nie uwierzył z powodu jego dziwnego stroju. Po paru latach przybył ponownie na kongres astronomów w europejskim ubraniu i wszyscy mu uwierzyli. Narrator sugeruje, że dorośli nie mają wyobraźni i zawsze potrzebują konkretów. Stwierdził, że dowodem na istnienie Małego Księcia było to, że był przeuroczy, że się śmiał i poprosił o owieczkę, jednak dorosłym trzeba powiedzieć, że pochodził z asteroidy B 612 i wówczas uwierzą. Dodał, że nie lubi, gdy się nie dość poważnie traktuje lekturę jego książki. Wspomniał też, że opisał swego przyjaciela – Małego Księcia – po sześciu latach od spotkania, by o nim nie zapomnieć.

V
Z rozmów z małym bohaterem pilot dowiedział się, że na swej planecie ma problem z baobabami. Rosną jak chwasty i trzeba w porę wyrywać małe roślinki, gdyż rosnąc zagroziłyby istnieniu planety. Dlatego codziennie wyrywa pędy chwastów. Książę poprosił by pilot narysował planetę zaatakowaną przez baobaby, by przestrzec inne dzieci przed zaniedbywaniem ewentualnych obowiązków wyrywania małych baobabów.

VI
Mały Książę wspomina, że lubi oglądać zachody słońca, uważa, że każdy kto jest smutny to lubi. Na maleńkiej planecie może to zjawisko oglądać wiele razy, nawet czterdzieści trzy.

VII
Mały Książę zapytał piątego dnia po co kwiaty mają kolce. Poirytowany pilot, który wciąż zajmował się naprawą samolotu odparł, że do niczego i że to złośliwość ze strony kwiatów. Mały Książę zaprotestował, stwierdził, że mężczyzna zachowuje się jak dorosły. Wspomniał o pewnym grubym, purpurowym człowieku, który nikogo nie kochał i wciąż zajmował się „poważnymi rzeczami”, czyli dodawaniem. Nazwał go grzybem i uznał, że jego obliczenia są niczym wobec problemu kolców, kwiatów i owieczek. Wspomniał, że jeśli kocha się jeden kwiat spośród tysiąca innych, to do szczęścia wystarczy jedynie na niego patrzeć. Gdyby taki kwiat zjadła owieczka byłoby, jakby wszystkie gwiazdy zgasły. Chłopiec rozpłakał się, a pilot starał się go pocieszyć.

VIII
Pewnego dnia na planecie Małego Księcia zaczęła rosnąć nowa roślinka, której nasionko przywiał wiatr. Kwiat bardzo długo przygotowywał się, by zakwitnąć w pełni, a gdy już tego dokonał okazało się, że była to róża, która potrafiła kokietować i była wzruszająca. Poza tym była nieufna i zarozumiała. Powiedziała, że nie boi się nawet tygrysów, jednak nie znosi przeciągów. Uprzykrzała życie Małemu Księciu, a on poczuł się jej słowami dotknięty. Zrozumiał, że więcej niż słowa znaczą czyny. Nie powinien słuchać kwiatu, a jedynie cieszyć się jej zapachem i aurą, jaką tworzyła. Z czasem zrozumiał, że był za młody na miłość.

IX
Chłopczyk postanowił opuścić swą planetę. Przedtem oczyścił dwa czynne i jeden wygasły krater wulkanu. Wyrwał także pędy baobabów. Podlał także różyczkę i pożegnał się z nią. Ta nie robiła mu wyrzutów, tylko powiedziała, by był szczęśliwy. Powiedziała, że kocha Małego Księcia i była zbyt głupia, by mu o tym powiedzieć, a następnie przynagliła bohatera do opuszczenia planety.

X
Rozpoczął wędrówkę po kolejnych asteroidach (od 325 do 330). Pierwszą zamieszkiwał odziany w purpurę i gronostaje Król, zasiadający w prostym, majestatycznym tronie. Od razu rozpoznał w Małym Księciu swego poddanego, mając bardzo uproszczony obraz świata. Najpierw zabronił zmęczonemu chłopcu ziewać, jednak potem rozkazał mu ziewanie. Zależało mu na autorytecie, dlatego wydawał rozsądne rozkazy. Monarcha absolutny wierzył, że rządzi całym światem. Mały Książę poprosił go, by kazał słońcu zajść. Ten zaś powiedział, że uczyni to we właściwym czasie. Mały chłopczyk stwierdził, że się nudzi, na co Król postanowił mianować go ministrem sprawiedliwości. Jako urzędnik nie miał jednak kogo sądzić, gdyż planeta była mikroskopijna. Król stwierdził, że może osądzać samego siebie, co jest trudniejsze niż osądzanie innych. Mały Książę stwierdził, że może to zrobić gdziekolwiek i postanowił opuścić planetę.

XI
Na kolejnej planecie mieszkał Pyszałek. Wszystkich uważał za swych wielbicieli. Na głowie miał specjalny kapelusz, by się odkłaniać. Poprosił chłopca by klaskał – wówczas mógł się kłaniać, zapytał też czy Mały Książę się nim zachwyca, i czy uważa, że jest najwspanialszą osobą na planecie (na której był sam). Bohater przyznał to i opuścił planetę uznając dorosłych za „dziwadła”.

XII
Na następnej asteroidzie spotkał Opoja. Wizyta ta wpędziła go w melancholię. Pijak wytłumaczył mu, że pije, żeby zapomnieć, że jest mu wstyd, że pije.

XIII
Lokatorem następnej planety był Biznesmen. Zajęty był liczeniem gwiazd i nie zwrócił uwagi na gościa. Przez wiele lat naliczył ich ponad pięćset jeden milionów. Uważał się za człowieka poważnego i dokładnego. Stwierdził, że jest bogaty, ponieważ posiada gwiazdy, ponieważ a nikt przed nim nie wpadł na pomysł, by je posiadać. Mały Książę uznał go także za dziwaka, fakt posiadania na swej planecie wulkanów i róży służył im, zaś zapisywanie liczby gwiazd i zamykanie jej w szufladzie uznał za mało poważne.

XIV
Na ostatniej, najmniejszej planecie była jedynie latarnia i latarnik. Uznał jednak, że w porównaniu z innymi napotkanymi osobami, jego praca miała sens. Kiedyś zapalał latarnię wieczorem a gasił rano, zgodnie z postanowieniem regulaminu, jednak z czasem jego planeta zaczęła coraz szybciej krążyć i kolejny dzień trwał już jedynie minutę. Malec poradził mu, że może wolno spacerować, a wówczas dzień będzie trwał tyle, ile sobie zapragnie, jednak Latarnik wspomniał, że najbardziej lubi spać. Jego planeta podobała się Małemu Księciu najbardziej, była jednak za mała dla dwóch osób.

XV
Kolejną planetę, sześć razy większą od poprzednich zamieszkiwał Stary Pan pochylony nad grubą księgą. Przedstawił się jako geograf. Opowiedział bohaterowi, że nie zna swej planety, ponieważ nie jest badaczem. On jedynie przyjmuje w gabinecie badaczy i zapisuje ich wspomnienia. Mały Książę opisał swą planetę, wspomniał też o róży, jednak kwiat Geograf uznał za rzecz „ulotną”. Bohater po raz pierwszy odczuł wyrzuty sumienia z powodu zostawienia róży samej. Geograf polecił mu odwiedzić Ziemię.

XVI
Narrator opisuje Ziemię, jako planetę, gdzie mieszka stu jedenastu królów, wielu geografów, opojów, biznesmenów i pyszałków. Oprócz nich żyją też latarnicy, którzy przed wynalezieniem elektryczności codziennie wykonywali na wszystkich kontynentach swą pracę.

XVII
Narrator przekonuje, że na Ziemi nie ma wcale tak wielu ludzi (zmieściliby się wszyscy na jednaj wyspie na Pacyfiku). Mały Książę rzeczywiście nie spotkał nikogo po wylądowaniu. Po chwili jednak na pustyni, na której wylądował, pojawił się wąż i wytłumaczył, że to bezludne miejsce. Stwierdził, że samotnym można się czuć także wśród ludzi i zapowiedział, że może przenieść Małego Księcia na miejsce, z którego pochodzi, jeśli kiedyś będzie tego chciał.

XVIII
Mały Książę spotkał na pustyni mizerny kwiat. Na pytanie o ludzi ten wyznał, że ludzie miotają się, są pozbawieni korzeni i to im przeszkadza.

XIX
Mały Książę wszedł na szczyt góry. Zaczął nawoływać, jednak odpowiedziało mu wyłącznie echo. Uznał, że Ziemie jest niegościnna, wyschnięta i słona.

XX
W końcu po wielu niewygodach dotarł do ogrodu pełnego róż. Zdziwił się, gdyż wierzył, że jego róża jest jedyna na świecie. Stwierdził, że wcale nie jest zamożnym księciem posiadając trzy wulkany i różę i zapłakał.

XXI
W tym momencie pojawił się Lis. Powiedział, że nie może się z chłopcem pobawić, ponieważ nie jest „oswojony”. Wytłumaczył, że słowo to oznacza „zadzierzgnąć więzy”, czyli stać się sobie potrzebnymi i wyjątkowymi. Zaproponował, by Mały Książę go oswoił. Wytłumaczył mu, że powinien być bardzo cierpliwy, a ludzie nie mają przyjaciół, ponieważ nie ma handlarzy przyjaciółmi. Nakazał, by bohater przychodził codziennie o tej samej porze i coraz bliżej koło niego siadał, wytłumaczył też na czym polegają rytuały. Nadszedł dzień rozstania i Lis powiedział, że będzie płakał za chłopcem. Ten odwiedził róże i powiedział im, że nie są wyjątkowe, bo nie zostały oswojone, są piękne, ale puste, a dla niego jest ważna tylko jedna róża. Lis przekazał mu tajemnicę: „Dobrze widzi się tylko wtedy, gdy się patrzy sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Napomknął, że jest się zawsze odpowiedzialnym za to, co się oswoiło.

XXII
Po rozstaniu z Lisem mały bohater odwiedził Zwrotniczego. Ten mówiąc o ludziach, którzy wciąż podróżują stwierdził, że człowiekowi nigdy się nie podoba tam, gdzie jest. Jedynie dzieci wiedzą, czego szukają.

XXIII
Mały Książę spotkał kupca, który sprzedawał pastylki zaspokajające na tydzień pragnienie – dzięki nim można było zaoszczędzić ponad pięćdziesiąt minut. Bohater stwierdził, że wolny czas przeznaczyłby na pójście w stronę źródełka.

XXIV
Pilot martwił się ponieważ po tygodniu nie naprawił maszyny, a zapasy wody kończyły mu się. Chłopiec nie zdawał sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Wyruszyli wspólnie w poszukiwaniu studni z wodą. Podziwiali gwiazdy i pustynię wyjątkową, bo skrywała gdzieś studnię. Lotnik wziął zmęczonego i sennego chłopca na ręce i poniósł dalej przez pustynię. O wschodzie znalazł studnię.

XXV
Źródło wody przypominało wiejską studnię. Pilot wyciągnął wiadro i podał chłopcu. Mały Książę stwierdził, że ludzie nie potrafią „szukać sercem”, że mając pięć tysięcy róż nie odnajdują tej właściwej. Podśmiewał się z rysunków mężczyzny. Stwierdził, że nazajutrz mija rocznica jego pobytu na Ziemi i wrócił w miejsce, na które przybył pierwszego dnia. Poprosił mężczyznę, by poszedł reperować samolot i wrócił nazajutrz wieczorem.

XXVI
Gdy pilot przybył zobaczył Małego Księcia siedzącego ma murze i rozmawiającego z kimś. Okazało się, że to wąż, z którym chłopczyk umawiał się na wieczorne spotkanie. Pilotowi udało się naprawić samolot. Mały bohater powiedział, że on także wraca do siebie. Zaczął się osuwać w ramionach mężczyzny. Nie mógł zrozumieć, że książę musi odejść tego wieczoru i nigdy go nie zobaczy. Chłopiec powiedział, że gdy pilot będzie patrzył w gwiaździste niebo, wiedząc że na jednej ma przyjaciela, będzie lubił je wszystkie i wszystkie będą się do niego śmiały, a on będzie mógł śmiać się do nich. Pilot postanowił nie opuszczać Małego Księcia, mimo że ten uświadomił mu, że moment jego odejścia będzie smutny i sprawi mu przykrość. Jednak to nie zniechęciło człowieka. Młody bohater patrząc na gwiazdy, obiecał widzieć w nich źródła wody. Bał się śmierci, jednak postąpił na spotkanie z wężem, który śmiertelnie ugodził go w kostkę.

XXVII
Narrator opowiada, że pierwszy raz po sześciu latach opowiedział o swych przeżyciach i spotkaniu z Małym Księciem. Lubi patrzeć w gwiazdy, słyszy wówczas pięćset milionów dzwoneczków. Zastanawia się wciąż nad losem róży i owieczki. Wierzy, że to bardzo ważne pytanie: „Czy owieczka zjadła tę różę?”, i że tego problemu nie zrozumie żaden dorosły.



  Dowiedz się więcej
„Mały Książę” – bibliografia
„Mały Książę” – najważniejsze cytaty
Czy zgadzasz się z opinią Małego Księcia o dorosłych?
„Idąc prosto przed siebie, nie można zajść daleko” - Mały Książę symbolem każdego z nas uczącego się „prawdziwie” żyć
„Dla całego świata możesz być nikim, dla kogoś możesz być całym światem” – rozprawka w oparciu o „Małego Księcia”
Jak rozumiesz słowa Króla z „Małego Księcia”: „Znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry”?
„Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi” – problem samotności w „Małym Księciu”
„Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś” – czy zgadzasz się z cytatem z „Małego Księcia”?
„Mały Książę” Saint-Exupery’ego to utwór dla dzieci czy dla dorosłych?
Filozofia i psychologia w „Małym Księciu”
Dlaczego warto przeczytać „Małego Księcia” – rozprawka
Motyw miłości w „Małym Księciu”
Poszukiwanie sensu i celu życia na przykładzie „Małego Księcia”
Motyw podróży w „Małym Księciu”
„Czym dla ptaka są skrzydła, tym dla człowieka przyjaźń” - motyw przyjaźni w „Małym Księciu”
Antoine de Saint-Exupry – notatka szkolna
Narracja „Małego Księcia”
„Mały Książę” – przesłanie utworu
„Mały Książę” – charakterystyka bohaterów
Interpretacja tytułu „Mały Książę”
Dorastanie „Małego Księcia”
Pobyt na Ziemi, czyli czego nauczył się Mały Książę
Losy Małego Księcia
Charakterystyka Małego Księcia
„Mały Książę” jako filozoficzna baśń
„Mały Książę” – przynależność gatunkowa
Symbolika w „Małym Księciu”
Problematyka „Małego Księcia”
Główne wątki w „Małym Księciu”
„Mały Książę” – geneza
„Mały Książę” – czas i miejsce akcji
„Mały Książę” – plan wydarzeń
„Mały Książę” – streszczenie