Jesteś w: Wesele

Poglądy Nosa jako typowego dekadenta i stosunek do niego innych bohaterów

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim

Nos nie odgrywa ważnej roli dla akcji „Wesela”. Ciężko nawet go dostrzec wśród gości. Bohater pojawia się tylko na chwilę. Reprezentuje on jednak sobą popularną postawę, która była bardzo groźna dla społeczeństwa polskiego, które marzyło o odzyskaniu niepodległości.

W trzeciej scenie drugiego aktu widzimy Pana Młodego, Gospodarza, Poetę, Pannę Młodą, Gospodynię i właśnie Nosa w izbie sypialnej. Nos i Gospodarz wyraźnie potrzebują już snu, żeby zregenerować siły do dalszego biesiadowania. Przed pójściem spać ten pierwszy dzieli się ze zgromadzonymi swoimi poglądami na świat. Mężczyźni słuchają go z zaciekawieniem i zdają się mu przytakiwać. Podczas gdy kobiety wyraźnie uznają go za bredzącego pijaka. Ważne jest tu podkreślenie, że mężczyźni zgromadzeni w izbie reprezentują inteligencję, podczas gdy kobiety warstwę chłopską.

Nos przekonywał współbiesiadników, że jego pijaństwo bierze się z wewnętrznego przymusu: „Piję, piję, bo ja muszę, / bo jak piję, to mnie kłuje: / wtedy w piersi serce czuję, / strasznie wiele odgaduję”. Postawa ta była niezwykle niebezpieczna także z tego względu, że jej wyznawanie wiązało się z koniecznością wypicia hektolitrów wina.

Według Nosa walka o niepodległość pozbawiona była sensu, ponieważ z góry skazana była na porażkę. Zamiast tego lepiej było oddać się uciechom życia, takim jak muzyka, taniec, używki. Bohater wyznawał zasadę „après nous le dluge”, czyli „po mojej śmierci niech się dzieje, co chce”. Zupełnie nie obchodził go los ojczyzny, ponieważ w zupełności skupiał się na sobie.



  Dowiedz się więcej