Jesteś w: Balladyna

Balladyna - problematyka, opracowanie

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim



Zakończenie dramatu również dało się odnieść do aktualnej sytuacji Polski pod zaborem rosyjskim – sprawa objęcia tronu gnieźnieńskiego zakończyła się całkowitym fiaskiem i pozostała niewiadomą.

„Balladyna” - komizm i ironia w tragedii


W dramacie romantycznym pojawia się pomieszanie gatunków literackich. Z tym zjawiskiem mamy do czynienia w sztuce Juliusza Słowackiego „Balladyna”. Pomimo. że jest to dramat, autor odsyła czytelnika do ballady. Idąc dalej, wprowadza do tragedii elementy komedii. Komiczny jest cały wątek miłosny związany z Goplaną i Grabcem. Komiczny jest również sentymentalny Filon, który ideał piękna odnajduje w martwym ciele.

Pod wszystkimi tymi zabiegami kryje się ironia romantyczna. Według filozofii Friedricha Schlegel`a ironia definiowana była jako świadome działanie artysty ukazujące możliwość spotkania się na płaszczyźnie utworu różnych światów i kategorii.

„Balladynę” niekiedy określano jako udramatyzowaną baśń polityczną. Wprowadzając do swojej sztuki pierwiastki liryzmu, tragizmu, satyry i parodii Słowacki zaakcentował dwuznaczność swojej postawy i dystans wobec siebie i przedstawicieli swojej epoki. Nic więc dziwnego, że współcześni mu odbiorcy uznali dramat za niezrozumiały i odbiegający od przyjętych kanonów. Według nich romantyczny bohater powinien być indywidualistą, który walczy z ludzką obojętnością, z niesprawiedliwością oraz z własną duszą.

W wielu sytuacjach w „Balladynie” pojawia się ironiczna gra słów, w której bohaterowie demaskują się wzajemnie. Pustelnik wytyka Filonowi jego oderwany od rzeczywistości sentymentalizm; Wdowa, widząc zaloty Kirkora rozumie, że nie kocha on żadnej z jej córek i dlatego nie potrafi dokonać wyboru; piękna nimfa Goplana w oczach Grabca przypomina rybią galaretę; Grabiec sam wypowiada się ironicznie na swój temat:
„Co? Ja królem?gdybym nie był pijanym,
Upiłbym się z radości. Los głupi jak rura!
Wyskoczyłbym ze skóry, gdyby moja skóra
Nie była teraz skórą królewską.” / akt IV, scena 1 /.


Pomimo istnienia praw i wartości obowiązujących wszystkich bohaterów, ich działania przynoszą czasami nieoczekiwane skutki / np. cenna korona Lecha zostaje nagle porzucona i wpada w ręce Chochlika i Skierki /. Siłą sprawczą jest tutaj ironiczne fatum – nieujarzmiona siła wprowadzająca chaos w porządek świata.

Najdobitniej ironia dochodzi do głosu w Epilogu. Pojawia się w nim polemika z oświeceniową teorią, jakoby każe wydarzenie miało określoną przyczynę i samo inicjowało następujące po nim sytuacje. Słowacki ujął wydarzenia opisane w dramacie w ironiczny nawias, podkreślając, że prawa logiki nie są przydatne do wydawania sądów o rzeczywistości.

„Balladyna” - budowa dramatu


Dramat Słowackiego „Balladyna” jest tragedią. Zbudowany został z V aktów, które poprzedza Prolog w postaci listu dedykacyjnego do Zygmunta Krasińskiego, kończy zaś Epilog.

Akty dzielą się na sceny. Wiele scen posiada didaskalia. Są to uwagi odautorskie dotyczące dekoracji, zachowania i wyglądu postaci lub innych rzeczy, które w danej scenie należy uwzględnić.

Jak w każdym dramacie, akcja ma swoje fazy. Jest więc: ekspozycja, zawiązanie akcji, rozwój akcji, punkt kulminacyjny i rozwiązanie akcji. Jeśli jednak dokładnie przyjrzymy się dramatowi Słowackiego „Balladyna”, stwierdzimy, że autor naruszył tradycyjne zasady.

Ekspozycja – zapoznaje odbiorcę z głównymi problemami utworu. Po spotkaniu Kirkora z Pustelnikiem i po pojawieniu się Filona możemy zakładać, że będzie chodziło o panowanie na tronie w Gnieźnie, małżeństwo Kirkora i jakieś problemy miłosne.

Zawiązanie akcji – Goplana uwodzi Grabca a Kirkor przybywa do chaty wdowy.
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 



  Dowiedz się więcej