Jesteś w: Akademia pana Kleksa

Przygody chłopców w Akademii

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim


Odwiedziny w bajce o dziewczynce z zapałkami


Pewnego dnia pan Kleks wezwał do siebie Adasia i poprosił go, aby udał się do bajki Andersena o dziewczynce z zapałkami po pudełko zapałek. Chłopiec udał się do parku i od razu trafił do właściwej furtki. Po drugiej stronie ujrzał ulicę nieznanego miasta, po której przechadzali się ludzie. Ze zdumieniem zobaczył, że pada śnieg, podczas gdy w Akademii w najlepsze trwało lato.

Po chwili podszedł do niego starszy mężczyzna, pogłaskał go po głowie i oznajmił, ze nazywa się Andersen. Niezgódka wytłumaczył mu cel przybycia do bajki. Mężczyzna klasnął w dłonie, czym przywołał małą dziewczynkę, która ukazała się zza rogu. W rękach trzymała zapałki. Starszy człowiek wziął jedno opakowanie i podał Adasiowi. Chłopiec zaczął płakać, a pan Andersen pocieszył go, że w bajce wszystko jest zmyślone i fikcyjne. Chłopiec wziął zapałki, podziękował i wrócił do Akademii.


Odwiedziny w bajce o Śpiącej Królewnie i siedmiu braciach


Pewnego dnia w Akademii zjawił się jakiś nieznajomy człowiek i poprosił o spotkanie z panem Kleksem. Nikt nie wiedział kim był mężczyzna i po pojawił się w Akademii. Pan Kleks długo rozmawiał z przybyszem, a następnie wezwał do siebie Adasia i Andrzeja.

Powiedział chłopcom, że gość przybył z bajki o Śpiącej Królewnie i siedmiu braciach. Okazało się, że dwóch braci udało się poprzedniego dnia do lasu i do tej pory nie wróciło, dlatego bajka nie może się skończyć. Mężczyzna potrzebował pomocy chłopców, którzy udali się wraz z nim do odpowiedniej bajki.



Na miejscu nałożyli specjalne aksamitne stroje – takie jak miał tajemniczy mężczyzna. Okazało się, że jest jednym z braci. Gdy Śpiąca Królewna obudziła się zaprosiła chłopców na podwieczorek. Otrzymali pyszne ciastka z kremem oraz czekoladę na gorąco. Po gościnie Królewna odwiozła ich do furtki od Akademii i pozdrowiła za ich pośrednictwem pana Kleksa.

Zabawa w poszukiwaczy skarbów - opis


Pewnego dnia chłopcy bawili się w parku w poszukiwaczy skarbów. Adaś przyłączył się do Artura i wspólnie postanowili wybrać się do wschodniej części parku. Wraz z sobą na wyprawę wzięli latarki, sznury, ostry nóż i garść kolorowych szkiełek. W oddali odnaleźli ogromny dąb, w którym znajdowała się dziupla.

Chłopcy wdrapali się na drzewo, a wewnątrz dziupli znaleźli schody prowadzące w głąb. Na dnie znajdowała się wielka grota, w której stały trzy żelazne skrzynie. Po otworzeniu pierwszej z nich zobaczyli żabkę ze złotą koroną na głowie. Okazało się, że zabłądzili do bajki o Królewnie Żabce. Stworzenie poprosiło, by chłopcy zostawili ją w spokoju a w zamian będą mogli zabrać skarby z dwóch pozostałych skrzyń.



Po zamknięciu skrzyni z gadem otworzyli drugą skrzynie, w której znaleźli złoty gwizdek. W trzeciej skrzyni znajdował się z kolei złoty kluczyk. Adaś nie wiedząc do czego służą znalezione przedmioty zagwizdał na gwizdku. Nagle chłopcy znaleźli się przed dębem. Pobiegli do pana Kleksa i przyjaciół, by pochwalić się znaleziskiem. Inni chłopcy także wrócili z poszukiwań. Okazało się, że odnaleziony przez Adasia i Artura gwizdek potrafi przenieść w miejsce, w którym pragnie się przebywać, zaś złoty kluczyk otwiera wszystkie drzwi. W nagrodę za dobre spisanie się pan Kleks wręczył chłopcom po piegu.

Wielka przygoda Adasia – plan wydarzeń


1. Unoszenie się Adasia w powietrzu.
2. Brak orientacji w przestrzeni powietrznej.
3. Zaśnięcie Niezgódki.
4. Przebudzenie pod niebiańskim murem.
5. Buldog i pudel u bram raju.
6. Spotkanie z mopsem – Reksem.
7. Oprowadzenie Adasia po raju przez psa.
8. Czekolada z pomnika doktora Dolittle.
9. Wypicie mleka o smaku lodów śmietankowych.
10. Ulica Dręczycieli.
11. Rozmowa z Reksem o pośmiertnym życiu psów.
12. List od pana Kleksa przyniesiony przez Mateusza.
13. Pożegnanie z psami.
14. Powrót Adasia do Akademii.

Przygoda Adasia Niezgódki w psim raju - opis


Pewnego dnia Adaś, który obserwował wcześniej, jak pan Kleks potrafi wznieść się nabierając w policzki powietrza spróbował uczynić to samo. Odczuł niezwykłą lekkość i zaczął unosić się w górę. Po chwili znalazł się nad Akademią, która coraz bardziej się oddalała. Uświadomił sobie, że nie potrafi pokierować swym lotem. Wiatr zaczął go unosić w nieznanym kierunku. Pod sobą dostrzegł maleńkie miasto i ludzi przypominających mrówki. Zapadł zmierzch a Niezgódka ze zamęczania i płaczu zasnął.

Obudziło go uderzenie w plecy. Zobaczył ziemię, jednak była ona przezroczysta i błękitna jak niebo. Ruszył wzdłuż muru, a ż dotarł do niewielkiej bramy, do której zastukał. W okienku pojawił się groźny buldog, a następnie ukazała się głowa pudla, który zaszczekał przyjaźnie. Gdy chłopiec zagwizdał usłyszał znajome szczekanie swego psa Reksa.

Mops otworzył bramę i wpuścił przybysza. W środku po obu stronach widniały ustawione w rzędzie budy dla psów otoczone ogródkami. Wokół spacerowały psy radośnie poszczekując. Reks wyjaśnił mu, że może zrozumieć psią mowę, ponieważ znalazł się w psim raju, gdzie po śmierci przebywają wszystkie psy. Ludzie swój raj mieli wyżej i czasem po drodze zaglądali do swych pupilów. Reks zginął wpadając pod koła samochodu.



Pies oprowadził Adasia po mieście przedstawiając mu swych kolegów. Dotarli do Placu Doktora Dolittle, na którym znajdował się pomnik lekarza z czekolady, która zjadały przeróżne psiaki. Chłopiec także skosztował słodkości, a następnie udał się z Reksem do jego siedziby na szklankę mleka o smaku śmietankowym. W ogródku za domem rosły drzewa z serdelkami i kiełbasami. Następnie Niezgódka odwiedził ulicę Dręczycieli, gdzie znajdowali się chłopcy dręczący swoje psy. Dostawali się do psiego raju podczas snu, a po obudzeniu już nigdy nie znęcali się nad swymi podopiecznymi.

Adaś wraz z Reksem zwiedzali kolejne miejsca rozmawiając o pośmiertnym losie psów. Chociaż chłopiec czuł się dobrze w psim raju zaczął tęsknić za ludźmi i Akademią. Po jakimś czasie usłyszał znajomy głos szpaka Mateusza, który przyleciał na polecenie pana Kleksa. Nauczyciel przekazał mu list z instrukcjami jak ma kierować swym lotem, by wrócić na ziemię. Chłopak pożegnał się grzecznie z psimi przyjaciółmi. Okazało się, że w psim raju Niezgódka spędził dwanaście dni.

Plan wydarzeń snu Adasia o siedmiu szklankach


1. Zamiana sprzętów w chłopców.
2. Podróż do Chin przedziwną kolejką.
3. Umieszczenie zjawisk pogodowych w siedmiu szklankach.
4. Zamiana chłopców w srebrne widelce.
5. Ugaszenie płonącej głowy pana Kleksa deszczem.
6. Uwolnienie śniegu i wiatru.
7. Zamiana pana Kleksa w bałwana.
8. „Rozkwitniecie” pana Kleksa.
9. Głowa pana Kleksa – piłką.
10. Rozpadnięcie się pana Kleksa po połknięciu grzmotu.
11. Umieszczenie małego pana Kleksa w szklance.
12. Przebudzenie Adasia.



Sen o siedmiu szklankach - opis


Pewnego razu Adaś Niezgódka miał niezwykły sen, który opowiedział panu Kleksowi i innym uczniom. Śniło mu się, że gdy się obudził wszystkie sprzęty zamieniły się w chłopców. Pan Kleks oznajmił chłopcom, że zabiera ich do Chin. Mieli podróżować specjalnym pociągiem, który zamiast lokomotywy miał czajnik, zaś wagoniki zrobione były z pudełek od zapałek. Nagle, gdy Kleks zasiadł w czajniku rozpętał się wicher. Adaś poszedł do kuchni po siedem szklanek, a następnie za pomocą drabiny wspiął się na gmach Akademii. Widniała tam czarna chmura. Łyżeczką zebrał deszcz do pierwszej ze szklanek, do drugiej schował śnieg, następnie grad, grzmot, błyskawice, zaś w szóstej ukrył wiatr.

Cała chmura została zebrana do szklanek. Na dole Adaś ujrzał, że chłopcy zamienili się w widelce. Pan Kleks oburzył się, że odtąd na ziemi zapanuje upał i nie spadnie już ani deszcz, ani śnieg. Niebo zamieniło się w olbrzymi czajnik, z którego spływał wrzątek. Nagle głowa Ambrożego Kleksa zaczęła płonąć, więc Adaś wylał na niego szklankę z deszczem. Deszcz jednak zaczął lecieć w odwrotną stronę – z ziemi w stronę nieba.

Głowa pana Kleksa wciąż płonęła, dlatego Adaś wtarł w nią śnieg. Zrobiło się bardzo zimno, a nauczyciel zmienił się w bałwana i śpiewał wesoło. Widelce zaczęły obrzucać się śnieżkami. Wówczas Adaś oblał go wrzątkiem z czajnika. Pan Kleks przeszedł kolejną metamorfozę. Zaczął puszczać liście, a następnie pąki kwiatów. Gdy istota zakwitła zleciały się pszczoły. W momencie, kiedy opuściły głowę pana Ambrożego okazało się, że zamiast niej widnieje wielki bąbel. Chłopak zaczął ją nacierać gradem. Pedagog zdjął z szyi głowę i rzucił ją Adasiowi niczym piłkę. Zapadły wielkie ciemności.

Adaś, by rozświetlić sobie drogę wyjął błyskawicę. Zaczął szukać głowy pana Kleksa, a gdy mu się to udało oddał ją właścicielowi. Właściciel Akademii zgłodniał i połknął grzmot, a następnie rozpadł się na tysiąc małych panów Kleksów. Jednego z nich Adaś włożył do siódmej szklanki i zaniósł do kuchni. Wpadły tam wówczas widelce i próbowały dostać się do szklanki. W tym momencie Adaś się obudził i zobaczył wpatrzonego w siebie pana Kleksa.



  Dowiedz się więcej