2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Chłopcy z Placu Broni

2l.pl / „Chłopcy z Placu Broni” - streszczenie

Autor: Jakub Ciczkowski     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

„Chłopcy z Placu Broni” to pierwsza i najbardziej znana powieść Ferenca Molnara. Opowiada o grupie młodzieży mieszkających i uczących się w jednej ze szkół w Budapeszcie okresu przełomu XIX i XX w. Akcja książki toczy się w Budapeszcie w okresie dwunastu dni marca 1899 roku.

Pod koniec lekcji, chłopcy nudzili się nieco i z niecierpliwością spoglądali na zegarek, nie mogąc się doczekać już dzwonka. Nemeczek, jeden z najmniejszych chłopców w klasie przejął kartkę papieru, którą rzucił na podłogę Czonakosz, a następnie przekazał ją do Boki. Boka odczytał wiadomość – wyznaczała czas zbiórki chłopców na Placu Pawła. Celem spotkania miało być wybranie nowego przewodniczącego. Na miejscu mieli się stawić wszyscy chłopcy. Po lekcjach Gereb i Czele, chcieli kupić słodycze na straganie znajdującym się niedaleko szkoły, jednak okazało się, że sprzedawca podniósł ceny. Zezłoszczeni chłopcy chcieli uszkodzić stragan uderzając w blat czapką, jednak zostali powstrzymani przez Bokę. Nemeczek podczas drogi opowiedział im, że poprzedniego dnia, dwóch chłopaków z wrogiej grupy – bracia Pastorowie, zrobili „einstand”, co oznaczało w ich języku przemoc. Nemeczek wyjaśnił, że grał na placu w kulki, kiedy przyszli bracia Pastorowie, którzy krzycząc „einstand”, zabrali chłopcom wszystkie kulki. Koledzy Nemeczka byli oburzeni postępowaniem braci Pastorów i postanowili porozmawiać o tym na zebraniu.


Plac Broni, był miejscem spotkań Nemeczka i jego kolegów. Było to magiczne miejsce przy placu Pawła. Na jego tyłach znajdował się tartak oraz skład drewna. To właśnie tam drewno ułożone w sągi tworzyło sieć małych uliczek, które wiodły na mały placyk na którym były zawsze ustawione wozy czekające na załadunek. Przed budynkiem tartaku stała również budka, w której mieszkał stróż. Układ uliczek, przypominał chłopcom miasteczko z dzikiego zachodu. Na stertach drewna Nemeczek oraz Czonakosz wybudowali twierdze oraz fortece i tam oddawali się zabawom. Każda forteca i twierdza miała swoich kapitanów i poruczników. Razem stanowili oni armię. Pośród nich był tylko jeden szeregowiec i był nim najmniejszy z nich – Nemeczek.

Nemeczek przyszedł pierwszy na miejsce zbiórki. Wszedł na plac i zamknął dokładnie bramkę. Kiedy czekał na kolegów, zauważył wodza wrogiej grupy chłopców zwanych czerwone koszule – Fieriego Acza, który się wspinał na sągi drewna, w kierunku chorągiewki chłopców. Nemeczek uciekł na widok Acza, a kiedy się odwrócił zauważył, że nie ma ich chorągiewki. Kiedy reszta chłopców przyszła na miejsce, Nemeczek zdał relację z tego co się wydarzyło. Boka, Czele i Gereb oburzeni ruszyli w kierunku twierdzy, na której wisiała chorągiewka. Początkowo Boka powiedział Czelemu, by jego siostra ponownie uszyła im chorągiew. Kiedy reszta chłopców przybyła na zebranie, rozpoczęła się narada. Nemeczek ponownie zdał relację z kradzieży chorągiewki.




Boka wystąpił i ogłosił, że trzeba wybrać nowego przewodniczącego, który będzie posiadał nieograniczoną władzę. Chłopcy głosowali na karteczkach rozdanych przez Nemeczka. W tajnym głosowaniu na przewodniczącego wybrali Bokę, który otrzymał osiem głosów, drugi z kandydatów – Deżo Gereb otrzymał jedynie trzy głosy. Nowy przewodniczący ogłosił, że chorągiewkę trzeba odzyskać z siedziby ich wrogów, po czym chłopcy rozeszli się do domów. Na następny dzień, chłopcy po lekcjach ponownie się spotkali na Placu Broni. Boka przedstawił plan działania. Zgodnie z nim Boka oraz dwóch chłopców mieli się zakraść do siedziby czerwonych koszul do ogrodu botanicznego. Na wezwanie Boki zgłosili się Czonakosz i co było zaskoczeniem dla chłopców, Nemeczek. Chłopcy byli również zaskoczeniem brakiem na zebraniu Gereba, który wiedział o zebraniu.

Tego samego dnia wieczorem, Boka wraz z Czonakoszem i Nemeczkiem udali się do siedziby Czerwonych Koszul, który mieścił się w Ogrodzie Botanicznym. Skradając się, chłopcy znaleźli kilka zabawek przypominających drewniane toporki. Początkowo chcieli zabrać je jako łup wojenny, ale Boka nakazał rozrzucić je po trawie, by wrogowie domyślili się, że ktoś był w ich siedzibie. Główna siedziba czerwonych koszul znajdowała się na wyspie, która była pośrodku Ogrodu Botanicznego. Chłopcy szybko znaleźli łódkę i przedostali się na wyspę. Czonakosz pozostał na straży przy łódce, natomiast Nemeczek i Boka podpełzli do miejsca, gdzie zebrali się chłopcy z wrogiego klanu. Tam Boka zauważył pośród nich swojego kolegę z placu Gereba, który namawiał Feriego Acza do zajęcia Placu Broni. Wykorzystując zamieszanie, chłopcy pozostawili kartkę, która miała być śladem, że byli na miejscu i uciekli pozostawioną łodzią.

Następnego dnia, nauczyciel wyczytał nazwiska chłopców, którzy się bawili na placu w tartaku i nakazał, by zjawili się w pokoju nauczycielskim. Kiedy chłopcy przyszli, nauczyciel poinformował ich, że wie, że utworzyli tajne stowarzyszenie Związku Zbieraczy Kitu i nakazał sobie opowiedzieć o stowarzyszeniu. Kiedy chłopcy wyjaśnili, że zajmowali się wyciąganiem kitu z okien i żuciu go, by nie wysechł, nauczyciel pan Rac zakazał działalności stowarzyszenia i kazał również oddać tajną pieczęć stowarzyszenia i chorągiewkę. Zasmuceni chłopcy udali się na swój plac zabaw. Na miejscu, podczas zebrania, Nemeczek zauważył jak na plac wchodzi Gereb i przemyka się w kierunku budki stróża. Nemeczek poszedł za nim i był świadkiem, jak Gereb obiecywał cygara stróżowi, by ten wyrzucił jego byłych kolegów z placu. Nemeczek chciał szybko powiadomić Bokę o tym fakcie, jednak nie było go na Placu. Pobiegł więc do jego domu i kiedy razem wracali nagle Nemeczek zaczął gwałtownie kaszleć, gdyż podczas wizyty w Ogrodzie Botanicznym się przeziębił. Dochodząc na miejsce, chłopcy zauważyli Deżo Gereba, który się wymykał z Placu Broni, Boka go zawołał, ale ten oddalił się.




W dwa dni później na wyspie w Ogrodzie Botanicznym Czerwone Koszule miały zebranie. Podczas spotkania jeden z chłopców Sebenicz zameldował, że ktoś z arsenału zabrał zdobyczną chorągiew należącą do chłopców z Placu Broni. Z tego powodu Feri Acz nakazał odłożyć atak na Plac Broni, do czasu, kiedy Gereb nie zbada dokładnie terenu ataku. Jednak Gereb powiedział, że atak nie będzie potrzebny, bo przekupił stróża, który przegoni jego byłych kolegów. Acz gniewnie oświadczył, że nie posuną się do oszustwa. Zapytał się też Gereba, czy nikt nie przypuszcza, że on jest zdrajcą. Gereb odpowiedział, że choćby ktoś się domyślał, to nikt nic nie powie, bo jego byli koledzy to tchórze, którzy się go boją.

Wówczas chłopcy usłyszeli cienki głos, który oświadczył, że to nie prawda, a po chwili z drzewa zsunął się Nemeczek. Chłopiec przyznał się do zabrania chorągiewki, zarzucił Gerebowi zdradę i kłamstwo. Będąc pod wrażeniem Nemeczka Acz zaproponował mu przystąpienie do jego grupy, jednak on odmówił. Wówczas przywódca Czerwonych Koszul kazał braciom Pastor odebrać Nemeczkowi chorągiewkę, a następnie wykąpać go w stawie. Gereb próbował naśmiewać się z Nemeczka, ale ten dzielnie odpowiedział mu, że nigdy chłopcy z Placu Broni się nie poddadzą i kolejny raz zarzucił Gerebowi zdradę. Kiedy Nemeczek wyszedł z wody, Czerwone Koszule na rozkaz Acza oddały mu cześć, jako bardzo dzielnemu żołnierzowi. Acze, ukarał również braci Pastor za kradzież kulek Nemeczkowi, każąc im również wejść do zimnej wody w stawie.


Następnego dnia pośród chłopców z Placu Broni było nerwowo. Boka wywiesił wielki plakat informujący o niebezpieczeństwie, natomiast w Związku Zbieraczy Kitu, chłopcy się kłócili o to, kto dopuścił do wyschnięcia kitu. Boka nie poinformował nikogo o ujawnionej zdradzie Gereba. Nikt również nie wiedział o wyprawie Nemeczka do Ogrodu Botanicznego. Boka zwołał zebranie, podczas którego była ustalana strategia obrony Placu. Nemeczek został mianowany adiutantem Boki. Nagle na Plac wszedł Gereb, który przyniósł skradzioną chorągiewkę. Deżo powiedział, że zrozumiał swój błąd i przyszedł jako przyjaciel i prosił o wybaczenie. Janosz Boka odparł, że dla niego nie ma już miejsca na Placu Broni.




Boka zdawał sobie sprawę, że prawdziwym powodem pojawienia się Gereba, było to, że został wzgardzony przez Czerwone Koszule. Gereb odchodząc płakał, jednak Boka był niewzruszony. Kiedy chłopcy przygotowywali się do bitwy, na Plac przyszedł mężczyzna, który się przedstawił jako ojciec Gereba, który chciał wiedzieć, dlaczego jego syn przyszedł do domu zapłakany. Kolnay wyjaśnił, że Deżo zdradził ich przechodząc na stronę Czerwonych Koszul. Ociec Gereba chciał jednak potwierdzenia, że jego syn zdradził, więc chłopcy powiedzieli, że to Nemeczek był świadkiem zdrady. W tym czasie Boka odprowadzał chorego Nemeczka do domu. Ojciec Deżo podszedł i zapytał się czy jego syn jest zdrajcą, ale niespodziewanie Nemeczek zaprzeczył i słaniając się na nogach poszedł do domu. Chłopcy nie rozumieli co się stało i wyrzucili Nemeczka ze Związku Zbieraczy Kitu, zarzucając mu kłamstwo i zdradę.

Następnego dnia, chłopcy z Placu Broni niespokojnie czekali na koniec lekcji. Cała klasa była poddenerwowana, gdyż wszyscy wiedzieli o zbliżającej się bitwie. Nauczyciel profesor Rac, by uspokoić klasę, chciał wywołać Nemeczka do odpowiedzi, jednak nie było go w szkole, bo był chory. Po lekcjach chłopcy pobiegli na Plac Broni i przygotowywali się na bitwę. Wielu chłopców nienależących do grupy oferowało swoją pomoc, jednak Boka odmawiał twierdząc, że to jest sprawa grupy. W pewnym momencie na plac przyszła dziewczyna z listem od Gereba, w którym dziękował, za to iż nie powiedzieli jego ojcu, że jest zdrajcą. Prosił również chłopców o wybaczenie i oferował swoją pomoc w walce. Chłopcy podjęli decyzję o wybaczeniu Deżo. Kiedy Gereb przyszedł na Plac, Boka przekazał go pod rozkazy Rychtera jako szeregowca, jednocześnie zakazał mówienia o zdradzie Gereba, uznając sprawę za zakończoną. W tym czasie na Plac przyszli jako posłowie bracia Pastorowie, wypowiadając wojnę oficjalnie i umawiając się na bitwę, którą wyznaczono na następny dzień. Chłopcy szybko ustalili również zasady walki i wówczas bracia Pastorowie zapytali się o Nemeczka, gdyż byli pod wrażeniem jego odwagi. Boka podał im adres Nemeczka i bracia Pastorowie poszli go odwiedzić. W mieszkaniu Nemeczka chłopcy przeprosili go za odebranie kulek i życzyli powrotu do zdrowia od wszystkich Czerwonych Koszul.

W dniu bitwy, pogoda była piękna. Chłopcy z Placu Broni przygotowywali się dokładnie, zmieniając w ostatniej chwili plan walki. Boka wysłał poselstwo do Acza, oddając mu chorągiew, którą przyniósł Gereb. Podczas przygotowań, Gereb poprosił Bokę, by ten pozwolił mu walczyć w pierwszej linii, by chłopcy to widzieli. Boka zgodził się i Deżo szybko wskoczył do przygotowanego rowu. Na chwilę przed ustalonym terminem, na Plac przyszli chłopcy z Ogrodu Botanicznego. Kiedy rozpoczęła się walka, chłopcy realizowali taktykę wymyśloną przez Bokę. Część chłopców uciekała udając panikę, a w tym czasie przeciwnicy byli bombardowani piaskiem. Walczyli wszyscy, również Boka. Chłopcy z Placu Broni powoli uzyskiwali przewagę, zamykając swoich pojmanych wrogów w budce stróża. Kiedy Acz pojął, że jego oddziały przegrywają do walki skierował chłopców pozostawionych w odwodzie.




Boka wiedział, że jego żołnierze są zmęczeni i mogą sobie z nowymi przeciwnikami nie poradzić. I rzucił swoje wszystkie siły do walki. Podczas walki Acz chciał uwolnić pojmane CzerwoneKkoszule, jednak kiedy podchodził do budki stróża, nagle został powalony przez Nemeczka, który rzucił się na niego, po czym stracił przytomność. Żołnierze Acza, widząc co się stało zaczęli uciekać. Kiedy wszyscy uciekli, chłopcy z Placu Broni zajęli się nieprzytomnym Nemeczkiem. Kiedy odzyskał przytomność, chłopcy powiedzieli mu, że to tylko dzięki niemu wygrali bitwę. Boka postanowił odprowadzić Nemeczka do domu, ale przedtem wypuścił wszystkich jeńców i Acza. Chłopcy z Placu Broni oddali cześć swoim pokonanym przeciwnikom salutując. W tym czasie na Plac przyszła matka Nemeczka i zabrała go do domu. Wszyscy chłopcy szli za nim uformowani w dwuszereg. Przed domem Nemeczka chłopcy pożegnali się z nim i rozeszli się do domów. Jedynie Boka pozostał i płakał, przeczuwając, że Nemeczek umiera. Do płaczącego chłopca podszedł ojciec Nemeczka i również zaczął płakać. Poprosił Janosza, by poszedł już do domu, ale Boka odmówił. W pewnym momencie pod dom Nemeczka przyszedł Acz. Feri i Janosz spojrzeli na siebie i rozeszli się do domów.

Na drugi dzień, chłopcy ze Związku Kitowców w tajnej księdze, przeprosili Nemeczka za bezpodstawne posądzenia o kłamstwo i zdradę. Do domu Nemeczka przyszedł Janosz. Boka zbliżył się do łóżka Nemeczka, który ucieszył się na jego widok. Poprosił Janosza, by ten pozostał z nim, dopóki on nie umrze. Chłopiec poprosił również Bokę, by ten opowiedział co się stało z Czerwonymi Koszulami. Boka wyjaśnił, że po przegranej bitwie, Czerwone Koszule czekały na swojego wodza, ale ten nie przyszedł do Ogrodu Botanicznego, więc chłopcy wybrali nowego wodza – starszego z braci Pastorów. Jednak kiedy trwała narada, Czerwone Koszule zostały wyrzucone z Ogrodu Botanicznego.

Janosz powiedział również, że widział Acza pod domem Nemeczka, co wyraźnie go ucieszyło. Boka poinformował również Nemeczka, że w tajnej księdze Związku Zbieraczy Kitu jego nazwisko zostało zapisane samymi wielkimi literami, a chłopcy ze związku przyjdą potwierdzić jego słowa. Stan Nemeczka pogarszał się z każdą chwilą. Chłopiec majaczył. Wówczas do Erno Nemeczka przyszli jego koledzy z Placu Broni. Matka Erno wpuściła ich, mając nadzieję, że chłopcu się poprawi. Weiss oficjalnie przeczytał list, w którym chłopcy przepraszają Nemeczka za posądzenia o kłamstwo i zdradę. Chłopcy pokazali mu jeszcze tajną księgę, wówczas okazało się, że Nemeczek umarł.

Boka, po śmierci przyjaciela włóczył się po ulicach Budapesztu. Poszedł też na Plac Broni i powiedział stróżowi o śmierci Nemeczka. Był również świadkiem pogodzenia się chłopców ze Związku Zbieraczy Kitu, którzy szybko zapomnieli o śmierci kolegi. Kiedy spacerował po Placu, zauważył dziwne narzędzia stojące w chatce stróża. Stróż wyjaśnił, że na placu będzie budowany nowy dom. Wówczas Boka zdał sobie sprawę, że cała bitwa straciła sens. Na następny dzień w szkole wszyscy uczniowie oddali hołd Nemeczkowi, a profesor Rac ogłosił, że nazajutrz o godzinie trzeciej mają się spotkać w ciemnych ubraniach przed domem Nemeczka. Boka słuchając tych słów, uzmysłowił sobie, że wszystko co ich otacza, ich radości i smutki splatają się w jeden los.



  Dowiedz się więcej
„Chłopcy z Placu Broni” – najważniejsze cytaty
Z którym z bohaterów utworu „Chłopcy z Placu Broni” chciałbyś się zaprzyjaźnić?
Bohaterskie czyny Nemeczka
Postawa Nemeczka
Opis flagi i pieczęci w „Chłopcach z Placu Broni”
Wizyta w Ogrodzie Botanicznym („Chłopcy z Placu Broni”) – opis
Zabawy chłopców w „Chłopcach z Placu Broni”
Ekranizacje i adaptacje „Chłopców z Placu Broni”
Bracia Pastorowie – charakterystyka
Deżo Gereb – charakterystyka
Feri Acz – charakterystyka
Janosz Boka – charakterystyka
Erno Nemeczek – charakterystyka
Uniwersalizm „Chłopców z Placu Broni”
Bitwa na Placu Broni – opis
Konteksty polityczne utworu „Chłopcy z Placu Broni”
Śmierć Nemeczka i jej wymowa
Obraz szkoły w „Chłopcach z Placu Broni”
Feri Acz i Janosz Boka jako wodzowie – ocena
„Chłopcy z Placu Broni” - wątki główne i poboczne
Plac Broni – opis miejsca
Problematyka „Chłopców z Placu Broni”
Czym kierowali się bohaterowie utworu „Chłopcy z Placu Broni”
Chłopcy z Placu Broni – wartości etyczne
Plan wydarzeń „Chłopców z Placu Broni”
Ferenc Molnar – notatka szkolna.
Geneza „Chłopców z Placu Broni”
Czas i miejsce wydarzeń „Chłopców z Placu Broni”
„Chłopcy z Placu Broni” - streszczenie