Jesteś w: Ten obcy

Rola domu rodzinnego w życiu człowieka na podstawie powieści „Ten obcy”

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim

Jednym z wątków powieści Ireny Jurgielewiczowej „Ten obcy” jest dom rodzinny. Dom rodzinny dla jednego jest tylko miejscem, gdzie mieszka, jest to budynek lub też lokal w budynku mieszkalnym. Dla większości jednak, dom rodzinny to przede wszystkim atmosfera, miłość, którą obdarowują rodzice swoje dzieci i wzajemnie. To również miejsce, do którego chce się wracać, w którym można się poczuć bezpiecznie. To miejsce, gdzie każdy uczy się życia.

W powieści Ireny Jurgielewiczowej „Ten obcy” dom rodzinny był dla Zenka i Ulki czymś ważnym. Dom rodzinny Zenka rozpadł się. Jego matka zmarła, a ojciec nie dawał sobie ze sobą rady i popadł w alkoholizm. Znęcał się nad swoim synem, co sprawiło, że Zenek uciekł z domu. Mimo wszystko, Zenek nie stracił zaufania do domu rodzinnego, co więcej, Zenek uciekł właśnie dlatego, że pragnął mieć normalny dom rodzinny, gdzie funkcjonowałyby wszystkie jego elementy. Pragnął mieć oparcie w najbliższych mu osobach, czuć się bezpiecznie. Dom dla Zenka miał być bezpieczną przystanią, do której mógł wracać. Zenek z całej siły pragnął tworzyć ten dom ze swoim wujkiem Antonim Janicą, którego pamiętał z dzieciństwa. Z całych sił dążył do zrealizowania swojego planu. Ta konsekwencja dała pozytywny skutek. Zenek znalazł swojego wujka, a przede wszystkim znalazł swój nowy dom rodzinny.


Ula, nie miała tak źle jak Zenek, jednak jej dom również się rozpadł. Jej ojciec odszedł z jej życia, kiedy była jeszcze mała i założył nową rodzinę. Jej matka umarła, a Ula była wychowywana przez ciotki. Ula wiedziała, że ma ojca, jednak z uwagi na to, że nie odwiedzał jej, kiedy żyła jeszcze jego druga żona uznała, że nie chce być w jej życiu. Z jednej strony pragnie posiadania rodziny, w której kochający ojciec byłby ważną postacią. Z drugiej jednak strony czuła do ojca wielki żal, że nie było go w jej życiu. Ten żal spowodował, że kiedy mogła odbudować z nim relacje, zbudowała mur, który trzymał go na dystans. Nie wiedziała jednak, że ojciec ją bardzo kochał i niejeden raz jechał do Warszawy, by ją obserwować z daleka, a nie spotykał się z nią, gdyż tego sobie zażyczyły jej ciotki. Po wyjaśnieniu sprawy, mogła ponownie się cieszyć domem rodzinnym, w którym ponownie znalazł się jej ojciec. Dopiero wtedy dom rodzinny nabrał odpowiedniego znaczenia dla Uli.

Zarówno Pestka, jak i Marian oraz Julek mieli normalne domy. Wychowywali się w rodzinach, gdzie mieli oparcie swoich rodziców, którzy starali się spełniać ich marzenia. Jednak nie do końca doceniali to co mieli. Dopiero kiedy poznali Zenka, zrozumieli jakie mieli wielkie szczęście, że dorastali pośród kochających rodziców, mieli gdzie czerpać wzorce zachowania.