2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Granica

2l.pl / Charakterystyka Elżbiety Bieckiej

Autor: Jakub Ciczkowski     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Elżbieta Biecka jest jedną z głównych bohaterek powieści Zofii Nałkowskiej „Granica”.

Była córką Romany z Giezłowskich Bieckiej (w czasie akcji właściwej powieści Niewieskiej) i mężczyzny, z którym piękna Romana rozwiodła się, gdy córka miała zaledwie roczek. Po jego śmierci Elżbieta została oddana przez matkę pod opiekę siostry ojca - Cecylii Kolichowskiej. Fakt, iż w tak młodym wieku straciła oboje rodziców (matka wyjechała za granicę, gdzie miała wielu kochanków i nigdy nie interesowała się córką), że mimo prób nawiązania kontaktu z matką, pozostawały one jednostronnymi pragnieniami, wpłynął bardzo na jej charakter i stosunek do ludzi.


W codziennym życiu towarzyszyło jej nieustannie poczucie zagubienia i osamotnienia, przed którym szukała ucieczki, zakochując się jako podlotek w dużo starszym, żonatym i posiadającym nie tylko dzieci, lecz także kochankę – jej nauczycielkę od korepetycji z francuskiego Julię Wagner - rotmistrzu Awaczewiczu. To platoniczne uczucie piętnastoletniej uczennicy gimnazjum, panny „małej, niechętnej, złej, niegrzecznej i złośliwej”, określane mianem miłości „nieszczęśliwej i tragicznej”, zakończyło się na szczęście bardzo szybko, choć było przyczyną głębokiej przemiany bohaterki, pozostawiając przeświadczenie o złym charakterze wszystkich mężczyzn. Biecka złożyła obietnicę, że nigdy nie zwiążę się z żadnym z nich i nie obdarzy zaufaniem, że będzie okrutną dla każdego mężczyzny, który ją pokocha. To gorzkie doświadczenie zasiało także pozytywne ziarno – Ela zaczęła dostrzegać nieszczęścia innych ludzi, na przykład biedę rodzin mieszkających w kamienicy ciotki.

Kolejnym ważnym wydarzeniem w życiu nastoletniej Elżbiety, mającym wpływ na jej późniejsze decyzje i wybory, było poznanie rówieśnika mieszkającego na stancji w kamienicy jej ciotki - Zenona Ziembiewicza. Zdając sobie sprawę z jego młodzieńczego afektu, była w stosunku do pomagającego jej w algebrze i podsuwającego ciekawe książki chłopaka dumna, egoistyczna i niedostępna. Nie wiedziała jeszcze wtedy, że za kilka lat to on będzie jej mężem.




Mimo złego traktowania Zenona, Elżbieta już od najmłodszych lat, mimo osierocenia przez ojca i porzucenia przez matkę, mimo braku ciepła od ciotki i ciągłym marzeniom o pojednaniu z matką, dawała otoczeniu dowody swojego dobrego, współczującego serca. Gdy Cecylia zachorowała, ona – teraz już dorosła: zielonooka, wysoka, szczupła, o cienkich ramionach i długich, zbyt kościstych palcach oraz krótkich, ciemnych, gładko zaczesanych włosach, ubierająca się skromnie, najczęściej w ciemne sukienki - nie wahała się przed decyzją o porzuceniu pracy w starostwie, gdzie doskonale radziła sobie przez dwa lata, i poświęceniu się zarządzaniu kamienicą i opiece nad starzejącą się ciotką.

Bohaterka jest przykładem kobiety potrafiącej pogodzić obowiązki zawodowe i z pozostaniem osobą wyczuloną na ludzkie dramaty. Choć tak dobrze zajęła się podatkami i sprawami meldunkowymi lokatorów, mimo iż postrzegana przez otoczenie jako chłodna, nieczuła, zdystansowana i poważna, to zawsze stawała w obronie biednych, żyjących w nędzy, była wrażliwa na ich nieszczęścia i biedę. Gdy ciotka chciała ich wyrzucać na bruk za niepłacenie czynszu, Bieckiej udawało się przekonywać ją, by pozwalała przenosić się dłużnikom do suteren czy piwnic kamienicy, czego przykładem są losy Jasi Gołąbskiej. Nie było dla niej ważne, że przeprawa z oczekującą pieniędzy ciotką będzie ją kosztowała wiele nerw i wywoła mnóstwo nieprzyjemnych zdań, że padną słowa, których wolała nigdy nie usłyszeć ani wypowiedzieć. Podobnie postępowała, gdy była żoną prezydenta miasta, zawsze ofiarowując pomoc, gdy widziała, że ktoś jest w potrzebie, wykazując się zaradnością, wytrwałością oraz litościwym sercem.




Mimo sprzeczek z Kolichowską, Elżbieta nigdy nie kryła wdzięczności za to, że ta ją wychowała. Nie potrafiąc wyznać tego słowami, bohaterka starała się pokazać swoją miłość i przywiązanie za pomocą gestów. O jej oddaniu świadczyły przede wszystkim czyny, a nie puste słowa, co wielokrotnie wypominał jej później Zenon, spragniony czułych wyznań i zapewnień o dozgonnej miłości. A jednak Elżbieta nie potrafiła mówić o uczuciach (otworzyła się dopiero w kontaktach z synkiem). Gdy Cecylia zaczęła chorować i tygodniami była przykuta do łóżka - pielęgnowała ją, myła, czesała, karmiła, pocieszała. Nie przejmowała się tym, że chora czasami bywała uporczywa i dokuczliwa, co świadczy, że Biecka nie czuła obrzydzenia do starości czy do opieki nad schorowaną osobą. Dla niej proces starzenia się czy powolnego niedołęstwa był czymś normalnym. Obserwowała go przez lata na Cecylii i na jej przyjaciółkach, które czasami ich odwiedzały i z każdym rokiem, ze względu na upływające miesiące, stawały się mniej sprawne i bardziej niedołężne.

Kolejnym ważnym etapem życia Elżbiety Bieckiej jest narzeczeństwo, a potem ślub z Zenonem Ziembiewiczem. Bohaterka ujawnia w tym czasie swoją wyrozumiałość i tolerancję dla bujnej przeszłości wybranka serca, zaakceptowała jego romans z Justyną i fakt, iż Bogutówna spodziewała się jego dziecka. Słowa usprawiedliwienia o zbyt małej miłości Elżbiety do niego, o wielkiej tęsknocie popychającej go w ramiona Justyny czy zapewnienia, że przelotny związek ze służącą nic dla niego nie znaczył, a liczy się tylko ona sprawiły, że Elżbieta wybaczyła mu. Bohaterka uznała, że wina za zdradę, której dopuścił się Zenon, leży w niej. Przekonanie, że widocznie dotychczas za mało okazywała mu swą miłość dowodzi, że Biecka miała problemy z własną samooceną i konsekwencją.

Wybaczenie zdrady narzeczonemu i zgoda na ślub, będące przykładami niezwykłej tolerancji i wiary w Zenona, pociągnęły za sobą kolejne wybory, które z perspektywy czytelnika mogą być rozpatrywane niejednoznacznie. Decyzja o usunięciu się w cień, spowodowana rozmową z ciężarną Justyną, zapewniającą o wielkiej miłości, łączącej ją i Zenona, późniejsze postanowienie o przebaczeniu Ziembiewiczowi, spowodowane jego deklaracją szczerego oddania narzeczonej i decyzja o poślubieniu go mimo bagażu, jaki wnosił w ich związek czy wielokrotne próby pomocy Bogutównie sprawiają, że dla jednych Biecka jest kobietą o wielkim sercu, stawiającą dobro innych ponad swoje, osobą zdolną do największych poświęceń, gotową zrezygnować z własnego szczęścia i marzeń o wspólnej przyszłości, dla innych zaś bohaterką reprezentującą wszystkie antyfeministyczne cechy, godzącą się na szczęśliwe małżeńskie życie kosztem Justyny i jej dziecka, obarczoną współodpowiedzialnością za ich los, na ślub z zakłamanym erotomanem. Jeszcze inni mogą rozpatrywać wybór Bieckiej w kontekście słów, jakie usłyszała od matki, która przekonywała ja, że nawet jeśli nie wybaczy Zenonowi, to i tak nie spotka uczciwego mężczyzny, ponieważ tacy nie istnieją




Ślub z Zenonem, prócz obcowania z Justyną, oznaczał dla Elżbiety życie w luksusie, jakiego zasmakowała, gdy przebywała dwa miesiące w odwiedzinach u matki. W tych latach Ziemkiewiczom powodziło się bardzo dobrze. Ze względu na wysokie urzędnicze stanowisko Zenona zaliczali się do miejskiej elity. Dom był prowadzony na wysokim poziomie, Elżbieta zatrudniła dużo służby, kucharkę, lokajów do otwierania drzwi. Opływała w futra i biżuterię. Chodziła z mężem na bale, rauty, spotkania, u siebie w domu też organizowała wystawne przyjęcia, o których pisano nawet w gazecie „Niwa”.

Sielanka nie mogła trwać długo. Przerywały ją wizyty żądającej pomocy, cierpiącej już na zaburzenia psychiczne i depresję Justyny, odejście Cecylii Kolichowskiej, po której Elżbieta żałowała, że nie zdążyła powiedzieć ciotce, jak bardzo ją kochała. Ważnym momentem, mającym wpływ na psychikę Ziembiewiczowej był także upadek Huty Hettnera, pociągający za sobą strajki, manifestacje, aresztowania i strzelanie do robotników i obarczenie za to wszystko jej męża. Bohaterka wykazała się wtedy dużym współczuciem. Stale pocieszała Zenona, cierpiała widząc, jak z każdym dniem się zmieniał, jak z człowieka porywczego i wybuchowego, jakim stał się przez wyrzuty sumienia związane z Justyną, zamienił się w osobę introwertyczną, duszącą w sobie wszystko, wiecznie przygnębioną i smutną. Elżbieta była w tych dniach dla niego oparciem i opoką, nie zrażała się jego obojętnością i dystansem, jaki wytwarzał, gdy starała się zbliżyć. Nawet, gdy oskarżył ją o chorobę Justyny, ona starała się ukryć przykrość, jaką jej spowodowała tymi słowami. Żyła w nieustannym niepokoju, coraz bardziej zdezorientowana i nieszczęśliwa.




Postać Elżbiety Bieckiej jest jedna z najbardziej skomplikowanych postaci w polskiej literaturze dwudziestolecia międzywojennego. Mając za złe matce, że zostawiła jako małe dziecko i wyjechała, nie dbając o nawiązanie więzi - z nieodgadnionych i trudnych do wyjaśnienia przyczyn, ten sam los zgotowała swojemu synkowi po samobójczej śmierci Zenona. Innym razem zapewniając ciężarną Justynę, że nie stanie na drodze jej i Ziembiewicza, przebaczyła mu zdradę i poślubiła, budując swoje rodzinne życie ze świadomością, że Bogutówna poddała się aborcji. Jednoznaczna ocena tej bohaterki jest niezwykle trudna, lecz mimo czasami niezbyt chlubnego postępowania Elżbiety jest ona postacią jasną i pozytywną, współczującą i gotową do pomocy, wyczuloną na społeczną niesprawiedliwość i zdającą sobie sprawę, że starość jest normalnym etapem życia. Można ją nawet nazwać tragiczną ofiarą własnej dobroci – naiwnej, wręcz dziecięcej oraz porównać do Justyny, która też straciła ukochanego oraz spokój serca.



  Dowiedz się więcej
Zofia Nałkowska - notatka szkolna
Okoliczności powstania „Granicy”
Główni bohaterowie „Granicy”
Czas akcji „Granicy”
Miejsce akcji „Granicy”
Inwersja czasowa w „Granicy” Nałkowskiej
Narracja i kompozycja „Granicy”
Znaczenie tytułu „Granicy”
Wartości artystyczne „Granicy” Nałkowskiej
„Granica” jako przykład powieści psychologicznej
Nowatorstwo powieści „Granica”
Losy Jasi Gołąbskiej (z domu Borbockiej)
Charakterystyka kamienicy Cecylii Kolichowskiej
Symbolika kamienicy Cecylii Kolichowskiej
Obraz społeczeństwa w „Granicy”
Charakterystyka rodziców Zenona Ziembiewicza
Charakterystyka Cecylii Kolichowskiej
Najważniejsze cytaty z „Granicy”
Bibliografia do „Granicy”
Moja ocena Zenona Ziembiewicza
Ocena moralna Zenona Ziembiewicza
Oskarżenie Zenona Ziembiewicza
Obrona Zenona Ziembiewicza
„Jesteśmy tacy, jakimi nas widzą inni, czy też tacy, za jakich sami się uważamy?” – rozprawka
„Człowiek ma w życiu dwa wyjścia: kształtować rzeczywistość lub poddać się jej”. Rozważ myśl na przykładzie „Granicy”
Wolność człowieka w kontekście „Granicy” Nałkowskiej
Jaki jest człowiek według „Granicy” Nałkowskiej?
Filozofia w „Granicy”
Determinacja biologiczna w „Granicy”
Sposób kreowania bohaterów w „Granicy”
Granica filozoficzna w „Granicy”
Granica psychologiczna w „Granicy”
Granica społeczna w utworze
Granica obyczajowa w utworze
Granica moralna w utworze
Symbole w „Granicy”
Motyw konfliktu pokoleń w „Granicy”
Motyw zbrodni w „Granicy”
Motyw konfliktu wewnętrznego w „Granicy”
Motyw przemiany wewnętrznej w „Granicy”
Motyw syna w „Granicy”
Motyw śmierci w „Granicy”
Motyw cierpienia w „Granicy”
Motyw żony w „Granicy”
Motyw męża w „Granicy”
Motyw kalectwa w „Granicy”
Motyw choroby w „Granicy”
Motyw dworku szlacheckiego w „Granicy”
Motyw dojrzewania w „Granicy”
Motyw szaleństwa w „Granicy”
Motyw matki w „Granicy”
Motyw władzy w „Granicy”
Motyw zdrady w „Granicy”
Motyw samobójstwa w „Granicy”
Motyw kariery w „Granicy”
Motyw księdza w „Granicy”
Motyw mieszczaństwa w „Granicy”
Motyw miłości w „Granicy”
Motyw domu (kamienicy) w „Granicy”
Motyw starości w „Granicy”
Motyw małżeństwa w „Granicy”
Obraz mieszczaństwa w „Granicy”
Charakterystyka szlachty w „Granicy”
Konflikt pokoleń w „Granicy”
Romans Zenona Ziembiewicza z Justyną
Charakterystyka Justyny Bogutówny
Miłość Zenona Ziembiewicza i Elżbiety Bieckiej
Charakterystyka Elżbiety Bieckiej
Portrety kobiece w „Granicy”
Plan wydarzeń „Granicy”
Kariera Zenona Ziembiewicza
Charakterystyka Zenona Ziembiewicza
Przemiana wewnętrzna Zenona Ziembiewicza
Dzieciństwo i młodość Zenona Ziembiewicza
Losy Cecylii Kolichowskiej
Granica streszczenie
„Granica” - wprowadzenie