Jesteś w:
Przedwiośnie
W tym czasie Baryka coraz bardziej rozpoznawał obszary warszawskiej nędzy. Idąc na wykłady i do prosektorium obserwował straszliwą biedę dzielnicy żydowskiej. Widział zbiorowość ludzi stłamszonych, upośledzonych, zepchniętych na margines, z konieczności wiodących próżniacze życie. Ludzie ci nie mieli szans spożytkowania swoich sił dla kraju, w którym żyli. Obrazy te wywoływały w Cezarym odruchy sprzeciwu. Ich sugestywność skłaniała go do myśli o życiu w Polsce. Jednocześnie wpływ na to miał fakt, iż Gajowiec zatrudnił go przy porządkowaniu i gromadzeniu materiałów do dzieła, nad którym pracował. Warszawski protektor Cezarego zamierzał nakreślić plan rozwiązań konfliktów społecznych, narodowych i międzynarodowych, swego kraju. Pragnął to osiągnąć na drodze reformy i stanowienia prawa. Swoimi projektami dzielił się z zatrudnionym sekretarzem. Ten jednak początkowo nie zawsze pilnie słuchał. Ciągle tkwiły w nim wspomnienia o Laurze.
Podczas studiów zetknął się z odwiedzającym jego mieszkanie Antonim Lulkiem, nieco starszym studentem prawa. Jego portret nie budził sympatii. Mimo to udało mu się nawiązać bliższy kontakt z Cezarym. „Młokos” począł mu się zwierzać ze swoich przeżyć i różnych przykrych doświadczeń. Lulek szybko zorientował się, że dla Baryki potrzeba wyznania była koniecznością duchową. Wykorzystał to, by w jego psychice posiać nienawiść do klas uprzywilejowanych i państwa polskiego. Ze szczególnym upodobaniem powtarzał słowa „proletariat” i „rewolucja”, po to, by dać upust swej nienawiści do partii i poglądów innych niż komunistyczne. Lulek nie tylko z wyjątkową nienawiścią odnosił się do polskich reform, ale cieszył się z kłopotów. Cezary dowiedział się również, że podczas wojny z bolszewikami opowiadał się po ich stronie. Obecnie zachwycał się wszystkimi niepowodzeniami w kraju. W trakcie tych rozmów, po przeżytych doświadczeniach, bolszewickie idee nie były dla Cezarego w pełni przekonujące. Uprzedni entuzjasta rewolucji patrzył na świat już nieco dojrzalej. Mimo to, komunistyczne fascynacje Lulka pozostawiły w jego osobowości widoczny ślad.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 -
Przedwiośnie - szczegółowe streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimW tym czasie Baryka coraz bardziej rozpoznawał obszary warszawskiej nędzy. Idąc na wykłady i do prosektorium obserwował straszliwą biedę dzielnicy żydowskiej. Widział zbiorowość ludzi stłamszonych, upośledzonych, zepchniętych na margines, z konieczności wiodących próżniacze życie. Ludzie ci nie mieli szans spożytkowania swoich sił dla kraju, w którym żyli. Obrazy te wywoływały w Cezarym odruchy sprzeciwu. Ich sugestywność skłaniała go do myśli o życiu w Polsce. Jednocześnie wpływ na to miał fakt, iż Gajowiec zatrudnił go przy porządkowaniu i gromadzeniu materiałów do dzieła, nad którym pracował. Warszawski protektor Cezarego zamierzał nakreślić plan rozwiązań konfliktów społecznych, narodowych i międzynarodowych, swego kraju. Pragnął to osiągnąć na drodze reformy i stanowienia prawa. Swoimi projektami dzielił się z zatrudnionym sekretarzem. Ten jednak początkowo nie zawsze pilnie słuchał. Ciągle tkwiły w nim wspomnienia o Laurze.
Podczas studiów zetknął się z odwiedzającym jego mieszkanie Antonim Lulkiem, nieco starszym studentem prawa. Jego portret nie budził sympatii. Mimo to udało mu się nawiązać bliższy kontakt z Cezarym. „Młokos” począł mu się zwierzać ze swoich przeżyć i różnych przykrych doświadczeń. Lulek szybko zorientował się, że dla Baryki potrzeba wyznania była koniecznością duchową. Wykorzystał to, by w jego psychice posiać nienawiść do klas uprzywilejowanych i państwa polskiego. Ze szczególnym upodobaniem powtarzał słowa „proletariat” i „rewolucja”, po to, by dać upust swej nienawiści do partii i poglądów innych niż komunistyczne. Lulek nie tylko z wyjątkową nienawiścią odnosił się do polskich reform, ale cieszył się z kłopotów. Cezary dowiedział się również, że podczas wojny z bolszewikami opowiadał się po ich stronie. Obecnie zachwycał się wszystkimi niepowodzeniami w kraju. W trakcie tych rozmów, po przeżytych doświadczeniach, bolszewickie idee nie były dla Cezarego w pełni przekonujące. Uprzedni entuzjasta rewolucji patrzył na świat już nieco dojrzalej. Mimo to, komunistyczne fascynacje Lulka pozostawiły w jego osobowości widoczny ślad.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 -
