Jesteś w: Przedwiośnie

Przedwiośnie - motywy literackie

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim


Motyw szklanych domów w „Przedwiośniu”


Motyw „szklanych domów” odgrywa ważną rolę nie tyle w fabule „Przedwiośnia”, co w wymowie ideologicznej powieści. Wizja zarysowana przez Seweryna Barykę jest wyidealizowanym wyobrażeniem nowoczesnej Polski, utopią opartą na myśli technologicznej oraz ustroju zawierającym najlepsze wartości zapożyczone z myśli komunistycznej i demokratycznej. Co ciekawe ojciec głównego bohatera rozpościera widok takiej właśnie ojczyzny przed synem zapewniając go, że dzieło to jest już dokonane. Dopiero potem okazuje się, że Polska w rzeczywistości całkowicie odbiegała od takiej wizji.

Cel Seweryna był jasny – opowieść miała pobudzić w Cezarym ciekawość i jeszcze większą chęć dotarcia do Polski, miejsca namalowanego jako szczęśliwego i dostatniego. Nie bez powodu użyte zostało słowo „namalowanego”, ponieważ wizja szklanych domów często nazywana jest obrazem, a to za sprawą niemalże malarskich zabiegów, jakimi posłużył się Żeromski przy opisie:


„Domy są kolorowe, zależnie od natury okolicy, od natchnienia artysty, ale i od upodobania mieszkańców. Są na tle okolic leśnych domy śnieżnie białe, w równinach - różowe, w pagórkach - jasnozielone, z odcieniem fioletu albo koloru nasturcji. Domy te są najwymyślniej, najfantastyczniej, najbogaciej zdobione, według wskazań artystów i upodobań nabywców, bo belkę ściany i taflę dachu można w stanie jej płynnym zabarwić, jak się żywnie podoba”.

Dlaczego ojciec musiał się do takiego zabiegu, by zachęcić syna do podróży do ojczyzny? Ponieważ dla Cezarego ojczyzną była Rosja. Na entuzjastyczną propozycję ojca, by wyruszyć do Polski, główny bohater odpowiedział zwyczajnie: „Po co?”.



Jak wiadomo, szkło jest materiałem nie tylko kojarzonym z nowoczesnością, czystością i stylem, ale również ze swoją kruchością. Można przez to powiedzieć, że wizja Seweryna jest wyrazem niespełnionych marzeń, jakie na początku lat dwudziestych XX wieku (kiedy powstawało „Przedwiośnie”) odczuwało społeczeństwo polskie. Do tego grona bezsprzecznie należy zaliczyć Stefana Żeromskiego, który postulował odbudowę państwowości opartej na rodzimej myśli technologicznej.

Pozostając przy symbolice szkła możemy powiedzieć, że wyobrażenia i marzenia o wolnej Polsce roztrzaskały się i potłukły gdy okazało się, że odbudowa państwowości po stu dwudziestu trzech latach niewoli to wyzwanie o wiele cięższe niż zakładano. Rozczarowanie i rozgoryczenie z tego powodu jest odczuwalne niemal na każdej stronie powieści. Można powiedzieć, że wyobrażenia Polaków o kraju równych, żyjących w dobrobycie i w otoczeniu nowinek technicznych ludzi w starciu z dyskryminacją i dysproporcjami społecznymi, zacofaniem technologicznym i ekonomicznym, pękło niczym szkło.

Jaki wpływ na postawę młodego Baryki miała opowieść ojca?


Wizja szklanych domów, jaką zarysował przed Cezarym jego ojciec miała bardzo jasne i oczywiste zadanie. Jej celem było zainspirowanie młodzieńca do odbudowy Polski, a także wzniecenie w nim poczucia patriotyzmu i odpowiedzialności za ojczyznę.

Należy pamiętać, że Cezary znał Polskę jedynie z opowieści rodziców i książek. Można powiedzieć, że ojciec z matką wmówili mu, że to jego ojczyzna. Nie czuł on z krajem swoich rodziców większej więzi, poza tym, że dobrze znał język polski (choć znacznie lepiej posługiwał się rosyjskim). Nic dziwnego więc, że ojciec czuł, że musi przekonać syna do kontynuowania podróży, tym bardziej, że Seweryn zdawał sobie sprawę, że Cezary wciąż zachwycał się dokonaniami rewolucji bolszewickiej:



„Jakże w takich momentach pragnął rozstać się z ojcem, wyprawić go w ów świat nieznany, w krainę mitycznej Polski, a zostać tam, wśród rozumnych i silnych! Jakże pragnął dołożyć ramienia do pracy nad realizacją dzieła, nad skrusze- niema że do podwalin świata starego łotrostwa!”.

Świadomy złego stanu zdrowia Seweryn przeczuwał, że może nie udać mu się dotrzeć do kresu podróży. W obawie przed tym, że Cezary mógłby wówczas wysiąść z pociągu i wrócić do Baku, opowiedział mu o szklanych domach.

Futurystyczna wizja, która do końca nie przekonała głównego bohatera, który wielokrotnie odnosił się do niej krytycznie, podziałała na jego młodzieńczą wyobraźnię. Chociaż nie uwierzył w każde słowo ojca, Cezary miał nadzieję, że choć część z nich będzie prawdą. Starcie z rzeczywistością był jednak tak brutalne, że wizja szklanych domów roztrzaskała się w drobny mak. Nie mniej jednak opowieść ojca spełniła swoją główną rolę, ponieważ Cezary nie tylko nie zawrócił po śmierci Seweryna, ale po dotarciu do Polski postanowił zrobić wszystko, co w jego mocy, by ojczyzna jego rodziców stała się i jego ojczyzną.

Motyw matki w „Przedwiośniu”


Matka Cezarego, pani Jadwiga, dała się poznać czytelnikom przede wszystkim jako wielka patriotka, która bardziej niż Polskę kochała tylko swojego syna. Chociaż młodzieniec dawał się jej mocno we znaki, zwłaszcza po zniknięciu ojca, matka zawsze patrzyła na niego łaskawym okiem. Cezary nie szczędził jej przykrych słów, okazując wielokrotnie brak szacunku i poważania kobiecie, mimo to ona zawsze robiła wszystko, by zapewnić mu jak najlepsze warunki do życia. Jadwiga była na każde skinienie syna, spełniała wszystkie jego zachcianki, nie oczekując za to żadnego podziękowania.



Dopiero kiedy sytuacja materialna Baryków znacznie się pogorszyła mogliśmy zaobserwować zmianę podejścia głównego bohatera do matki. Kobieta narażając życie wymykała się z oblężonego Baku na wieś, by zdobyć pożywienie (najczęściej mąkę na chleb). Ciężka praca fizyczna, na jaką Jadwiga została przez los skazana po zaprowadzeniu nowych porządków w mieście spowodowała nieodwracalne zmiany w jej fizyczności:

„Zgarbiła się, skuliła, zmalała. Była siwa, pomarszczona, żółta, odziana w dawną, wyświechtaną sukienczynę. Gdy biegała za jego sprawami, wynosiła jego brudy, prała jego bieliznę, obsługiwała go jak pokojówka i kucharka – często chwytała się rękami za serce albo za głowę. Widział, jak się podpiera sękatym kijem wchodząc na schody – maca rękami sprzęty i ściany w biały dzień, jak by nagle oślepła”.

Widok postarzałej matki zmusił Cezarego do głębszej refleksji nad swoim zachowaniem. Bohater zrozumiał, że kobieta poświęciła absolutnie wszystko dla niego, a on traktował ją przez długi czas jak swoją służącą. Gdy zmienił wreszcie swoje podejście do matki było już za późno. Cezary często wspominał panią Jadwigę po jej śmierci i wielokrotnie wyrażał swoją tęsknotę do niej.

Motyw ojca w „Przedwiośniu”


Ojciec głównego bohatera odgrywa ważną rolę w powieści, ponieważ to on zaszczepia w Cezarym od najmłodszych lat ducha patriotyzmu i miłość do Polski, której nie było wówczas na mapach Europy. Mężczyzna, jako stosunkowo majętny urzędnik, zapewnił swojej rodzinie dostatnie życie, a przede wszystkim doskonałe wykształcenie dla syna. Cezary pielęgnował polską kulturę i tradycję w domu. Dbał o to, by w mieszkaniu rozmawiało się wyłącznie po polsku, a nie po rosyjsku. Ojciec zapoznawał także głównego bohatera z dorobkiem rodzimej literatury.



O tym jak ważną rolę odgrywał w życiu syna najlepiej świadczy okres jego nieobecności. Po wyruszeniu Seweryna na wojnie Cezary zmienił się nie do poznania. Stracił zupełnie wszelkie zahamowania i jakąkolwiek dyscyplinę. Stał się ulicznym chuliganem. To pokazuje, że ojciec, choć bardzo łagodny, utrzymywał chłopaka w ryzach, był dla niego autorytetem znacznie ważniejszym niż matka.

Seweryn pojawił się w życiu Cezarego po blisko pięciu latach nieobecności zupełnym przypadkiem. Uznany za martwego odnalazł się w obozie pracy, gdzie udawał psychicznie chorego. Jego zdrowie fizyczne było już wówczas mocno nadszarpnięte. Mimo tego Seweryn za wszelką cenę pragnął zabrać syna z Rosji do Polski. Właśnie podczas tej podróży opowiedział Cezaremu o Polsce szklanych domów, którą ich przodek rzekomo miał zbudować przed laty. W zamyśle ojca przypowieść ta miała zaszczepić w młodzieńcu chęć odbudowy ojczyzny jako państwa nowoczesnego.

Śmierć Seweryna na niedługo przed dotarciem do Polski możemy określić jako ostatni akord jego dzieciństwa. Od tego momentu Cezary był zdany wyłącznie na siebie, nie miał żadnej rodziny, a w dodatku zmierzał do kraju znanego mu tylko z opowieści i książek, gdzie nikt na niego nie czekał.

Motyw dworku w „Przedwiośniu” (Nawłoć)


Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że dworek Nawłoci przypomina znaną z „Pana Tadesza” siedzibę rodu Sopliców. Obydwa te miejsca charakteryzuje idylliczność i harmonia życia szlachty z przyrodą. Miejsce to pozbawione jest dramatów życia codziennego, koncentrując się wyłącznie na przyjemnościach, przyjęciach, ucztach, balach. Mieszkańcy Nawłoci nie mają żadnych obowiązków, ponieważ cała praca spoczywa na barkach parobków i komorników.

Dworek, jaki możemy odnaleźć na kartach „Przedwiośnia” jest typowy dla polskiej tradycji szlacheckiej. Stanowi on odskocznię od „prawdziwego” życia, jakie toczy się dookoła. Widać to najlepiej na przykładzie Hipolita, który podczas wojny jest wspaniałym żołnierzem, który walczy o wolność Polski ramię w ramię z przedstawicielami wszystkich warstw społecznych. Jednak po powrocie do dworku staje się on hedonistą, który skupia się wyłącznie na zabawie, nie interesując się chociażby otaczającymi dworek zapadającymi się chatami cierpiących wielką biedę chłopów.

Dworek w powieści Żeromskiego służy ukazaniu próżności i samouwielbienia charakterystycznego dla polskiej szlachty. Jest to miejsce zupełnie odizolowane od świata zewnętrznego, w którym znacznie ważniejsze od spraw państwowych są sprawy sercowe, gdzie zamiast o koncepcji odbudowy państwa rozmawia się o kreacjach na bal.

Motyw patriotyzmu w „Przedwiośniu”


Można powiedzieć, że patriotyzm w „Przedwiośniu” odgrywa rolę podobną do „świętego Grala”. Cezary wiele o nim słyszał, głównie od rodziców, ale długo nie mógł go poczuć. Nawet podczas podróży do Polski w głębi serca czuł, że jedzie do ojczyzny ojca i matki, a nie swojej. Przez długi czas znacznie bardziej niż Rzeczpospolita fascynowała go Rosja, zwłaszcza ta bolszewicka.

Przyjazd do Polski był dla niego wielkim rozczarowaniem, ale mimo to poszukiwał dalej, brnął w jej głąb. Warszawie widzianej jego oczami daleko do pięknej Moskwy czy nawet Baku. Z czasem zrozumiał, że rodzicom udało się zasiać w jego sercu miłość do ojczyzny:

„Polskiego patriotyzmu Cezary wówczas nie odczuwał. Były to dlań wówczas ckliwe uczucia matki reakcjonistki, katoliczki, tęskniącej i chlipiącej zarówno z reumatyzmu, jak z racji braku owej Polski. Polska tedy – był to, poniekąd, matczyny reumatyzm, artretyzm, skleroza i kaszel. Lecz po przybyciu do Polski coś tutaj w jego duszy narosło”.

Postawa patriotyczna rozwinęła się w bohaterze na dobre podczas wojny polsko-bolszewickiej, chociaż przed długi czas od jej zakończenia nie zdawał sobie nawet z tego sprawy. Dopiero podczas sporu z Lulkiem uświadomił sobie, że Polska nie może wyzbyć się granic, o które przelała się krew jej obrońców:

„Gdy wśród ataków kaszlu Lulek z furią twierdził, iż wyrazu «patriotyzm» używa się dziś po to tylko, żeby wśród najciemniejszych mas budzić najciemniejsze instynkty, gdyż ci, którzy zażywają tego słowa, tej rzekomej idei, pokrywają nim tylko swoje interesy materialne, chodzi im bowiem o to, ażeby tym frazesem uśpić, znieczulić, zniweczyć czujność mas i utrzymać w swych rękach bogactwa i władzę - Cezary widział, że znowu Lulek «nie ma tak dobrze». Było jeszcze cosik nadto. Nie umiał tego wyłożyć na stół, ale to było”.

Tak właśnie Baryka odczuwał patriotyzm, jako coś podświadomego, nienazwanego, co nie pozwalało mu poddać się w poszukiwaniach.

Motyw konfliktu pokoleń w „Przedwiośniu”


Motyw konflikt pokoleń w „Przedwiośniu” najpełniej realizuje postawa Cezarego wobec rodziców. Młody bohater po zniknięciu ojca zmienia się nie do poznania, zwłaszcza względem matki. Cynicznie wykorzystywał dobroduszność i słabość kobiety, aby całymi dniami bez konsekwencji włóczyć się po ulicach Baku.

Baryka sympatyzował z ruchem rewolucyjnym, który był ucieleśnieniem „walki nowego ze starym”. Idea jawnej manifestacji swojej nienawiści do zastanego porządku rzeczy była dla niego tak kusząca, że nie dostrzegł nawet, iż rewolta skierowana miała być przeciwko ludziom zamożnym, w tym i jemu.

Po śmierci matki Cezary został odnaleziony przez ojca. Pomimo tego, że między nimi nie dochodziło do otwartych kłótni, godzinami spierali się na poglądy polityczne. Młody Baryka pozostawał przy swojej sympatii do idei rewolucyjnej, podczas gdy ojciec bezowocnie próbował go od niej odwieźć.

Motyw buntu w „Przedwiośniu”


Motyw buntu w „Przedwiośniu” wpisany jest w życiorys głównego bohatera. Cezary jest postacią bezkompromisową, porywczą i kierującą się w częściej emocjami aniżeli zdrowym rozsądkiem.

Buntowniczy charakter głównego bohatera powieści uwidacznia się po raz pierwszy w momencie wyruszenia ojca na wojnę. Wówczas to czternastoletni Cezary przechodził przez trudny wiek, co najbardziej odczuła jego matka. Baryka zupełnie stracił dla niej szacunek i robił wszystko, by jej dokuczyć. Niejednokrotnie bił korciło go, żeby ją nawet uderzyć.

Z buntowniczej natury bohatera wynikało także przyłączenie się do rewolucjonistów. Sprzeciw wobec wyzyskowi najbiedniejszych przez najbogatszych był dla niego tak kuszącą ideą, że zapomniał nawet, że w oczach tłumu on sam wywodził się z burżuazji.

Kolejne przejawy buntu Baryki mają już miejsce w Polsce. Za pierwszy z nich możemy uznać bójkę z Barwnickim, a zwłaszcza uderzenie Laury w twarz. Młodzieniec nie mógł pojąć, że kobieta nie wybrała jego – jej prawdziwej i jedynej miłości – tylko podstarzałego amanta, który nie mógł dać jej nic, poza pieniędzmi. Drugim, i ostatnim aktem buntu młodego bohatera był marsz na Belweder. Baryka pomimo różnic ideologicznych szedł ramię w ramię z komunistami w obronie robotników, by nagle oderwać się od tłumu i samotnie rzucić się na gwardzistów. Warto zwrócić uwagę na jego strój, który podkreśla odrębność od pozostałych uczestników manifestacji.

Motyw rodziny w „Przedwiośniu”


W „Przedwiośniu” Stefan Żeromski przedstawił rodzinę Baryków w sposób bardzo współczesny. Są to ludzie na emigracji, odcięci na obczyźnie niemal zupełnie od swoich korzeni: „Ojciec i matka – otóż i cały rodowód, jak to jest u nas, w dziejach nowoczesnych
ludzi bez wczoraj”. Jadwiga i Seweryn byli całą rodziną dla głównego bohatera, poza nimi nie znał żadnych ze swoich przodków, stryjów, ciotek czy dalszych lub bliższych kuzynów. Po śmierci rodziców został zupełnie sam.

Rodzina była czymś, co zapewniało młodemu bohaterowi oparcie i przypominało o jego tożsamości. Dlatego też po utracie najbliższych Cezary podświadomie poszukiwał nowego „gniazda”, które przyjmie go do siebie i stworzy namiastkę domu. Tak też się stało w Nawłoci. Rodzina Wielsoławskich przygarnęła Barykę jak własnego syna. W Hipolicie odnalazł Cezary brata, którego nigdy nie miał. Sielanka w szlacheckim dworku miała trwać wiecznie, ponieważ Wielosławcy marzyli o ślubie bohatera z Karoliną, co formalnie uczyniłoby jednego z nich. Tak się jednak nie stało, ponieważ Baryka zakochał się w Laurze, przez co ponownie skazał siebie na samotność.

Wracając jeszcze do państwa Baryków warto zauważyć, że w rodzinnym domu odgrywali oni bardzo ważną rolę strażników języka polskiego i polskiej kultury:

„Pani domu, jak wiadomo, nie mogła wpłynąć na zruszczenie syna. Nie mógł również przyczynić się do zruszczenia Czarusia ojciec - doskonale zresztą rozumiejący konieczność znajomości języka państwowego i kładący na tę konieczność nacisk wielki - gdyż w tym okresie czasu już mu samemu pachniało to coś delikatne, miękkie, pańskie, co z dalekiego kraju się niosło. Lecz życie samo, przepojone duchem rosyjskim, robiło swoje”.



  Dowiedz się więcej