Jesteś w: Przedwiośnie

Przedwiośnie - szczegółowe streszczenie

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim



Po przybyciu do Moskwy i odebraniu walizki od znajomego, Jastruna, ojciec i syn ponownie wyruszyli pociągiem ewakuacyjnym do Charkowa. Pociąg wlókł się niezmiernie długo. Maszynista robił częste przerwy po to, aby wymusić od pasażerów łapówki za dalszą jazdę. Po przybyciu do Charkowa rozpoczął się okres wyczekiwania na pociąg do Polski. W tym czasie Cezary miał chwile wahań i wątpliwości, czy jechać z ojcem do jakiejś Polski. Upragniony pojazd w końcu nadjechał. Był jednak tak przeładowany, że nikogo nie chciano zabrać. Na nic się zdało, że przewodnik „eszelonu”, inżynier Białynia, był bardzo dobrym znajomym Seweryna Baryki z czasów jego pobytu w Sybirsku. Prośby, błagania nie odnosiły skutku. Dopiero jakiś nieznajomy człowiek, którego w myślach Cezary nazywał „czarnym”, na własną odpowiedzialność zabrał ich w podróż i zaopiekował się nimi. Ciężko chory ojciec przekazał synowi, że gdyby tylko jemu udało się dotrzeć do Polski, to w Warszawie może liczyć na pomoc niejakiego Szymona Gajowca, wysokiego urzędnika państwowego. Wkrótce zakończył życie. Został pogrzebany na obcej ziemi. Cezaremu niezwykle ciężko było rozstać się ze zmarłym. Podczas odprowadzania zwłok ojca na cmentarz zorientował się, że „czarny” był księdzem. Wychowany w duchu bolszewickim doznał pewnego rozczarowania z tego powodu; doświadczył bowiem niezwykłej dobroci od kogoś, kto według rewolucyjnych przekonań powinien być zmieciony jako przeżytek epoki.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 - 



  Dowiedz się więcej