Jesteś w:
Przedwiośnie
Już podczas pierwszego spotkania przy wspólnym stole uderzyło go rodzinne ciepło panujące w tym domu. Niezwykle przyjemnie upływały kolejne dni wypełnione przejażdżkami konnymi po urokliwej okolicy, obfitymi posiłkami, muzykowaniem, przyjacielskimi konwersacjami, a również i flirtem. Nie brak było także rozrywek i sytuacji wzbudzających wesołość i pogodny nastrój. Już następnego dnia Cezary był świadkiem zabawnej napaści perliczki na wystraszoną miejską pensjonarkę. Później nieoczekiwanie był obserwatorem tanecznych pląsów Karoliny w porannym stroju. Następnie w stajni z Hipolitem oglądał okazałe wierzchowce. Skorzystał z propozycji przyjaciela, by udać się na przejażdżkę tzw. linijką.
Podczas dość gwałtownej jazdy na tym wózku spotkali dosiadającą wierzchowca młodą wdowę, Laurę Kościeniecką, przebywającą w towarzystwie narzeczonego, Władysława Barwickiego. Hipolit i Cezary zostali zaproszeni przez ową właścicielkę dóbr w Leńcu na śniadanie. Piękna kobieta wywarła ogromne wrażenie na Baryce. Po powrocie do Nawłoci poznał również młodą pensjonarkę ściganą rano przez perliczkę, krewną radcy Turzyckiego. Była to Wanda Okszyńska, która na jakiś czas musiała zejść z oczu ojca mieszkającego w Częstochowie, ponieważ nie zdała do następnej klasy. Narrator poinformował, że była osobą nie posiadającą do nauki żadnych uzdolnień. Miała jednak wybitny talent muzyczny. Na wsi pozwalano jej czasami grywać na pałacowym fortepianie. Właśnie - gdy Cezary z Hipolitem powracali z Lęńca - Wanda wygrywała jakieś melodie. Cezary zaproponował grę na cztery ręce: dziewczyna wyraziła zgodę. Następnie przystąpiono do wspólnego obiadu. Po tej uczcie Cezary, Karolina i ksiądz Nastek wybrali się bryczką na przejażdżkę. Towarzyszył im na swoim ulubionym koniu, Urysiu, Hipolit. Okolica była niezwykle piękna. Ale w tym uroczym pejzażu Cezary zaobserwował również coś, co wzbudziło jego niepokój: niezwykle obszarpanego Żyda i biednych chłopów. Celem wycieczki okazał się mały folwark zwany Chłodkiem. Ksiądz i Hipolit udali się do dworku, zaś Cezary z Karoliną - nad piękny staw. Tu doszło do zwierzeń młodych. Cezary dowiedział się, że dziewczyna podczas wojny i rewolucji utraciła swoje dobra na Ukrainie. Przyczyną śmierci jej rodziców byli bolszewicy. Narrator następnie zauważył, że młodzieniec pod wpływem niespodziewanego impulsu szczerości opowiedział Karusi swoje dzieje. Między młodymi zrodziły się więzy szczególnej sympatii.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 -
Przedwiośnie - szczegółowe streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimJuż podczas pierwszego spotkania przy wspólnym stole uderzyło go rodzinne ciepło panujące w tym domu. Niezwykle przyjemnie upływały kolejne dni wypełnione przejażdżkami konnymi po urokliwej okolicy, obfitymi posiłkami, muzykowaniem, przyjacielskimi konwersacjami, a również i flirtem. Nie brak było także rozrywek i sytuacji wzbudzających wesołość i pogodny nastrój. Już następnego dnia Cezary był świadkiem zabawnej napaści perliczki na wystraszoną miejską pensjonarkę. Później nieoczekiwanie był obserwatorem tanecznych pląsów Karoliny w porannym stroju. Następnie w stajni z Hipolitem oglądał okazałe wierzchowce. Skorzystał z propozycji przyjaciela, by udać się na przejażdżkę tzw. linijką.
Podczas dość gwałtownej jazdy na tym wózku spotkali dosiadającą wierzchowca młodą wdowę, Laurę Kościeniecką, przebywającą w towarzystwie narzeczonego, Władysława Barwickiego. Hipolit i Cezary zostali zaproszeni przez ową właścicielkę dóbr w Leńcu na śniadanie. Piękna kobieta wywarła ogromne wrażenie na Baryce. Po powrocie do Nawłoci poznał również młodą pensjonarkę ściganą rano przez perliczkę, krewną radcy Turzyckiego. Była to Wanda Okszyńska, która na jakiś czas musiała zejść z oczu ojca mieszkającego w Częstochowie, ponieważ nie zdała do następnej klasy. Narrator poinformował, że była osobą nie posiadającą do nauki żadnych uzdolnień. Miała jednak wybitny talent muzyczny. Na wsi pozwalano jej czasami grywać na pałacowym fortepianie. Właśnie - gdy Cezary z Hipolitem powracali z Lęńca - Wanda wygrywała jakieś melodie. Cezary zaproponował grę na cztery ręce: dziewczyna wyraziła zgodę. Następnie przystąpiono do wspólnego obiadu. Po tej uczcie Cezary, Karolina i ksiądz Nastek wybrali się bryczką na przejażdżkę. Towarzyszył im na swoim ulubionym koniu, Urysiu, Hipolit. Okolica była niezwykle piękna. Ale w tym uroczym pejzażu Cezary zaobserwował również coś, co wzbudziło jego niepokój: niezwykle obszarpanego Żyda i biednych chłopów. Celem wycieczki okazał się mały folwark zwany Chłodkiem. Ksiądz i Hipolit udali się do dworku, zaś Cezary z Karoliną - nad piękny staw. Tu doszło do zwierzeń młodych. Cezary dowiedział się, że dziewczyna podczas wojny i rewolucji utraciła swoje dobra na Ukrainie. Przyczyną śmierci jej rodziców byli bolszewicy. Narrator następnie zauważył, że młodzieniec pod wpływem niespodziewanego impulsu szczerości opowiedział Karusi swoje dzieje. Między młodymi zrodziły się więzy szczególnej sympatii.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 -
