„Dziady” cz. II - streszczenie - 2l.pl
2l.pl Lektury Motywy literackie
Jesteś w: 2l.pl -> Dziady

2l.pl / „Dziady” cz. II - streszczenie

Autor: Redakcja 2l.pl     Data publikacji: 20.01.2006     Serwis chroniony prawem autorskim

Listopadowego wieczora w wiejskim kościółku zgromadzili się osadnicy, by pod przywództwem najstarszego z nich mężczyzny i w towarzystwie Guślarza odprawiać tajemnicze obrzędy. Kaplica zostaje szczelnie zamknięta, by do środka nie dostało się światło księżyca. Wieśniacy gaszą wszelkie świecie i zbierają się wokół trumny.

Gdy wszystko jest już gotowe Guślarz rozpoczyna rytuał dziadów, czyli wzywania dusz umarłych z czyśćca. Mężczyzna przywoływał duchy skazane na piekielne katusze – palone w żarze, w smole oraz marznące na dnie rzeki. Przywołując zjawy obiecywał im pożywienie, alkohol oraz modlitwę w ich intencji.


Podpalając odrobinę kądzieli Guślarz wezwał najlżejsze z duchów, którym nie udało się jeszcze dostać do nieba. Zjawy te były tak lekkie, że unosił je wiatr. W kaplicy pojawiły się dwa aniołki o złotych skrzydłach. Unosząc się nad głowami zgromadzonych wieśniaków niecodzienni goście przedstawili się jako Józio i Rózia.

Były to duchy dwójki dzieci jednej z kobiet biorących udział w obrzędzie. Aniołki zachwalały swój obecny dom, czyli przedsionek nieba, jako miejsce idealne, w którym cały czas spędzają na beztroskiej zabawie. Zdają sobie jednak sprawę, że nigdy nie osiągną pełni szczęścia, czyli dostępu do nieba. Guślarz zapytał, czy aniołki potrzebują modlitwy zgromadzonych w ich intencji, aby te mogły wkrótce dostać się do raju. Zjawy wyznają, że przez to, że za życia matka je rozpieszczała, nigdy niczego im nie brakowało i mogły bawić się do woli pięknymi zabawkami, nigdy nie zaznały trudów i goryczy życia. Właśnie przez to nie mają co liczyć na pełen dostęp do nieba. Aniołki poprosiły Guślarza o dwa ziarenka goryczy, ponieważ „ten kto nie doznał goryczy ni razu, ten nie dozna słodyczy w niebie”. Mężczyzna postąpił zgodnie z wolą duszyczek Józia i Rózi, które zaraz po tym odeszły w pokoju.

Gdy zbliżała się północ Guślarz nakazał zgromadzonym pozamykać drzwi do kaplicy na kłódki i rozpalić świece. Na środku kaplicy wieśniacy ustawiają gar z wódką, którą podpalają. W oparach płonącego alkoholu Guślarz wzywa znacznie cięższe od Aniołków duchy, które nie mogą zaznać spokoju, ponieważ wciąż są przykute do powierzchni ziemi łańcuchami zbrodni, jakich się dopuścili.

W kaplicy pojawia się wówczas przerażający upiór Złego Pana o święcących oczach i iskrzącej się głowie. Była to dusza znienawidzonego właściciela wioski, który zmarł przed trzema laty. Duch ten od czasu śmierci błąka się po świecie pragnąc zaspokoić trawiący go głód. Nigdzie nie udaje znaleźć mu się pocieszenia, zamiast tego jest systematycznie rozszarpywany przez kruki. Guślarz pragnie mu pomóc, dlatego pyta Złego Pana, czego oczekuje od zgromadzonych i co stoi na jego drodze do nieba. Ku zaskoczeniu sprawującemu obrzęd duch wyjawia, że wcale nie chce iść do raju, zamiast tego woli iść do piekła. Właściwie to wszystko mu jedno, byle pozwolić mu wreszcie opuścić ciało i zakończyć tą bezcelową tułaczkę po ziemi. Ubolewa nad swoim losem – kogoś kto przywykł do życia w bogactwie i przepychu, a którego teraz dręczy głód i pragnienie nie do zniesienia. Warunkiem do tego, aby zaznał wreszcie spokoju jest nakarmienie i napojenie przez któregoś z dawnych poddanych. Dlatego też Zły Pan poprosił zgromadzonych o dwa ziarna pszenicy i kubek wody.

Wówczas głos zabrał chór składający się z zagłodzonych przez mężczyznę wieśniaków, który przybrał postać stada nocnych ptaków. Stworzenia nie miały litości dla Złego Pana, zabierając mu z rąk pszenicę i wodę, które dostał od zgromadzonych w kaplicy. Na koniec rozszarpują jego ciało na strzępy. Jeden z ptaków – kruk – wyjawił, że w przeszłości ukradł parę jabłek z sadu pana, ponieważ od trzech dni nic nie jadł. Mężczyzna schwytał go i rozkazał przykładnie wychłostać. Kolejny z ptaków – sowa – podzieliła się swoją historią ze zgromadzonymi. Dawniej była kobietą, wdową, która w pewną Wigilię błagała pana o jałmużnę. Mężczyzna rozkazał pogonić ją z dworu, ponieważ mogła zepsuć mu i jego gościom zabawę. Nawet fakt, iż było przeraźliwie zimno, a ona miała dziecko na rękach nie przemawiał do jego sumienia. Nie mając gdzie się podziać, kobieta zamarzła tej nocy na drodze.

Bezradny Guślarz przepędza widmo Złego Pana, ponieważ nie jest w stanie mu pomóc.
Następnie mężczyzna zapalił poświęcone zioła z wianuszka, przywołując duchy żyjące wciąż na ziemi, ale nie trapione cielesnymi katuszami i troskami – duchy średnie. Wówczas pojawiała się zjawa w białej sukience. Jej głowę zdobił wianek z polnych kwiatów, a po policzkach spływały rzewne łzy. Tuż przed nią biegł biały baranek, a nad jej głową unosił się motyl, którego nie sposób było schwytać. Duch przedstawił się jako Zosia, która za życia była najpiękniejszą dziewczyną we wsi i jej okolicy. Kobieta trudniła się właśnie wypasem baranków. O jej względy ubiegał się szereg zalotników – Oleś, Józio, Antek, którzy ofiarowali jej wszystko, co mieli najcenniejszego. Dziewczyna odeszła na drugi świat w wieku zaledwie dziewiętnastu lat, nie zaznając za życia prawdziwej miłości i szczęścia. Po śmierci odczuwała wielką samotność i nie może liczyć już na takie zainteresowanie u mężczyzn, jakim cieszyła się za życia. Zjawa jest dosłownie zawieszona pomiędzy niebem, a ziemią, o czym świadczy fakt, że nie może dotknąć stopami podłoża. O tym, w którym kierunku będzie podążać decyduje tylko i wyłącznie wiatr, który rzucą nią po świecie.

Na pytanie Guślarza o to jak wieśniacy mogą jej pomóc, Zosia wyznaje, że pragnie, by młodzi mężczyźni przyciągnęli ją siłą do ziemi. Duch wyjawia, że w myśl prawa bożego: „Kto nie dotknął ziemi ni razu, Ten nigdy nie może być w niebie”. Młodzieńcy nie mogą jednak chwycić ducha, ponieważ jest on przeźroczystą mgiełką. Guślarz pocieszą ją, że musi poczekać jeszcze tylko dwa lata i będzie mogła liczyć na przejście przez bramy nieba.

Mistrz ceremonii na zakończenie przyzywa wszystkie niespokojne dusze, by wzmocniły się makiem i soczewicą. Prosi zgromadzonych o otworzenie kaplicy i rozpalenie świec. Zaraz po północy obrzęd dziadów został zakończony. Ku swojemu zaskoczeniu Guślarz zorientował się, że w tłumie wieśniaków jest jeszcze jedna zjawa. Znajdowała się ona na wprost pasterki w czarnej sukni, która siedziała na trumnie. Duch o bladej twarzy wskazywał na serce, z którego zaczęła sączyć się krew.

Guślarz usiłuje nawiązać kontakt z duchem, lecz ten nie odpowiada na jego zapytania. Nawet woda święcona nie jest w stanie przegonić widma. Mężczyzna zapytał pasterkę, czy ta wie kim może być niepokorny duch i dlaczego nosi żałobę, skoro nikt z jej bliskich nie zmarł w ostatnich tygodniach. Kobieta uśmiechnęła się jedynie pod nosem nie odpowiadając na pytania Guślarza. Zgromadzeni wyprowadzają pasterkę przed kaplicę, a widmo rusza za nimi.



  Dowiedz się więcej
Dziady cz. II - streszczenie
Geneza II cz. Dziadów
Wątki sakralne i ludyczne w II części Dziadów
Trzy rodzaje duchów w II części Dziadów
Związki II części Dziadów z dramatem antycznym
Funkcja obrzędu dziadów w II części Dziadów
Dziady cz. IV - streszczenie
Trzy godziny: rozpaczy, miłości i przestrogi w IV części Dziadów
Znaczenie monologu Pustelnika – Gustawa w IV części Dziadów
Portret tragicznego kochanka romantycznego w IV części Dziadów
IV część Dziadów jako wielkie romantyczne studium miłości
„Dziady” – bibliografia
„Kobieto! Puchu marny! Ty wietrzna istoto” – motyw kobiety w IV cz. „Dziadów”
Konflikt uczucia i rozumu w IV cz. „Dziadów”
Miłość jako cierpienie – „Dziady” cz. IV
Istota miłości romantycznej na przykładzie IV cz. „Dziadów”
„Dziady” cz. IV jako dramat romantyczny
Gustaw z IV cz. „Dziadów” jako bohater werteryczny
Pustelnik/Gustaw – charakterystyka postaci
„Dziady” cz. IV – najważniejsze cytaty
„Dziady” cz. IV – plan wydarzeń
„Dziady” cz. IV – streszczenie
„Dziady. Część III” - cytaty
Historyczne pierwowzory postaci w III cz. „Dziadów”
Tło historyczne III cz. „Dziadów”
Związek III cz. „Dziadów” z powstaniem listopadowym
Konrad a ojczyzna w III cz. „Dziadów”
Konrad z III cz. Dziadów – charakterystyka
Motyw buntu w III cz. „Dziadów”
Motyw patriotyzmu w III cz. „Dziadów”
Realizm i fantastyka w III cz. „Dziadów”
Charakterystyka Nowosilcowa
Znaczenie „Ustępu” w III cz. „Dziadów”
Motyw despotyzmu i tyranii w III cz. „Dziadów”
Motyw Rosjan w III cz. „Dziadów”
Represje wobec młodych Polaków w III cz. „Dziadów”
Młodzież w III cz. „Dziadów”
Jak rozumiesz słowa Wysockiego: „Nasz naród jak lawa/Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa/Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi/Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi...”.
Ocena polskiego społeczeństwa w III cz. „Dziadów”
„Polska Chrystusem narodów” – wyjaśnij koncepcję Mickiewicza
Wpływ III cz. „Dziadów” na kształtowanie się postawy patriotycznej
Martyrologia narodu polskiego w III cz. „Dziadów”
Mesjanizm narodowy w III cz. „Dziadów”
„Dziady” cz. III jako arcydramat polski
„Dziady” cz. III jako dramat narodowo-rewolucyjny
Zadania poezji według „Wielkiej Improwizacji”
„Wielka Improwizacja” – interpretacja
Rollisonowa jak przykład matki cierpiącej
Widzenie Senatora - interpretacja
Widzenie Ewy – interpretacja
Widzenie księdza Piotra – interpretacja
„Mała improwizacja” – interpretacja
Scena więzienna – opis
Salon warszawski – opis
Bal u Senatora – opis
Czas i miejsce akcji III cz. „Dziadów”
Struktura III cz. „Dziadów”
Dziady cz. III – plan wydarzeń
„Dziady cz. III” – streszczenie
„Dziady” cz. II jako dramat społeczny
Obrzęd Dziadów i jego rola w dramacie
„Dziady” cz. II – przesłanie moralne
Duchy w „Dziadach” cz. II – znaczenie
„Dziady” – geneza
Ludowość w „Dziadach cz. II”
„Dziady” cz. II – najważniejsze cytaty
Czas i miejsce akcji w „Dziadach” cz. II
„Dziady” cz. II – plan wydarzeń
„Dziady” cz. II - streszczenie