Jesteś w:
Lalka
W jaki sposób zaczynają się otwierać oczy. Podczas burzliwej rozmowy Szumana z Rzeckim na temat ich wspólnego przyjaciela Wokulskiego obaj rozmówcy dochodzą do wniosku, że jego życie zmierza ku katastrofie.
W czasie Wielkiego Postu do Warszawy przyjeżdża słynny skrzypek Molinari. Panna Izabela pragnie zawrzeć z nim znajomość. Prosi Wokulskiego o pomoc. Sugeruje, by ten spróbował namówić włoskiego muzyka na koncert dobroczynny. I tę prośbę Wokulski spełnia, mimo że czuje niezręczność całej sytuacji. Dostrzega przy tym zachwyt ubóstwianej panny podrzędnym skrzypkiem i uwodzicielem kobiet. Robi to na nim przygnębiające wrażenie. Zaczynają mu się otwierać oczy na prawdę o Izabeli.
Pogodzeni małżonkowie. W tym rozdziale narrator swoją uwagę kieruje na Krzeszowskich. Zadłużony baron powraca do domu. Wychodzi również na jaw, że Maruszewicz przy pośredniczeniu kupna klaczy zawłaszczył dwieście rubli i sfałszował podpis barona. Wszystko to jednak, niewiele obchodzi Stanisława Wokulskiego, który po przyjęciu oświadczyn gotów jest umrzeć u nóg panny. W przypływie wspaniałomyślności drze sfałszowany weksel. Środowisko odbiera to jednak przede wszystkim jako wyraz jego bezsilności.
Tempus fugit, aeternitas manet. (łac. - Czas ucieka, wieczność pozostaje). Przyjęcie oświadczyn spowodowało u Wokulskiego dziwną rzewność i współczucie. Odczuł niepokonaną potrzebę robienia dobra innym. W tym czasie wykonał kilka gestów dobroczynnych, m.in. przeznaczył Lisieckiemu i Kleinowi - swoim byłym subiektom - po cztery tysiące rubli tytułem wynagrodzenia szkód, jakie wyrządził im sprzedając sklep Szlangbaumowi. Przeznaczył również około dwunastu tysięcy rubli na gratyfikacje dla inkasentów, woźnych, parobków i furmanów. Ponadto Węgiełkowi sprawił wesele, dodał w prezencie kilkaset rubli, trzymał do chrztu urodzoną w tym czasie jego córkę, zatroszczył się o przyszłość pani Stawskiej. Pod wpływem tego odurzającego przywiązania nie wziął nawet udziału w pogrzebie prezesowej Zasławskiej.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 - - 18 - - 19 - - 20 -
Lalka - streszczenie szczegółowe
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimW jaki sposób zaczynają się otwierać oczy. Podczas burzliwej rozmowy Szumana z Rzeckim na temat ich wspólnego przyjaciela Wokulskiego obaj rozmówcy dochodzą do wniosku, że jego życie zmierza ku katastrofie.
W czasie Wielkiego Postu do Warszawy przyjeżdża słynny skrzypek Molinari. Panna Izabela pragnie zawrzeć z nim znajomość. Prosi Wokulskiego o pomoc. Sugeruje, by ten spróbował namówić włoskiego muzyka na koncert dobroczynny. I tę prośbę Wokulski spełnia, mimo że czuje niezręczność całej sytuacji. Dostrzega przy tym zachwyt ubóstwianej panny podrzędnym skrzypkiem i uwodzicielem kobiet. Robi to na nim przygnębiające wrażenie. Zaczynają mu się otwierać oczy na prawdę o Izabeli.
Pogodzeni małżonkowie. W tym rozdziale narrator swoją uwagę kieruje na Krzeszowskich. Zadłużony baron powraca do domu. Wychodzi również na jaw, że Maruszewicz przy pośredniczeniu kupna klaczy zawłaszczył dwieście rubli i sfałszował podpis barona. Wszystko to jednak, niewiele obchodzi Stanisława Wokulskiego, który po przyjęciu oświadczyn gotów jest umrzeć u nóg panny. W przypływie wspaniałomyślności drze sfałszowany weksel. Środowisko odbiera to jednak przede wszystkim jako wyraz jego bezsilności.
Tempus fugit, aeternitas manet. (łac. - Czas ucieka, wieczność pozostaje). Przyjęcie oświadczyn spowodowało u Wokulskiego dziwną rzewność i współczucie. Odczuł niepokonaną potrzebę robienia dobra innym. W tym czasie wykonał kilka gestów dobroczynnych, m.in. przeznaczył Lisieckiemu i Kleinowi - swoim byłym subiektom - po cztery tysiące rubli tytułem wynagrodzenia szkód, jakie wyrządził im sprzedając sklep Szlangbaumowi. Przeznaczył również około dwunastu tysięcy rubli na gratyfikacje dla inkasentów, woźnych, parobków i furmanów. Ponadto Węgiełkowi sprawił wesele, dodał w prezencie kilkaset rubli, trzymał do chrztu urodzoną w tym czasie jego córkę, zatroszczył się o przyszłość pani Stawskiej. Pod wpływem tego odurzającego przywiązania nie wziął nawet udziału w pogrzebie prezesowej Zasławskiej.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 - - 10 - - 11 - - 12 - - 13 - - 14 - - 15 - - 16 - - 17 - - 18 - - 19 - - 20 -
