Jesteś w: Makbet

„Makbet” - portret psychologiczny głównego bohatera

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim

Makbet jest człowiekiem dobrze urodzonym. Jako rycerz spokrewniony z rodem królewskim postępuje zgodnie z obowiązującymi go zasadami – jest wierny królowi, dzielnie walczy jako jeden z dowódców wojsk Dunkana, cieszy się zaufaniem króla i z wdzięcznością przyjmuje królewskie dowody wdzięczności w postaci nowych tytułów.

Jego szlachetny wizerunek zewnętrzny nie całkiem odpowiada jego charakterowi. Makbet ma swoje słabe strony – cierpi na przerost ambicji, jest żądny władzy i podlega silnym wpływom żony. Spotkanie z czarownicami, ich pochlebstwa przepowiadające mu tron królewski budzą w nim niezdrowe emocje. W jego umyśle rodzi się myśl, by pomóc swojemu przeznaczeniu. Tego problemu nie chce jednak rozważać sam. Za najlepszego doradcę uznaje własną żonę i czym prędzej posyła jej wiadomość o przepowiedniach, jakie usłyszał.


Lady Makbet uznaje, że jest to najlepszy moment, by odpowiednio pokierować mężem i skłonić go do zabójstwa króla Dunkana. Na tronie królewskim zależy jej nawet bardziej niż Makbetowi. Staje się ona złym duchem swojego męża. Używa najróżniejszych argumentów, by przełamać jego psychiczne opory i przeprowadzić zbrodniczy plan.

Dla Makbeta pierwsza zbrodnia jest najtrudniejsza do przeprowadzenia – budzi w nim odrazę i wprawia go w panikę. Mocno wspierany przez żonę potrafi jednak stłumić w sobie te odczucia.
Po zabójstwie Banka to co zostało stłumione, nagle daje o sobie znać. Podczas uczty przed jego oczami pojawia się nagle upiór Banka i widmo narzędzia zbrodni, jakim jest sztylet. Są to halucynacje spowodowane panicznym strachem. Z tego nagłego załamania psychicznego wyprowadza go Lady Makbet.



Od tego zdarzenia zachodzą w psychice głównego bohatera zasadnicze zmiany. Staje się on bezdusznym tyranem, dla którego zbrodnia jest metodą sprawowania władzy. Traci też poczucie więzi z żoną. Nie potrzebuje już jej wsparcia, tym bardziej, że Lady Makbet pogrążona jest w niezrozumiałym dla niego obłędzie. Potwierdzenia słuszności swojego działania szuka u wiedźm z wrzosowiska. Ich zawiłe wróżby interpretuje na swoją korzyść. Jest to samooszukiwanie się, ponieważ wszystko układa się źle. Makbet do końca, wbrew zdrowemu rozsądkowi stara się wierzyć w swój szczęśliwy los. Wiadomość o samobójstwie żony przyjmuje z cyniczną obojętnością. Sam, gdy staje w obliczu całkowitej klęski też wybiera śmierć. Ginie w pojedynku z rąk Makdufa.



  Dowiedz się więcej